|

W
wielu szkołach nie ma tradycji teatru dziecięcego czy młodzieżowego.
Często nauczyciele nie chcą prowadzić takich zajęć lub też
szkoła nie ma na to pieniędzy. Bywa i tak, że nauczyciele
tłumaczą się brakiem przygotowania w tej dziedzinie.
Należę do grupy nauczycieli,
którzy rozpoczynali pracę w teatrze amatorskim bez przygotowania
(poza oczywiście przygotowaniem pedagogicznym). Uczestniczyłam
w przeglądach zespołów teatralnych, wnikliwie słuchałam uwag
komisji dotyczących spektakli teatralnych wystawianych przez
nasz zespół. Z czasem nasz zespół teatralny osiągał coraz
wyższe miejsca i wyróżnienia na różnych przeglądach.
Teatr dziecięcy i młodzieżowy wychowuje
do odpowiedzialności, uczy wrażliwości, pomaga w odkryciu
własnych talentów, w przełamaniu barier oraz kształtuje postawę
otwartą i twórczą.
Teatr amatorski wychowuje do
odpowiedzialności poprzez fakt, iż w zespole powinna panować
pewna dyscyplina. Szczególnie da się to zauważyć w dbaniu
przez zespół o dekoracje i rekwizyty, jak również w systematycznym
przychodzeniu całego zespołu na próby. Teatr dziecięcy i młodzieżowy
kształtuje postawę kreatywną poprzez gry i zabawy dramatyczne,
improwizowanie przez wychowanków etiud teatralnych oraz wspólne
pisanie scenariuszy, a potem reżyserowanie według nich przedstawień
teatralnych. Uczestnicy zespołu teatralnego muszą czuć się
współtwórcami, a nie tylko odtwórcami. Z kolei poprzez postawę
współtworzenia dochodzą oni do postawy współodpowiedzialności.
Innym założeniem pracy z młodzieżą
i dziećmi jest rozwijanie u dzieci i młodzieży sfery emocjonalnej,
poznawczej, społecznej, psychoruchowej oraz rozwijanie ich
wyobraźni. W przypadku dzieci wiejskich czy też nieśmiałych,
uczestnictwo w kółku teatralnym sprawia, że nabywają one z
czasem pewności siebie i ogłady w zachowaniu oraz pozbywają
się kompleksów.
Moje doświadczenie pokazuje,
iż teatr wpływa na dzieci i młodzież tak, że stają się one
osobami wrażliwymi i empatycznymi. Uczę też altruizmu poprzez
teatr. Grając, możemy zarobione pieniądze ze sprzedaży biletów
ofiarować np. fundacji dla dzieci biednych "Ut unum sint"
ze Zdzieszowic czy też dla Domu Dziecka w Kłodzku.
Wystawiamy spektakle dla
przedszkola i szkoły podstawowej w Borucinie (miejscowość,
w której pracuję) oraz dla mieszkańców, dajemy też występy
dla dzieci upośledzonych z Ośrodka Rehabilitacji "Caritas"
z Raciborza. Występy dla tych osób uświadamiają dzieciom z
kółka teatralnego, że potrafią w ten sposób sprawić komuś
radość, uczą też tolerancji i szacunku wobec nich.
Propozycje repertuarowe mają
niebagatelne znaczenie wychowawcze. Parę lat temu reżyserowałam
"Alicję w Krainie Czarów" Lewisa Carrolla z jej
senną logiką, ale też znaczącym pytaniem skierowanym do kota
- dziwaka: "Dokąd mam pójść? " i jego cenną odpowiedzią:
"To zależy w dużej mierze, dokąd chcesz dojść".
Jakże ważna zdaje się być w tym pytaniu kategoria celu. Spektakl
"Momo", według powieści Michaela Ende, skłaniał
nas do bycia uważnym na drugą osobę: "Tak jak Momo nikt
nie umiał słuchać". I to właśnie tylko ta dziewczynka
o niespotykanym imieniu oddała ludziom skradziony przez złodziejów
czasu - czas.
Sięgam też po baśnie Bruna
Ferrery, autora wielu książek dla katechetów, z których dokonuję
adaptacji teatralnych. "O małym samotnym królu"
uświadamiał dzieciom, jak ważna jest dla człowieka przyjaźń
i wspólnota. Po obejrzeniu "Potwora" dzieci dowiedziały
się, że ocenianie kogoś po wyglądzie zewnętrznym może być
głęboko krzywdzące*.
W ostatnim spektaklu pt.
"Ptam" Krystyny Miłobędzkiej wykazuję, iż świat
marzeń dziecka diametralnie się różni od często stereotypowego
świata marzeń dorosłych.
Z młodzieżą z kolei sięgamy
do repertuaru teatru absurdu. W "Lekcji" E. Ionesco
uświadamiamy widzom, iż absurd nie może być racją myślenia
czy działania, gdyż prowadzi do nihilizmu. W "Serenadzie"
Sławomira Mrożka istotnym było wyeksponowanie przesłania,
iż relatywizm moralny i szatańska inteligencja jednego z bohaterów
sprowadza się do makiawelistycznej zasady postępowania: "cel
uświęca środki". Zasada ta nie godzi się w żadnej mierze
z chrześcijańską moralnością. Z dziećmi klas młodszych piszemy
scenariusze teatralne, np. "O Roksanie i Kachnie oraz
dzielnym strażaku Janku", "O najsławniejszym czarnoksiężniku".
Najważniejszym przesłaniem jest, by dobro zwyciężało zło.
Nie stronię też od programów okolicznościowych, jak jasełka,
w których kultywuję gwarę morawską oraz tradycję regionu.
Praca w kole teatralnym
uwrażliwia dzieci i młodzież na dobro i piękno. Pomagam im
odkrywać własne talenty, próbuję przełamywać ich opory i zahamowania,
kształtuję postawę otwartości i kreatywności oraz wychowuję
do mądrze pojętej wolności jako odpowiedzialności.
Irena Hlubek
Irena Hlubek - nauczycielka w
Szkole Podstawowej,
instruktorka teatralna w Domu Kultury w Borucinie, oraz katechetka
w Gimnazjum w Krzanowicach
* Większość z wymienionych scenariuszy przedstawień
szkolnych ukaże się wkrótce nakładem Wydawnictwa Rubikon (ul.
Kątowa 4, 31-404 Kraków, tel/fax 633 26 52).
|