Kilka uwag na temat profilaktyki

     Przyszłość młodego człowieka bardzo często zależy od tego, w jaki sposób spędza swój wolny czas, a za to odpowiedzialni są nie tylko rodzice, ale także my - wychowawcy.
     Wiadomo, że tam, gdzie pojawia się nuda i brak pomysłów, najłatwiej rodzą się zjawiska patologiczne. Nadmiar wolnego czasu, z którym młody człowiek nie wie co zrobić, w połączeniu z brakiem pieniędzy może prowadzić do niebezpiecznych pomysłów. Łatwo w takiej sytuacji ulec przypadkowym namowom otoczenia, którym zwykle staje się ulica. Dla młodego człowieka posiadanie pieniędzy też może okazać się zgubne, jeśli tzw. "rozrywka", którą za nie kupuje, prowadzi do uzależnienia.
     Wśród młodzieży o różnym statusie społecznym, różnej sytuacji rodzinnej i różnym poziomie intelektualnym, frustracje spowodowane poczuciem pustki w życiu, znudzeniem i nieumiejętnością zorganizowania sobie wolnego czasu, są często pierwszym krokiem do popadania w różnego rodzaju tarapaty. Mniej kłopotów wychowawczych sprawiają dzieci aktywne, posiadające liczne zainteresowania lub prawdziwe pasje. Dobrze, jeżeli rodzice lub opiekunowie od najmłodszych lat mobilizują i zachęcają dziecko do rozwijania swoich zainteresowań oraz uzdolnień, a także preferują aktywną, a nie bierną rozrywkę. Bywa tak, że rodzicom wydaje się, iż zapewnienie dziecku korzystnej sytuacji finansowej, zakupienie komputera, magnetofonu czy innych drogich sprzętów wystarczy, aby miało ono dobre warunki do rozwoju. Niestety, to zbyt mało, a może nawet odnieść skutek odwrotny od zamierzonego, jeśli nie udało się rozbudzić w dziecku żadnych zainteresowań ani też rozpoznać ukrytych prawdziwych potrzeb lub uzdolnień. Na przykład rodzice finansują kosztowną naukę jazdy na nartach nie dostrzegając, że ich dziecko zdecydowanie bardziej lubi taniec lub jazdę na łyżwach. Wiele dzieci posiada komputer, który służy im jedynie do gier komputerowych, albo korzystania z Internetu w sposób zagrażający nawet jego bezpieczeństwu (mam na myśli kontakty z niewłaściwymi osobami, zarówno rówieśnikami, jak i osobami dorosłymi). Słuszniej byłoby zapisać dziecko na kółko komputerowe w szkole lub domu kultury.
     Jeśli trudności finansowe nie stanowią problemu, dzieci szczególnie w dużych ośrodkach miejskich, mogą korzystać z licznych ofert instytucji kulturalnych i sportowych. We współczesnych realiach wielu osób nie stać na sfinansowanie zajęć dla dzieci prowadzonych odpłatnie przez domy kultury i inne ośrodki. Koszt miesięczny zajęć dla jednego uczestnika to zwykle kilkadziesiąt złotych. Jedno wspólne wyjście na pływalnię, do kina, a nawet na wystawę malarstwa, jest dla kilkuosobowej rodziny wydatkiem tak dużym, że w przypadku niektórych rodzin czasem nie możliwym do zrealizowania. A przecież nie chodzi tu o rozrywkę sporadyczną. Czy w tej sytuacji dzieciom pozostaje wieczór spędzony pod blokiem lub przed telewizorem? Na pewno nie.
     Szkoła powinna być dla ucznia mądrym przewodnikiem po różnorodnych formach spędzania wolnego czasu, a także miejscem na wartościową i ciekawą rozrywkę. Wychodząc z tego założenia postanowiłam w swojej szkole redagować z uczniami miesięcznik kulturalno-informacyjny o znamiennym tytule "Nasz Czas", aby młodzież mogła dowiedzieć się, a także wskazać rówieśnikom, czym można i warto zajmować się w czasie wolnym od nauki. Nie mając żadnego przygotowania do pracy redakcyjnej, ani doświadczenia w tej dziedzinie podjęłam się tego zadania, ponieważ nie istnieje dla młodzieży czasopismo o zasięgu lokalnym, które informowałoby o wszystkim, co może w naszym mieście robić uczeń w wolnym czasie. Istnieją, co prawda, w poszczególnych pismach rubryki zawierające informacje o wybranych programach dla dzieci, ale wiadomości te są rozproszone i trudno dotrzeć do wszystkich.
     Szkoła, w której pracuję, to gimnazjum z wygasającą szkoła podstawową. W pierwszym ogłoszeniu zachęcającym do pracy w redagowaniu gazetki napisałam między innymi: "Nie wiesz co zrobić z wolnym czasem? Napisz artykuł, opowiadanie lub wiersz, przeprowadź wywiad z interesującą osobą, wykonaj rysunek, ciekawe zdjęcie albo ułóż krzyżówkę i zgłoś się do naszej redakcji! A jeżeli wiesz, co zrobić z wolnym czasem, podziel się tą wiedzą z naszymi czytelnikami!!! ". To było przed trzema laty, zgłosiło się wtedy nieśmiało kilkunastu uczniów, z którymi tworzyłam kształt obecnego pisma. Zasadniczym celem wychowawczym naszego miesięcznika jest promowanie wartościowych form spędzania wolnego czasu oraz stwarzanie uczniom możliwości prezentowania ich twórczości i osiągnięć.
     Pismo dostarcza bieżących informacji z życia szkoły, przedstawia sukcesy uczniów w różnych dziedzinach, także poza szkołą - konkursy, olimpiady, turnieje, zawody sportowe, występy. W wywiadach przeprowadzanych przez młodych dziennikarzy i w licznych artykułach uczniowie opowiadają o swoich różnorodnych pasjach i zainteresowaniach, takich jak modelarstwo, teatr, taniec, film, książki, historia II wojny światowej, śpiewanie i gra na instrumentach, gra w szachy, jazda konna, rysowanie komiksów, malarstwo, muzyka rozrywkowa, sport, turystyka. W naszej gazetce każdy uczeń może napisać o sobie, o swojej klasie, o kolegach. Prezentujemy zarówno duże talenty, jak i mniejsze osiągnięcia. Piszemy o wszystkich pozytywnych przejawach aktywności, o pracy samorządu uczniowskiego, o działalności charytatywnej uczniów, o ich wielkich i drobnych sukcesach, a także o małych i dużych problemach młodzieży i o tym, jak sobie z nimi radzić. W "Kąciku Porad Koleżeńskich" uczniowie radzą, jak zorganizować sobie dzień, aby ze wszystkim zdążyć, jaki prezent wybrać dla bliskiej osoby, zwłaszcza gdy ma się mało pieniędzy, jak zaadaptować się w nowej szkole, co to jest prawdziwa przyjaźń, dlaczego należy przebywać na świeżym powietrzu, jak urządzić klasowe andrzejki itp.
     Wiele miejsca poświęcone jest zajęciom pozalekcyjnym w szkole i innych placówkach. Staramy się wskazywać, w które dni jest wolny wstęp do poszczególnych muzeów, jakie ciekawe miejsca można zwiedzić w czasie niedzielnego spaceru, zachęcamy do korzystania z lokalnych bibliotek i imprez tam organizowanych, do uczestniczenia w zajęciach prowadzonych w naszej Parafii, do uczęszczania na kółka zainteresowań lub szkolne zajęcia sportowe. Zachęcamy do udziału w różnorodnych imprezach i akcjach organizowanych przez szkołę i Radę Uczniowską, np. "Festiwal Anioły 2002", akcje charytatywne, akcje ekologiczne. Propagujemy wycieczki w ramach Koła Geograficznego lub działającego w szkole Klubu Zdobywców Odznaki Przyjaciela Krakowa. Co miesiąc podajemy wykaz nowości w bibliotece szkolnej wraz z pisanymi przez młodzież recenzjami ciekawych książek. Czytelnik może dowiedzieć się, które wydarzenia kulturalne są godne uwagi, poznać wyniki sondaży i opinie uczniów na różne tematy. Bardzo istotne jest, że wszystkie informacje pochodzą od jego rówieśników.
     Podstawowym wymaganiem, które stawiam uczniom jest, że mogą pisać głównie o wydarzeniach, miejscach i osobach, które znają z własnego doświadczenia. To gwarantuje autentyczność pracy i inspiruje ich do zdobywania ciekawych informacji. Wszystkie zamieszczane w gazetce artykuły, wiersze, opowiadania, wywiady, recenzje oraz ilustracje i fotografie muszą być autorstwa uczniów (wyjątek stanowią niektóre informacje i komunikaty). Uczniowie mają doskonałą okazje do zaprezentowania swoich talentów literackich, publikują piękne wiersze i opowiadania. Istnieje stała rubryka "Od gryzipiórka do wieszcza, czyli kącik talentów literackich", w której pojawiają się często te same nazwiska. Trzeba koniecznie wspomnieć o istotnej roli ilustratorów, których twórczość znacznie podnosi walory estetyczne pisma. Uczniowie redagują również kącik języków obcych, sami układają rebusy i krzyżówki. Dzięki pracy redakcyjnej doskonalą swoje umiejętności praktycznego wykorzystania komputera. Uczą się także istotnej dla nich w przyszłości pracy zespołowej.
     Staram się aktywizować jak najszerszą grupę uczniów do współtworzenia szkolnego pisma. Obecnie zespół redakcyjny liczy prawie trzydziestu uczniów, istnieje też grupa osób współpracujących z redakcją nieregularnie, ponadto każdy uczeń może przynieść swój tekst lub rysunek do opublikowania. W zespole nie pracują wyłącznie najlepsi i najgrzeczniejsi, jest tu miejsce dla wszystkich chętnych do pracy, także dla tzw. uczniów trudnych. W zespole jest też kilka osób z dysleksją i dysortografią, a ich zaangażowanie w działalność redakcyjną ma bardzo korzystny wpływ na pokonywanie przez nich trudności w czytaniu i pisaniu.
     Nie jesteśmy pismem nastawionym na zysk, co wielokrotnie podkreślam moim młodym redaktorom, którzy łamią sobie czasem głowę, jak zwiększyć sprzedaż gazetki. Pismo jest ogólnodostępne w szkolnej czytelni, a zatem można je czytać bezpłatnie. Kilka egzemplarzy rozsyłamy w różne miejsca np. do naszej Parafii Św. Jadwigi, do Rady Dzielnicy, do sąsiednich bibliotek i szkół. Sprzedajemy zaledwie 30-40 egzemplarzy, po symbolicznej cenie 1 zł, co pokrywa w całości zakup papieru, koszty druku na kserokopiarce ponosi szkoła. Każdy numer liczy przeciętnie 26-30 stron. Z pozostałych zarobionych pieniędzy uczniowie kupują wybrane przez siebie książki do biblioteki. Młodzi redaktorzy odnieśli już sukces, zdobywając jedną z trzech nagród głównych w konkursie przeprowadzonym przez tygodnik "Dominik" i Wydawnictwo Szkolne PWN. Dyktafon, który wygrali, stanowi dla nich nieocenioną pomoc w przeprowadzaniu wywiadów.
     Z całą pewnością prasa jest nadal jednym z ważniejszych mediów mających wpływ na życie współczesnego człowieka, zatem szkoła powinna przygotować uczniów do świadomego i krytycznego użytkowania tej formy komunikacji. Uczniowie tworząc własne pismo nie tylko poznają warsztat dziennikarski, ale także uczą się przekazywania i doboru treści w taki sposób, by sprostać oczekiwaniom czytelniczym swoich rówieśników. Poznając mechanizm komunikowania się przez prasę, mogą stać się jej świadomym i krytycznym użytkownikiem. Dzięki gazetce uczniowie w naszej szkole lepiej się wzajemnie poznają, wiele nieśmiałych osób może się dowartościować poprzez prezentację swoich osiągnięć.
     Nasza szkoła, a w szczególności biblioteka posiada sprzyjające warunki do tworzenia gazetki. Do dyspozycji mamy dwa komputery, skaner, dwie drukarki i kserokopiarkę. A wszystko to, razem z księgozbiorem i kilkunastoma miejscami dla czytelników, mieści się w jednym pomieszczeniu. Nie posiadamy odrębnej czytelni, jest ciasno, bywa tłoczno, a mimo to uczniowie chętnie przychodzą, bo jest to ich szkolne centrum kulturalne. Jako nauczyciel-bibliotekarz mam doskonałe możliwości organizowania pracy zespołu redakcyjnego, częstych konsultacji z autorami tekstów oraz na bieżąco kontakt ze wszystkimi uczniami, których mogę zachęcić do zamieszczenia w gazetce swojej pracy. Ponieważ pismo jest udostępniane w czytelni, mogę bezpośrednio obserwować reakcje uczniów na treść każdego kolejnego numeru i czerpać stąd wnioski do dalszej pracy. Ważna i niezbędna jest współpraca z innymi nauczycielami, opiekunami kół zainteresowań i Rady Uczniowskiej, polonistami, organizatorami konkursów, wychowawcami klas, katechetami, nauczycielami języków obcych, nauczycielem plastyki, wychowania fizycznego oraz pedagogiem szkolnym.
     Moim zdaniem na rynku wydawniczym istnieje luka, którą powinno wypełnić pismo podobne np. do "Miesiąca w Krakowie", ale adresowane wyłącznie do dzieci i młodzieży. Wyobrażam sobie, że magazyn taki zawierałby wyselekcjonowane pod względem wiekowym filmy i spektakle wraz z omówieniami, koncerty i inne wydarzenia kulturalne adresowane do młodych, podawałby adresy wszystkich placówek młodzieżowych oraz wykaz zajęć, jakie się tam odbywają, z dokładnym uwzględnieniem cen i terminów, imprezy sportowe i okolicznościowe (np. festyny, gry i zabawy organizowane w plenerach), dni bezpłatne w muzeach i innych placówkach, (np. wolny wstęp na wybrane pływalnie w czasie ferii). Wiem, ze wiele domów kultury organizuje wspaniałe akcje i imprezy, a informacja o tym nie dociera do wszystkich zainteresowanych lub dochodzi wybiórczo. Z pewnością pismo, które koncentrowałoby te wszystkie wiadomości wydarzenia, cieszyłoby się wielkim powodzeniem. Jestem przekonana, ze prenumerowałyby je wszystkie szkoły.
     Na razie pozostają nam tylko gazetki szkolne, które mają wprawdzie niewielki zasięg, ale za to ogromny wpływ na edukację i wychowanie młodzieży.

MaŁgorzata Hamada

MaŁgorzata Hamada - nauczycielka w Zespole SzkóŁ OgólnoksztaŁcĄcych nr 28 w Krakowie