|
"Obyczajny tryb życia ojca jest dla dzieci
najwnikliwszą nauką.
Demokryt z Abdery (ok. 460-350 przed Chr.)

Czy uczciwość, dzielność, honor, odwaga, przyjaźń
są jeszcze wartościami atrakcyjnymi dla młodego człowieka?
Czy po "zajściach w Toruniu można nawiązać jakąś lepszą formę
kontaktu z młodym - często agresywnym człowiekiem?
Często mówi się o zagubieniu młodzieży, wycofaniu
z życia społecznego, niszczących uzależnieniach, agresji,
trudnościach i problemach, jakie wnosi i stwarza (nawet je
prowokując).
Z drugiej strony spotykamy się przecież z zachowaniami przeciwnymi:
młodzi tworzą niezależną sztukę, są zaangażowani religijnie,
uczestniczą z sukcesami w olimpiadach i różnego rodzaju konkursach
(nawet międzynarodowych), które wymagają pracowitości i wysiłku.
Słyszymy o wolonotariuszach różnych organizacji społecznych,
którzy - mimo wszystko - angażują się w różnorakie ambitne
przedsięwzięcia (choćby WOŚP, Spotkania młodzieży w Lednicy,
ruchy ekologiczne, itp). Czy świadczy to o dwóch "kategoriach
młodzieży i w konsekwencji o dwóch kategoriach wartości przez
nich respektowanych?
Tak było zawsze?
Szukając źródeł tego stanu, na pewno można
powtórzyć za badającymi te zjawiska socjologami i pedagogami,
że jest to proces bardzo złożony, a przyczyn należy szukać
w wielu miejscach, zaczynając od warunków domowych, wpływu
mediów poprzez sposoby spędzania czasu wolnego, oddziaływania
kultury, dochodząc do globalnych procesów i trendów, z którymi
coraz bardziej musimy się liczyć.
Czy tak było zawsze, czy jest to specyfika
"naszych czasów? Czy te wszystkie negatywne czynniki skupiły
się współcześnie, osłabiając masowe ruchy wychowawcze, psując
obyczaje, wypaczając systemy wartości, zniechęcając do stałych
relacji międzyludzkich?
Odpowiedzi na te pytania należy szukać w naturze
młodości, a szczególnie w przekorze, bezkompromisowości, potrzebie
identyfikacji, ideowości, odrzucaniu schematów i fałszu. Im
bardziej wartości odwrotne stają się domeną "świata dorosłych,
tym bardziej młody człowiek jest skory do przekory i odchodzenia
od takiej wizji. Odwrotność świata serwowanego przez dorosłych
(polityków, kreatorów kultury, media, "autorytety) staje
się tym samym atrakcyjna i pożądana. W ten sposób każde działanie
dorosłych powoduje reakcję młodego człowieka. Zmusza do indywidualnego
lub grupowego opowiedzenia się po którejś ze stron skrajności:
działania destrukcyjnego (nękanie nauczyciela i ignorowanie
szkoły, agresja, uzależnienia, bunt, łamanie konwenansów)
lub konstruktywnego (zaangażowania dla innych, tworzenia własnych
"subkultur, poświęcenie się nauce i zdobywaniu nowych, przyszłościowych
umiejętności).
To właśnie z buntu młodych ludzi (często działań
radykalnych) wynika potrzeba zmian w takich choćby dziedzinach,
jak ekologia, rozrywka, ekonomia, współpraca międzynarodowa.
Młodzież wybiera te właściwości współczesności, które są bardziej
naturalne, bliższe naturze młodości. Z pojemnego "worka kultury
i techniki - wyciągają to, co mimo wszystko wymaga rywalizacji,
sprawdzania swoich zdolności, identyfikowania się z innymi,
szukania kontaktów.
Żywe wśród wszystkich grup i subkultur młodych
są wciąż wartości takie jak przyjaźń, chęć naprawiania świata,
zaangażowanie w realizację ideałów, szukanie identyfikacji,
bohaterstwo pomieszane z ryzykiem, czystość relacji, czy poszukiwanie
pozytywnych uczuć.
Właśnie tak można uzasadniać popularności gier
komputerowych, internetowych komunikatorów i czatów, solidarności
osiedlowych gangów młodocianych czy szaleńczej popularności
porozumiewania się za pomocą sms-ów. Dlatego młodzież tak
licznie ściąga tam, gdzie są rozumiani (Spotkania w Lednicy,
międzynarodowe spotkania wspólnoty z Taizé, Przystanek WOODSTOCK
w Żarach/Kętrzynie).
Mam lepsze - więc jestem lepszy
"Wyścig szczurów dorosłych staje się udziałem
naszych dzieci. Kto go nie wytrzymuje, staje się autsajderem,
traci, spada do niższej "kategorii.
Chyba już wszyscy wychowawcy zauważyli, że
młodzież dzieli się na tych, którzy mają np. coraz lepsze
telefony komórkowe i tych, co ich nie mają, na tych, co mają
nieograniczony dostęp do Internetu i na tych którzy nie potrafią
korzystać jego z zasobów.
Wedle danych statystycznych, kategorie podziału
wczoraj jeszcze przebiegające między dziećmi z "miasta, a
dziećmi ze "wsi, zmieniają się. Wśród kategorii rywalizacji
dziś pojawiają się "pogoń za markowymi ubraniami, klasyfikacja
ze względu na rodzaj słuchanej muzyki, sposób rozrywki i możliwości
podróżowania (zwiedzania świata), sposób spędzania wakacji,
ze względu na posiadany sprzęt elektroniczny (telefony komórkowe,
gry wideo i komputerowe), czy ostatecznie dostępność (lub
nie) do Internetu.
Mniej obaw
Nowe realia - dla niektórych pedagogów poważne
zagrożenie - powinny stanowić wychowawcze wyzwania. Na pewno
należałoby wykazywać mniej obaw, a więcej odwagi w realizacji
sprawdzonych sposobów pracy z młodzieżą, które wymagają ze
strony pedagogów szacunku, odpowiedzialności, dojrzałości
czy autentyczności.
Doświadczenia i baczne śledzenie wypowiedzi młodych ludzi
świadczy dobitnie, że wartości omówione powyżej (przyjaźń,
akceptacja, poszukiwanie Boga, solidarność) są immanentną
cechą każdego młodego człowieka, nawet jeśli okrywa to forma
obojętności, brutalności.
Kiedyś szukano atrakcyjnych metod i form pracy,
aby rozwijać najlepsze cechy wychowanków (przeróżne dyscypliny
sportowe, style muzyczne, filmy amatorskie, hobby). Należałoby
dzisiaj mobilizować współczesnych wychowawców do konstruktywnego
wykorzystania takich możliwości. Otwartość to ważna cecha
pedagoga, który zawsze powinien sam żyć wartościami, które
stara się przekazać wychowankom.
Pocieszające jest to, że takie same słowa krytyki
czy pospolitego załamywania rąk, posądzenia o upadek wartości,
słyszało o sobie pokolenie okresu, kiedy Polska odzyskała
Niepodległość. W roku 1939 ci młodzi chłopcy i dziewczęta
mieli po siedemnaście, dwadzieścia lat i słyszeli, że tak
beztrosko marnują dorobek ojców, nie zajmują się sprawami
społecznymi, nie myślą o Ojczyźnie, szukają zabawy a nie uczciwej
pracy. Historia jeszcze raz potwierdziła, jak błędna była
ta lękliwa i pesymistyczna diagnoza.
hm. RafaŁ Ryszka
hm. RafaŁ Ryszka - Komendant DolnoślĄskiej ChorĄgwi Harcerzy
ZHR im. OrlĄt Lwowskich
|