|

Scena I
Pierwszy plan czasowy (współczesność)
Podkład muzyczny - refren piosenki zespołu Arka Noego "Taki
duży, taki mały". Na scenę wbiegają dzieci i siadają na krzesłach
ustawionych w kręgu. Rozlega się dzwonek, wchodzi nauczyciel.
Nauczyciel
Witam was na dzisiejszej godzinie wychowawczej. Przeglądałam
wczoraj wasz dziennik i zauważyłam, że niektórzy mają dużo
piątek z matematyki. Bardzo się cieszę. Wszystkich bije na
głowę Kamil, który ma piątki i szóstki z matematyki i bardzo
dobre oceny z innych przedmiotów. Gratuluję!
(szepty z ławek)
Kujon! Dzięcioł! Lizus!
Kamil
Czy mogłaby mnie pani nie chwalić?
Nauczyciel
Nie cieszysz się? Przecież to bardzo dobrze o tobie świadczy.
Przynosisz zaszczyt rodzicom i naszej klasie.
Kamil
Klasie to chyba nie...
(szepty)
Kujon! Kujon!
Nauczyciel
Czy wyście zwariowali? Skąd te wyzwiska? Zapomnieliście, kto
jest patronem naszej szkoły?
Uczeń I
No przecież święty Wojciech!
Nauczyciel
A z patrona to chyba bierze się przykład?! Obawiałam się tej
naszej dzisiejszej rozmowy i dlatego mam dla was niespodziankę.
Zobaczcie, jak uczył się święty Wojciech, kiedy był w waszym
wieku.
Uczeń II
Znowu będziemy czytać życiorys?
Nauczyciel
Nie, obejrzymy nagranie. Jeszcze w domu rodzinnym, w latach
dziecinnych, Wojciech nauczył się czytać.
Scena II
Drugi plan czasowy (średniowiecze)
Dźwięki muzyki średniowiecznej. Kurtyna odsłania się. Widać
skromną, średniowieczną komnatę - ława, krzyż, stół. Komnata
pełni jednocześnie funkcję kaplicy w następnych scenach.
Wchodzi mały Wojciech z księgą w ręce. Siada na krześle i
zaczyna czytać. Do komnaty wchodzą rodzice. Muzyka milknie.
Matka podchodzi do Wojciecha, kładzie mu rękę na ramieniu,
Wojciech przerywa czytanie, wstaje, kłania się matce.
Wojciech
Matko! Widzę ze wstydem, że czytam, a nic nie rozumiem. Nie
chcę, tak jak inni, pozostawać w ciemnościach niewiedzy. Zezwólcie,
abym mógł pobierać nauki w szkołach.
Matka
(zwracając się do ojca)
Twą prośbę wspólnie z ojcem rozważymy.
Wojciech
Co postanowicie, to spełnię.
(kłania się ponownie).
Kurtyna
Scena III
Pierwszy plan czasowy
Nauczyciel
Słyszeliście, jak ładnie powiedział mały Wojciech: nie chcę
pozostawać w ciemnościach niewiedzy? czyli...
(zawiesza głos)
Uczeń III
... chciał zdobywać wiedzę.
Uczeń I
Pani znowu o tym, żebyśmy się uczyli...
Uczeń II
I znowu pani postawi nam Kamila nam za przykład...
Dziewczynka I
A on jest taki:
Zdolny jestem niesłychanie,
Najpiękniejsze mam ubranie,
Moja buzia tryska zdrowiem
Jak coś powiem, to już powiem,
Jak odpowiem to roztropnie,
W szkole mam najlepsze stopnie...
Kamil
(krzyczy)
Nie rozumiecie mnie! Ja się nie przechwalam, tylko robię to,
co lubię. Lubię się uczyć.
Uczeń I
Tak jak święty Wojciech?
Kamil
Tak!
Nauczyciel
Obejrzyjmy kolejną scenę.
Scena IV
Drugi plan czasowy
Muzyka średniowieczna. Odsłonięcie kurtyny. Komnata w szkole
klasztornej. Poprzedni wystrój trzeba nieznacznie zmienić
np. przez dodanie klęcznika, krucyfiksu...
Wojciech
(siedzi nad książką, czyta zdanie po łacinie)
Per aspera ad astra...
Wchodzi Sławnik (ojciec Wojciecha) i mistrz
Otryk (nauczyciel w szkole klasztornej)
Otryk
Wojciechu! A toć ojciec twój przyjechał cię nawiedzić.
Wojciech
Ojcze!
(przyklęka przed ojcem)
Otryk
(zwraca się do Sławnika)
Raduję się, że powierzyliście mojej opiece Wojciecha, bo chłopiec
okazał się uzdolniony z natury, o bystrym umyśle, a wsparty
pomocą Bożą i nadzwyczaj pilny czyni takie postępy, iż wprawia
mnie to w zdumienie.
Sławnik
Bogu niech będą dzięki. Wdzięczny wam jestem, mistrzu Otryku.
(zwraca się do Wojciecha)
A tobie, Wojciechu, przykazuję wytrwałość w nauce.
Wojciech
Niech Bóg was błogosławi, ojcze, iż pomogliście mi wydobyć
się z mroków niewiedzy i oddaliście do szkół w Magdeburgu,
abym mógł pobierać nauki. Widzę z radością, że teraz bez zająknienia
powtarzam z pamięci całą kartę, którą raz przeczytałem, a
mistrz Otryk sprawia, że rozumiem sens słowa Bożego.
Sławnik i Otryk wychodzą z komnaty, Wojciech
wraca do czytania. Kurtyna.
Scena V
Pierwszy plan czasowy
Uczeń II
Słuchajcie, mnie to dziwi, jak Wojciech rozmawia z rodzicami.
Moi starzy to chyba pękliby ze śmiechu, gdybym klęknął przed
nimi.
Dziewczynka I
No pewnie, bo ty mówisz o nich tylko "moi starzy". A przyszło
ci kiedyś do głowy, żeby podziękować tacie?
Uczeń II
Podziękować? A za co?
Dziewczynka I
A choćby za to, że nauczył cię jeździć na rowerze, że zabiera
cię na mecze...
(Dziewczynka wstaje, śpiewa zwrotki piosenki zespołu Arka
Noego pt. "Tato"; refren śpiewają wszyscy siedząc)
Dziewczynka II
Mama to nie jest to samo, co tato... Pewnie. Przypomnijcie
sobie, jak często nasze mamy wracają z wywiadówek smutne i
zmartwione.
Uczeń I
To może nie byłoby to takie głupie, żeby wtedy klęknąć i przeprosić
za oceny i złe zachowanie?
Uczeń II
Coś ty! Klęknąć?! Klęczy to się w kościele.
Nauczyciel
Macie rację. Dzisiaj tak jest. Wróćmy do świętego Wojciecha.
Scena VI
Drugi plan czasowy
Dźwięki muzyki średniowiecznej. Ta sama komnata w szkole klasztornej.
Wojciech klęczy przed krzyżem i modli się razem z kolegami.
Żak I
Kto się w opiekę odda Panu swemu,
A całym sercem szczerze ufa jemu
Śmiele rzec może: mam obrońcę Boga,
Nie przyjdzie na mnie żadna straszna trwoga.
Wojciech
Panie, pomóż mi iść ścieżkami Twymi, wolę Twoją spełniać.
Kocham Cię, Boże, i chcę przez pilną naukę poznać Twą wielkość
i Twe zamiary. Dozwól, żeby wiedza zdobyta z ksiąg pomogła
mi Cię zrozumieć. Dodaj mi sił, abym mógł ogarnąć miłością
wielkość świata Twego i tych, których stworzyłeś, moich braci
w Chrystusie. Wskaż mi drogę żywota mojego i prowadź, abym
nie pobłądził. Modlę się do Ciebie za rodziców moich i braci,
za nauczycieli i kolegów ze szkoły i wszystkich, których spotykam,
a szczególnie za tych, którzy Twej łaski potrzebują.
Żak II
Boże w dobroci nigdy nieprzebrany!
Żadnym językiem niewypowiedziany.
Ty jesteś godzien wszelakiej miłości
Poszanowania, chwały, uczciwości.
Żak I
Ciebie chcę, pragnę i ważę samego
Nad wszystkie dobra Tyś u serca mego.
Najwyższe dobro, Tyś w największej cenie
Sam jeden u mnie nad wszystko stworzenie.
Wojciech i jego koledzy opuszczają scenę.
Kurtyna zasuwa się.
Scena VII
Pierwszy plan czasowy
Uczeń I
Oni bardzo poważnie traktowali modlitwę.
Uczeń II
Tylko używali takich trudnych słów.
Nauczyciel
A jak wy się dzisiaj modlicie?
Uczeń I
Religię to już dzisiaj mieliśmy.
Dziewczynka I
Przypomniało mi się, że ja w tamtym roku na konkursie recytowałam
taki wiersz:
Boże, po stokroć święty,
mocny i uśmiechnięty
iżeś stworzył papugę, zaskrońca,
zebrę pręgowaną -
kazałeś żyć wiewiórce i hipopotamom
teologów łaskoczesz chrabąszcza
wąsami -
dzisiaj, gdy mi tak smutno i duszno,
i ciemno -
uśmiechnij się nade mną.
Dziewczynka II
Można jeszcze inaczej:
Aniele Boży, Stróżu mój
kiedy zasypiam nachyl się nade mną
odmuchaj z księżyca
zasłaniaj rękami przed złem -
Dziewczynka III
Albo tak:
Panno Święta rysowana w zeszycie
Dziecięcymi rączkami -
Piękna jak jedna kreska
Módl się za nami
Kamil
Przecież to nie jest modlitwa. To są wiersze księdza Twardowskiego.
Ale można je jak modlitwę potraktować.
Uczeń I
Ty co, na księdza się wybierasz?
Kamil
Nie wolno?
Nauczyciel
Dajcie spokój! Każdy ma prawo wyboru...
Dziewczynka I
Ja chciałabym zostać aktorką.
Uczeń I
Musiałabyś przestać seplenić...
Uczeń II
Ja będę podróżnikiem i alpinistą. Zdobędę K-2.
Dziewczynka II
A ja zostanę nauczycielką, bo podoba mi się praca w szkole.
Uczeń I
I lubisz się wymądrzać...
Uczeń III
A ja będę lekarzem. Będę pracował w organizacji "Lekarze świata".
Oni niosą pomoc ofiarom wojny, głodu...
Nauczyciel
(do Ucznia I)
A ty, Jurku, kim będziesz?
Uczeń I
Satyrykiem! Będę pisał teksty kabaretowe... i zarobię masę
pieniędzy.
Pojawia się motyw muzyki średniowiecznej;
dzieci rozglądają się z niepokojem, a potem nieruchomieją.
Rozlega się poważny, uroczysty głos świętego Wojciecha zza
sceny. Mówi na tle podkładu muzycznego.
Wojciech
A ja nie wiedziałem, że zostanę biskupem i świętym. Bóg mnie
tak poprowadził i poprowadzi każdego z was.
Muzyka średniowieczna milknie i przechodzi
w melodię piosenki "Święty, święty uśmiechnięty".
Dzieci zrywają się z krzeseł, zaczynają tańczyć i śpiewać.
Dziewczynka I
(śpiew)
Gdzie dzisiaj świętych można zobaczyć?
Wszyscy
(śpiew)
Są między nami w szkole i w pracy.
Uczeń I
(śpiewa)
Święty kocha Boga, życia mu nie szkoda
Kocha bliźniego jak siebie samego.
Uczeń II
(śpiewa)
Nic nie potrzebuje, zawsze się raduje
Bo święta załoga kocha tylko Boga.
Uczeń III
(śpiewa)
Kto się nawróci, ten się nie smuci
Każdy święty chodzi uśmiechnięty.
Dziewczynka II
(śpiewa)
Tylko nawrócona jest zadowolona
Każda święta chodzi uśmiechnięta
Recytacja na tle linii melodycznej tej samej piosenki.
Dziewczynka I
Święci to także ludzie
Kamil
święci, bo nie udają świętych
Uczeń I
wierzą w miłość większą od przykazań
Uczeń II
wolą klękać przed Bogiem niż płaszczyć się przed człowiekiem
Kamil
nie lubią deklamowanej prawdy
Dziewczynka II
stale spieszą kochać
Uczeń III
niekiedy nie potrafią się modlić, ale modlą się zawsze
Dziewczynka III
mają sympatyczne wady i niesympatyczne zalety
Uczeń I
trzymają się przyjaźni
Wszyscy
(śpiewają)
Taki duży, taki mały może świętym być.
Taki gruby, taki chudy, może świętym być (2 razy)
Uczeń I
Taki ja i taki ty może świętym być
Dziewczynka II
Taka ja i taka ty może świętą być.
Elżbieta PŁoskoń, Barbara WŁodarczyk
W scenariuszu wykorzystano fragmenty następujących
tekstów:
Jan Kochanowski: "Kto się w opiekę odda Panu swemu... "
Anonimowa XIX-wieczna pieśń kościelna ("Pieśń I" z "Pieśni
przygodnych")
Jan Twardowski: z tomiku "Nie przyszedłem Pana nawracać" -
"Suplikacje", "Trochę plotek o świętych", "Aniele Boży", "Prośba"
Jan Brzechwa: "Samochwała"
Teksty piosenek: "Tato", "Święty, święty uśmiechnięty" z repertuaru
zespołu Arka Noego
Scenariusz wystawiony z okazji święta
patrona Szkoły Podstawowej nr 2 im. Św. Wojciecha w Krakowie.
|