|

Coraz
częściej w pracy pedagogicznej mamy do czynienia z dziećmi,
które mają kłopoty w opanowaniu techniki czytania czy kształtnego
i poprawnego pisania. Czy oznacza to, że uczniowie, z którymi
pracujemy, przestają się uczyć? Niekoniecznie tak musi być.
Przyczyny mogą mieć źródło zupełnie gdzie indziej.
Według najnowszej definicji
z 1994 r., opublikowanej przez Towarzystwo Dysleksji im. Ortona,
dysleksja "jest jednym z wielu różnych rodzajów trudności
w uczeniu się. Jest specyficznym zaburzeniem o podłożu językowym,
uwarunkowanym konstytucjonalnie" (tzn. zmieniona jest struktura
centralnego układu nerwowego).
Często od dysleksji, tj trudności w czytaniu, odróżnia się
dysgrafię (kłopoty z osiągnięciem dobrego poziomu graficznego
pisma) i dysortografię (niemożność nabycia umiejętności poprawnej
pisowni).
Nie ma właściwie jednoznacznych
kryteriów określających dysleksję. Niektórzy uczniowie są
kierowani na badania i rozpoznawanie jako dzieci ewidentnie
dyslektyczne, natomiast ci z problemami mniej rzucającymi
się w oczy i z lepszymi wynikami badań psychologicznych są
pozostawieni samym sobie. We współczesnej szkole tacy uczniowie
nie nadążają z nauką z powodu szybkiego tempa pracy i zbyt
małej liczby powtórzeń.
Dzieci z trudnościami w czytaniu
i pisaniu, określane jako niedyslektycy, szczególnie często
zyskują przydomek nieuważnych i są oskarżenie o brak motywacji
do nauki i lenistwo.
M. Welchman twierdzi, że o dyslekcję
podejrzewa się osoby, które pomimo przeciętnej inteligencji
wykazują niektóre z następujących objawów:
- opóźnienie w nauce czytania i pisania,
- widoczne kłopoty z opanowaniem poprawnej
pisowni,
- rażące trudności z przyporządkowaniem
dźwięków mowy symbolom graficznym, np. głosek - literom,
dźwięków muzycznych - nutom,
- kłopoty w ustawieniu symboli w logicznej
kolejności, np. liter w alfabecie, nazw miesięcy,
- trudności w nauczeniu się działań matematycznych,
takich jak tabliczka mnożenia,
- kłopoty w nazywaniu (przypominaniu
sobie nazw terminów),
- niepewność w określaniu czasu i kierunków
(przed - po, lewo - prawo, przedwczoraj - pojutrze),
- trudności z zapamiętywaniem i organizacją
materiału.
Specyficzne trudności uczniów klas młodszych
w czytaniu są następujące:
- czytanie "niepewne", "wymęczone",
szczególnie gdy dziecko czyta głośno,
- częste błędy w czytaniu: pomijanie
wyrazów lub ich dodawanie, zniekształcanie i odczytywanie
innych podobnych słów,
- pomijanie linii tekstu lub ponowne
odczytywanie,
- częste gubienie miejsca, w którym dziecko
czyta,
- niepewność w czytaniu podobnych wyrazów,
zwłaszcza krótkich, np. on - no, od - do,
- trudności w dzieleniu dłuższych wyrazów
na sylaby i łączeniu zgłosek w wyrazy we właściwym porządku,
- pomijanie interpunkcji,
- przestawianie liter w wyrazie, co zmienia
jego sens,
- trudności w wyszukiwaniu najistotniejszych
myśli w danym fragmencie tekstu.
Specyficzne błędy uczniów klas młodszych w
pisaniu to przede wszystkim:
- słaby poziom prac pisemnych w porównaniu
z odpowiedziami ustnymi,
- prace pisemne na niskim poziomie graficznym
i estetycznym: liczne przekreślenia, kilkakrotne próby zapisania
wyrazu,
- trudności w różnicowaniu liter: b -
p, d - b, p - g, n - u,
- niewłaściwy dobór liter do głosek podobnych
fonetycznie np.: t - d, b - p, m -n,
- mylenie nazwy litery i głoski np.:
l - el,
- niewłaściwe stosowanie małych i wielkich
liter,
- trudności w różnicowaniu wyrazów podobnie
brzmiących, np.: bąk - pąk,
- dodawanie, pomijanie lub niewłaściwe
umiejscowienie liter lub słów,
- zapisywanie wyrazów na różne sposoby,
np.: szyja, szja, szyia,
- mylenie liter podczas pisania,
- złe rozmieszczenie pracy pisemnej w
przestrzeni,
- tracenie wątku podczas zapisywania
opowiadania,
- brak lub niewłaściwe stosowanie interpunkcji.
Uczeń w okresie nauczania
początkowego, tj. do końca trzeciej klasy powinien opanować
czytanie tak, by było płynne (całymi zdaniami) i ze zrozumieniem.
Od tej pory czytanie ma być narzędziem uczenia się innych
przedmiotów oraz lektur dla przyjemności. Dzieci dyslektyczne
w klasie czwartej albo jeszcze nie umieją czytać, albo pozostają
nadal na etapie elementarnego czytania.
Przyczyny występowania dysleksji
Wyróżnia się
zwykle pięć podstawowych koncepcji, mówiących o pierwotnych
przyczynach dysleksji:
- genetyczną - przyczyną zaburzeń i
podłożem trudności w czytaniu i pisaniu są geny przekazywane
z pokolenia na pokolenie,
- opóźnionego dojrzewania ośrodkowego
układu nerwowego - zaburzenia dyslektyczne są związane ze
spowolnieniem dojrzewania układu ośrodkowego układu nerwowego,
spowodowane przez takie czynniki jak geny, hormony,
- organiczną - przyczyną są mikrouszkodzenia
tych okolic mózgu, które szczególnie uczestniczą w procesie
czytania i pisania; związane jest to ze szkodliwymi czynnikami
chemicznymi, fizycznymi i biologicznymi oddziałującymi na
ośrodkowy układ nerwowy w okresie okołoporodowym,
- hormonalną - niedokształcenie struktury
niektórych okolic kory mózgowej i nieprawidłowy model rozwoju
mózgu, tzn. zablokowanie rozwoju lewej półkuli mózgowej,
czyli tej, która jest związana z mową,
- psychogenną - zaburzenia emocjonalne
spowodowane przez urazy psychiczne i stres.
W ostatnich latach
znacznie wzrosła w Polsce znajomość problematyki dysleksji.
Pojawiło się diagnozowanie i terapia zaburzeń. Zmieniła się
jakość przygotowania dzieci do nauki czytania i pisania. Wzrosły
też jednak wymagania szkolne. Teraz, kiedy dziecko idzie do
pierwszej klasy, powinno już umieć składać kilkuliterowe wyrazy
bez dwuznaków. Pierwszoklasista musi już czytać i pisać teksty
wymagające dużej sprawności psychomotorycznej.
Do nauki czytania i pisania
szczególnie ważna jest sprawność i współdziałanie trzech analizatorów:
wzrokowego, słuchowego i kinestetycznego.
Być dzieckiem dyslektycznym...
Naturalną i wrodzoną
cechą człowieka jest aktywność. Dziecko rozpoczyna naukę szkolną
nie tylko z obowiązku, ale i z ciekawości, chęci poznania
nowego świata. Pragnie odnosić sukcesy, bo po to przecież
rozpoczyna pracę połączoną z dużym wysiłkiem. U małych dzieci
każda nagroda za trud musi być natychmiastowa. A co spotyka
w szkole dziecko dyslektyczne zaraz na wstępie? Niepowodzenia.
Uczeń dowiaduje się, że jest nieuważny (bo myli lub "zjada"
litery), nie słucha pani (a tak naprawdę nie może powiązać
głoski z literą), jest niedojrzały (bo rozrabia, przestaje
uważać na zajęciach, z których niewiele rozumie). Słyszy,
że jest leniwy, bo nie chce po raz setny przeczytać łatwego
wyrazu np. "natka". Szczególnie paraliżująco działają wtedy
zapewnienia osoby dorosłej, że to przecież jest takie łatwe
i że sobie na pewno poradzi.
Bardzo wiele problemów dyslektycznych
kładzie się na karb nadpobudliwości dziecka. Wielu uczniów
z poważnymi trudnościami dyslektycznymi kończy karierę szkolną
możliwie szybko. Dysleksja nie przekreśla jednak możliwości
odniesienia sukcesów w nauce i nie skazuje z góry na przegraną.
Stąd dużą rolę mogą odegrać
nauczyciele w niesieniu pomocy takim dzieciom. Oczywiście
w program ten muszą być włączeni rodzice. Tym ostatnim szczególnie
w środowiskach wiejskich należy pokazać drogę wiodącą do sukcesu
dziecka.
Należy jednak mówić o tym, by
społeczeństwo było świadome istnienia takiego problemu, jakim
jest dysleksja. Tylko wczesna diagnoza pozwoli pomóc dziecku,
sprawić, że jego pobyt w szkole może być przyjemny, i tak
jak inne dzieci może czerpać radość ze zdobywania wiedzy.
Zatem przyglądajmy się uważnie
naszym dzieciom.
Radosława Grabska
Do opracowania wykorzystano:
A. Rentflejsz-Kuczyk, Jak pomóc dzieciom dyslektycznym,
Materiały Gdańskiego Wydawnictwa Oświatowego.
Radosława Grabska - nauczycielka w Szkole
Podstawowej w Osiu
|