Mój syn miał szereg niepowodzeń szkolnych, szczególnie na lekcjach wychowania fizycznego. Syn jest astmatykiem, stąd miał problemy z nawet najprostszymi ćwiczeniami, które wykonywał wolniej i może gorzej niż inni. Reszta uczniów ciągle się z niego naigrywała, a nauczyciel oprócz reakcji... Cisza..., Nie zdobył się na nic innego.
     Syn nie chciał jeść, nie chciał bawić się z dziećmi z podwórka, a co najgorsze, nie chciał chodzić rano do szkoły. A gdy go zapytałem, o czym marzy powiedział: myślę o innej szkole, może tam są dobrzy ludzie.
Mirosław lat 45

     Mam córkę z niewielką wadą wymowy. Dla wnikliwego słuchacza wymowa mojego dziecka może być rażąca.
     Ponieważ córka jest bardzo zdolna z przedmiotów ścisłych, poszła do normalnej szkoły podstawowej. W przedmiotach humanistycznych też nie odbiega od dzieci w jej klasie, a ja często słyszę od matek w szkole, że powinnam oddać dziecko do szkoły specjalnej.
     Dzieci z klasy mojej córki nazywały Ulę "Gryzli", bo mówi tak, jakby coś przegryzała. Moja Ula nie chciała chodzić do szkoły, nie chciała też udzielać odpowiedzi na pytania podczas lekcji. Porozmawiałam więc na ten temat z wychowawczynią, która zrozumiała mnie i urządziła pogadankę na temat, czy wolno naśmiewać się z nieudolności niektórych uczniów. Pogadanka ta przyniosła rewelacyjne rezultaty, które owocują do dzisiejszego dnia, Ula nawet nie wspomni o opuszczaniu zajęć szkolnych.
Elżbieta lat 39

     Znam chłopca, który tak przejął się alkoholizmem ojca, że uciekł z domu, a w szkole miał problemy z każdym przedmiotem. Będąc niezwykle uzdolniony wokalnie i humanistycznie, opuszczał nawet te zajęcia, w których wyróżniał się. Zapytany, dlaczego tak postępuje odpowiedział: bo ja jestem już przegrany, nikt z sąsiadów i znajomych nie zapomni zachowania mojego ojca. Dopiero cierpliwa praca pedagoga szkolnego i psychologa doprowadziły chłopca do normalnego stanu. Gdyby nie rozmowa z nim, podczas której mógł się zwierzyć, tego chłopca może już nie byłoby wśród nas, bo ciągle myślał o samobójstwie lub ucieczce do odległego miasta.
Agnieszka - szkolny pedagog

Wypowiedzi zebraŁa i opracowaŁa
Ewa Walkiewicz