|

Media
elektroniczne stały się ważnym, nieodłącznym elementem współczesnego
życia. Oddziałują na nasze myśli, wolę, uczucia i wyobraźnię.
Przenikają w głąb życia społecznego, docierają wszędzie, pokonując
bariery wiekowe i środowiskowe. Otwierają przed współczesnym
pokoleniem ogromne możliwości. Korzystamy z gazet, książek,
radia, telewizji, komputera. One kształtują nasze poglądy
i postawy, zalewają nas potokiem informacji i obrazów. Ale
naprawdę żyjemy w świecie iluzji. Bo ilu Polaków czyta książki,
gazety, korzysta z komputera? Znacząca większość ogląda tylko
telewizję, a w niej jedynie najłatwiejsze w odbiorze filmy.
Bardzo często telewizor staje się sybstytutem rodziny. W stosunkowo
łatwy sposób zaspokaja wiele istotnych potrzeb. Jest ulubioną
formą spędzania wolnego czasu przez dzieci i młodzież. Rodzice
często pochłonięci codziennymi obowiązkami ograniczają swój
czas spędzany z dziećmi do minimum. Nie wiedzą, jakie programy
telewizyjne oglądają ich dzieci. A w repertuarze telewizji
trudno odnaleźć program o przyjaźni, miłości, bezinteresowności.
Największą oglądalnością cieszą
się filmy z gatunku "seks i przemoc", w których prezentuje
się bardziej niebezpieczną w skutkach przestępczość jak handel
bronią, narkotykami, zamachy bombowe, gwałty, fałszowanie
pieniędzy. Sensacja, agresja, udramatyzowane akcje stały się
najważniejszymi wabikami zapraszającymi przed ekrany. Młody
człowiek przyjmuje do wiadomości, że świat opiera się na gwałcie
i przemocy, a najszlachetniejsze cele osiągane są przy użyciu
siły lub podstępu. Psychoza zagrożenia i chęć górowania nad
innymi rodzi zapotrzebowanie na bycie sprytnym, bezczelnym
i bezwzględnym. Częste przyglądanie się brutalnym scenom pokazywanym
na ekranie uodparnia nawet najbardziej wrażliwych na ludzką
krzywdę, a w efekcie przytępia wrażliwość na drugiego człowieka.
Pod wpływem częstego oglądania przemocy w telewizji i stosowania
jej w grach, widzowie nie tylko nabierają przekonania o jej
normalności, ale także reagują na nią obojętnie i obojętnieją
wobec sytuacji przemocy także w życiu codziennym, nie mając
poczucia winy przy własnych agresywnych zachowaniach. Telewizja
przejęła funkcje wychowawcze i socjalizacyjne. Wobec dzieci
odgrywa rolę niańki, natomiast młodzieży dostarcza wzorców
postępowania, rozbudza konsumpcyjne apetyty, popularyzuje
modę na bycie twardym, bezwzględnym i silnym, chociaż niekoniecznie
inteligentnym. Dzieci i młodzież ulegająca czarowi telewizji,
a zwłaszcza prezentowanym w niej herosom i przeżywanym przez
nich przygodom ma wypaczony obraz świata i wizerunek człowieka.
Samoocena młodych ludzi jest bardzo niska i w konsekwencji
jest źródłem trudności w nawiązywaniu kontaktów z rówieśnikami,
słabej odporności na frustracje, impulsywne działanie. Dzieci
stają się nadpobudliwe, co odbija się na funkcjonowaniu w
grupie rówieśniczej, w kontaktach z rodzicami i nauczycielami,
a także na wynikach w nauce. Młodzież często sięga po argumenty
siłowe. Posługuje się pięściami i nogami. Coraz częściej wyposaża
się w sprzęt ulicznego bandyty (kije, noże, broń). Wątki sensacyjne
zawierają w sobie także filmy anonimowe. Wypełnione są obrazami
i treścią tak charakterystyczną dla "kina akcji". Główne postacie
mają swoje pierwowzory w filmach dla dorosłych. Brutalne kreskówki
zadomowiły się już na dobre niemal we wszystkich stacjach
telewizyjnych i pokazywane są dzieciom prawie jeden po drugim.
Postacie negatywne tych filmów posługują się brutalnym językiem.
Walka dobra ze złem to często walka na pięści, lasery, miecze,
noże, kije. Postacie filmowe kopią się, zatapiają, spychają
w przepaść, otruwają. Nagromadzone w tych filmach przemoc
i zło uświadamiają, jak wielkim zagrożeniem dla psychiki dziecka
są takie sceny. One nie uczą, że za złe zachowanie trzeba
przeprosić, że słabszym trzeba pomagać. Nie promują pozytywnych
wzorów zachowań.
To samo dotyczy komputerów,
a zwłaszcza gier komputerowych. Niosą one ze sobą zarówno
elementy edukacyjne, jak i elementy zagrożeń. Są gry wymuszające
szybkie logiczne myślenie, pomagające opanować wiedzę z różnych
przedmiotów, dające satysfakcję z osiągniętego celu. Te jednak
są mało atrakcyjne dla większości. Dzieci i młodzież chętniej
sięgają po gry zawierające elementy strategiczne, z większą
dawką przemocy, gdzie gracz walczy z bestią, zabija i pokonuje
innych. Są gry, które nigdy nie powinny trafić w ręce młodego
gracza. Dzieci "bawiąc się w zabijanie" podczas gier komputerowych
oswajają się z okrucieństwem, następuje u nich obniżenie wartości
moralnej, utożsamiają się z bohaterem i naśladują go. W czasie
gry gracz co prawda nabiera wprawy w posługiwaniu się komputerem,
ćwiczy koordynację wzrokowo-ruchową, ale jednocześnie walczy,
zdaje cierpienie, zabija. Agresja jest wprawdzie stymulowana,
ale gracz uczy się jej i może później przenieść do realnego
życia. Bardzo poważnym zagrożeniem dla użytkowników gier jest
również czas grania, będący oznaką uzależnienia. Co zrobić,
aby uchronić nasze dzieci przed złymi skutkami programów telewizyjnych
i gier komputerowych?
Nie możemy przecież zrezygnować
z technik multimedialnych, bo są niezbędne w XXI wieku, ale
stosujmy pewne zlecenia:
- Po pierwsze, zainteresuj się tym, co
robi dziecko (uczeń) przy komputerze i przed telewizorem.
- Poproś, aby pokazało ci swoją ulubioną
grę, sprawdź, czy jest na pewno odpowiednia do wieku dziecka.
- Kontroluj jakość, ilość i czas programów
oglądanych przez dzieci.
- Zaproponuj dziecku program czy film,
który powinno obejrzeć.
- Pomóż mu przenieść się w świat cudownych
obrazów ze świata przyrody, krainy baśni, piękny świat kultury,
sztuki i nauki.
Wymagania należy
postawić przed szkołą i nauczycielami, którzy powinni przygotować
młodzież do selektywnego i krytycznego odbioru telewizji.
Nie bez znaczenia jest również zwrot w kierunku twórców programów
telewizyjnych, którzy winni pamiętać o potrzebie przekazywania
w różnych programach dla dzieci i młodzieży treści, które
byłyby dostosowane do ich możliwości intelektualnych i zainteresowań,
gdyż tylko ciekawa i przekonująca, dostosowana do wieku i
potrzeb treść programów ma szanse skutecznego oddziaływania
wychowawczego. Obowiązkiem telewizji publicznej i prywatnej
jest dbanie o to, aby przez swoje programy nie działać na
dzieci w sposób szkodliwy.
Szklany ekran nie powinien zastępować dziecku kontaktu z rodzicami
i być jedyną formą spędzania wolnego czasu. Istnieją przecież
spacery, wycieczki, wspólna zabawa, opowiadania, czyli wszystko
to, co najbardziej sprzyja dziecku, co rozwija jego wyobraźnię,
wrażliwość na sztukę, muzykę, ludzką krzywdę. Dbajmy o to,
aby dzieci miały zawsze pod ręką nie tylko ciekawy program
edukacyjny, ale także dobrą książkę. Rodzice kochają swoje
dzieci i życzą im jak najlepiej, zatem wychowują je najlepiej
jak potrafią. Należy więc zadać sobie pytanie: Co zrobić,
żeby potrafili jeszcze lepiej?
Agata Baran
Agata Baran - nauczycielka w Szkole Podstawowej w Sieprawiu
Przypisy:
1. Sawicka A., Telewizyjne sceny przemocy a zachowania asertywne
młodego widza, "Edukacja Medialna" 2001/3.
2. Niedzicki W., Czy media mają podwójne oblicze?, "Edukacja
Medialna" 1999/4.
3. Ziembiński A., Przemoc w mediach - gry komputerowe, "Edukacja
Medialna" 1999/3.
4. Sosa J., Czy telewizja jest reklamą przemocy? "Nowa Szkoła"
1999/1.
5. Parnicka U., Niebezpieczeństwo szklanego ekranu, "Wychowawca"
2001/11.
6. Braun-Gałkowska M., Media a odbiorca, "Wychowawca" 2001/11.
7. Sędzimir B., Wpływ telewizji na młodzież, "Wychowawca"
2001/11.
|