W epoce przełomu i radykalnych przemian w pedagogice wszystkie oczy zwrócone są w kierunku osoby nauczyciela. Władze oświatowe podpowiadają mu nowe aspekty formacji, stawiają coraz większe wymogi zarówno programowe jak i dydaktyczne. Władze administracyjne pilnie śledzą rozwój jego postaw i kompetencji. Rodzice inspirowani "echem" przynoszonym ze szkoły przez ich dzieci darzą go szczerą wdzięcznością lub przeżywają niepokój o wiedzę i walory edukacyjne swoich "pociech". A same dzieci? Bezwiednie ulegają swoistemu urokowi osoby nauczyciela, albo się go boją i zaledwie tolerują. Wszyscy oczekują od niego postaw w pełni dojrzałych i coraz bardziej efektywnego działania wychowawczego. Łatwo stąd wywnioskować, że nauczyciel powinien być człowiekiem o dojrzałej osobowości. Może ona być efektem ustawicznego i intensywnego rozwoju.


1. Czym jest osobowość?

    Przez osobowość należy rozumieć trwałą i dynamiczną nadstrukturę, w skład której wchodzą struktury pomniejsze. Są one generowane zarówno przez poznanie intelektualne jak i przez władzę wolitywno-emocjonalną. W sferze poznawczej ważnymi komponentami osobowości są: inteligencja, zainteresowania wyższe (ciekawość badawcza), system pojęć składających się na poglądy i przekonania, pozytywny obraz siebie oraz spójna hierarchia wartości. Stanowią one podstawę do określenia wzorca osobowego. W sferze motywacyjno-dążeniowej analogicznymi pod strukturami są: potrzeby (zwłaszcza wyższe), postawy, sprawności moralne (roztropność, sprawiedliwość, męstwo, umiar), a także ważne role życiowe. Te ostatnie pozwalają określony wzorzec wcielać w życie.
    Za "jądro osobowości" uważa się świadomość moralną - sumienie. Jeśli jest ono właściwie uformowane (przeduczynkowe, prawdziwe, pewne, delikatne), staje się swoistym przewodnikiem i wychowawcą człowieka. Najpierw ukazuje mu dobro, a następnie, jako imperatyw kategoryczny, skutecznie pobudza do jego realizacji. W końcu skrupulatnie rozlicza działającego, budząc w nim poczucie winy lub dając satysfakcję mobilizującą do następnego wysiłku, aż do ostatecznego spełnienia.
    Ta pełnia możliwości człowieka oznacza dojrzałość osobową. Wyraża ona ciągły "stan gotowości" do podejmowania nowych, z reguły coraz trudniejszych zadań. Dojrzałą będzie więc osobowość dynamiczna, twórcza, otwarta na ryzyko związane z trudem dokonywanych wyborów i podejmowanych decyzji oraz w pełni zaangażowana w dobro, a więc podatna na permanentny rozwój. Każdy człowiek ma szansę całkowitego spełniania siebie, wcielając się w wartościowe role społeczne, realizując konsekwentnie podjęte zobowiązania, włączając je we własny program rozwoju. Jest to ustawiczne dążenie wzwyż. Dzięki temu jego osobowość systematycznie zmierza do większej doskonałości - aż do najwyższej formy człowieczeństwa. Wymagane jest jednak całkowite zaangażowanie, a także utożsamienie się z podjętą misją wartościową społecznie, a więc wysoko motywowaną. Wtedy następuje aktualizowanie wszystkich możliwości odczytywanych w sobie sukcesywnie, w ciągu całego życia. Zrealizowanie już odczytanych wyzwala nowe. To pozwala stosunkowo łatwo rozwiązywać napotkane w drodze problemy oraz dzielnie przetrwać pojawiające się kryzysy. Umożliwia przekraczanie siebie, zapewnia integralny rozwój osobowy.
    Od nauczyciela oczekujemy szczególnie dojrzałej, w pełni harmonijnej osobowości. Oznacza to, że powinien on programować i realizować swój rozwój na wszystkich "poziomach" osobowości.

2. Horyzonty myślowe nauczyciela

    W płaszczyźnie biologicznej dojrzałość osobowa nauczyciela będzie się przejawiać głównie w opanowywaniu wszelkich odruchów płynących z instynktów, popędów czy emocji. Humanizując te odruchy i dystansując się do nich, zachowuje umiar. Postawę "walki" zamienia na postawę dialogu, egoizm - na altruizm. Wyzwolenie z tego, co prymitywne (zwierzęce) oznacza również, że zdecydowanie przeciwstawia się konsumizmowi. Obce mu są zarówno pokusa luksusu (życia ponad stan), uleganie modzie płynącej z zaborczej reklamy, jak też sztuczne potrzeby typu palenie papierosów, picie alkoholu czy inne formy prowadzące do uzależnień. Dzięki temu, rozwiązawszy własne podstawowe problemy, może być bez reszty do dyspozycji innych i skutecznie pomagać w rozwiązywaniu ich problemów.
    Aby być do tego zdolnym, nauczyciel powinien także podjąć systematyczny wysiłek wrastania w świat kultury. W płaszczyźnie intelektualnej ma wręcz zaimponować świeżością oraz głębią swoich horyzontów myślowych. Horyzonty te wyznacza nie tylko jego specjalność, ale także cały kontekst kulturowo-społeczny, w którym żyje. Ma być profesjonalistą, z jednej strony zakorzenionym w zdrowej tradycji pedagogicznej, z drugiej - otwartym na edukację kreatywną. Powinien zatem zgłębiać wartości uniwersalne (prawdę, dobro, piękno), a równocześnie otwierać się na pluralizm poglądów i postaw, na tolerancję wobec postaw odmiennych, a nawet przeciwstawnych - w granicach tego, co mieści się w ustalonych normach etycznych gwarantujących porządek społeczny. Trzeba zaznaczyć, że tolerancja w nauce Kościoła katolickiego nie odnosi się np. do wszelkiego rodzaju wynaturzeń.
    Nauczyciel zatroskany o własny rozwój intelektualny musi jednoznacznie określić siebie światopoglądowo. Powinien także świadczyć swoim życiem o konsekwencji wobec przyjętych przekonań. Równocześnie jest zobowiązany szanować odmienne (ale godziwe) przekonania swoich uczniów. Nie może zgubić swojej tożsamości wobec wielości i różnorodności poglądów, z którymi się styka na co dzień. Otwarty na dialog z wszystkimi, kieruje się zasadą równouprawnienia bez narzucania czegokolwiek, stosując Chrystusową zasadę wolności, przysługującą każdemu człowiekowi. Biorąc odpowiedzialność za swoich uczniów i wychowanków, nie może jednak dopuścić do ich zagubienia się w relatywizmie czy nihilizmie. Odpowiada za to wobec wszystkich, szczególnie gdy ma do czynienia ze zdrowymi zasadami wychowawczymi w rodzinach swoich wychowanków.
    Nauczyciel zatroskany o rozwój własnej osobowości powinien także starać się pogłębiać swoją samoświadomość (zdolność do autorefleksji). Pozwoli mu ona prowadzić głębsze życie wewnętrzne, wesprze go w rozwiązywaniu trudnych problemów egzystencjalnych: w samoopanowaniu wobec napięć emocjonalnych, w uzasadnianiu nadziei i życiowego optymizmu. Autorefleksja, otwierając go na przeżywanie ostatecznego sensu życia, a także powołania o wyjątkowej randze społecznej, stanowi swoiste katharsis uzdrawiające wewnętrznie. Prowadzi także do kontemplacji prawdy w wymiarze Absolutu. Intensywne ćwiczenie stałej koncentracji własnej i pomaganie uczniom w jej zdobywaniu stanowi pilną potrzebę naszych czasów, aby obronić człowieka przed "myśleniem stadnym", a w konsekwencji przed manipulacją, zwłaszcza w mass mediach.

3. Nauczyciel wzorcem wychowawczym

    W płaszczyźnie etycznej osobowość nauczyciela powinna być postrzegana przez uczniów jako wysokiej klasy wzorzec wychowawczy. Nauczyciel ma być przede wszystkim dojrzałym człowiekiem, wolnym od nałogów, irracjonalnych schematów, nastawień czy lęków. Powinien zaimponować uczniom (nie starając się o to specjalnie) odwagą, inicjatywą, zaradnością życiową, wysoką kompetencją zawodową, efektywnością pracy, jasno określonymi i w pełni realizowanymi we własnym życiu zasadami moralnymi oraz wartościami szczególnie oczekiwanymi przez dzieci. Głównie chodzi tu o miłość, zarówno macierzyńską - bezwarunkową, wyrozumiałą, cierpliwą, przebaczającą wszystko i do końca, ale także ojcowską - wymagającą i sprawiedliwą. Powinien także być dla młodzieży przyjacielem. W sumie powinien wykazać się wielorakimi sprawnościami i umiejętnościami, co bez systematycznej samokontroli i samorealizacji jest niemożliwe. W wyniku wytrwałej pracy wewnętrznej nauczyciel coraz bardziej utwierdzi siebie w pozytywnej samoocenie. Tą wiarą w siebie, wynikającym z niej zapałem i entuzjazmem będzie mógł także olśnić młodych, obudzić w nich potrzebę pracy nad sobą, zainicjować ważny na całe życie proces samowychowania. Widząc w sobie rosnące dobro, a w konsekwencji w pełni akceptując siebie, będzie mógł o wiele łatwiej akceptować i z wielkim szacunkiem traktować swoich uczniów, a także brać za nich odpowiedzialność.
    Nauczyciel wierzący bierze za swoich uczniów odpowiedzialność w wymiarze wieczności. Staje się świadkiem Chrystusa. Warto tu przypomnieć słowa papieża Pawła VI: "Człowiek naszych czasów chętniej słucha świadków aniżeli nauczycieli, a jeśli słucha nauczycieli, to dlatego, że są świadkami". W świetle wiary powołanie nauczyciela stanowi przedłużenie misji Chrystusa. Każda prawda, jaką głosi i o jakiej świadczy swoim życiem jest odblaskiem jedynej Prawdy, jaką jest Chrystus. Nauczyciel katolicki działając w imieniu Chrystusa trzyma się wytycznych Urzędu Nauczycielskiego Kościoła, dba o rozwój życia duchowego swoich uczniów, przypomina im o niezbywalnej godności dziecka Bożego, o najważniejszym zadaniu wierzących - naśladowaniu Chrystusa, a więc o świętości życia.
    Dziś to świadectwo nauczyciela wierzącego nabiera szczególnego znaczenia. Współpracując z rodzicami - pierwszymi wychowawcami swoich dzieci - nie zgodzi się na "neutralność aksjologiczną" lecz będzie usilnie zabiegał o włączanie do programu szkolnego wartości moralnych, patriotycznych, uniwersalnych wyrastających zarówno z prawa natury, jak i z Ewangelii. Wobec prób demontażu wartości, zasad i ideałów chrześcijańskich przyjmie postawę jednoznaczną. Za punkt wyjścia uzna to, co uniwersalne, prawdziwe i dobre. Punktem dojścia uczyni te same trwałe wartości, zasady i ideały jeszcze bardziej piękniejące w blasku współczesności. W świetle wiary nie starzeje się szlachetność, ale z upływem czasu coraz bardziej szlachetnieje. Nie traci nic ze swej wielkości nieskazitelność moralna, nie dezawuuje się zaangażowanie. Nie staje się anachronizmem poświęcenie i służba. Miłość do ziemi ojczystej, do języka i kultury własnego narodu mocą magicznych ponowoczesnych zaklęć nie traci swojego blasku. Na mocnym fundamencie zawsze można dobudować kolejne piętra. Prawdziwy wychowawca, cieszący się wysokim autorytetem, nie lekceważy i nie przekreśla tego, co otrzymał od wczorajszych autorytetów. To, co w nauczycielu najpiękniejsze, to roztropność zwana także mądrością. Nakazuje ona z pietyzmem podchodzić do tego, co prawdziwe i najpiękniejsze było wczoraj, troskliwie i twórczo pochylać się nad dzisiejszym i odpowiedzialnie kreować wychowawcze jutro.
    Nauczycielu, jaki jesteś? Z czego wyrasta Twoja tożsamość? Czy utożsamiasz się ze swoją misją? Czy dajesz z siebie tyle, na ile Cię stać? Czy wierzysz w Mądrość miłującą? Czy wcielasz ją w swoje życie i życie wychowanków?
    Z pewnością wiesz, kto stawia Ci te pytania.

Mieczysław Rusiecki

Ks. prof. dr hab. MieczysŁaw Rusiecki - wykŁadowca w Akademii Świętokrzyskiej
w Kielcach i w Wyższym Seminarium Duchownym