|

Parlament Europejski zalecił Polsce przywrócenie
zbrodniczych ustaw hitlerowskich i stalinowskich
Rezolucja Parlamentu Europejskiego - przyjęta
3 lipca tego roku, wzywająca wszystkie państwa członkowskie
i kandydujące do Unii Europejskiej do wprowadzenia pełnej
bezkarności zabijania poczętych dzieci na żądanie kobiet-matek
- wywołała wstrząs u wszystkich ludzi dobrej woli. Parlament
Europejski, reprezentatywny organ UE wybrany w powszechnych,
bezpośrednich wyborach przez obywateli wszystkich krajów UE,
przyjął 280 głosami tę haniebną rezolucję (przeciw było 240
głosów, a 28 wstrzymało się). Nie ma ona, na szczęście, mocy
prawnej, ale stanowi akt promocji aborcji oraz propagandowe
narzędzie nacisku ze strony unijnych kręgów śmierci.
Ludobójcy Lenin i Hitler pierwsi zalegalizowali
aborcję w Europie XX wieku
Pierwszym krajem w
Europie, który zalegalizował zabijanie poczętych dzieci, był
Związek Radziecki. Włodzimierz Lenin, po zwycięstwie rewolucji
bolszewickiej, już w 1920 roku zezwolił na zabijanie nienarodzonych.
Przypomnijmy, że w całej ówczesnej Europie prawo chroniło
życie ludzkie.
Drugim przywódcą europejskim, który
doprowadził do legalizacji zabijania poczętych dzieci, był
Adolf Hitler. Dążąc do utworzenia czystej, biologicznie mocnej
"rasy panów", doprowadził już w 1933 roku, do praktycznej
legalizacji zabijania niemieckich nienarodzonych dzieci, które
posiadały lub mogły posiadać wady wrodzone.
Należy dodać, że hitlerowscy ustawodawcy
chronili surowymi sankcjami karnymi życie zdrowych, niemieckich
dzieci, dążąc do demograficznego wzrostu "rasy panów".
W skali masowej pierwszymi ofiarami
Hitlera nie byli niemieccy komuniści, Żydzi, Polacy czy Romowie,
ale niemieckie nienarodzone dzieci z domniemanymi wadami oraz ofiary,
wprowadzonej na szeroką skalę przez hitlerowców, eutanazji.
Po podbiciu narodów słowiańskich,
niemieccy zbrodniarze opracowali "Planost" - plan wyniszczenia
narodów podbitych, w ramach którego okupowanym narodom szeroko
zalecali antykoncepcję i legalizację aborcji.
Zbrodnicze plany hitlerowców najlepiej
charakteryzuje wypowiedź Martina Bormana, szefa kancelarii
Hitlera i "sternika" NSDAP: "... obowiązkiem Słowian jest
pracować dla nas. Płodność Słowian jest niepożądana. Niech
używają prezerwatyw albo robią skrobanki - im więcej tym lepiej.
Oświata jest niebezpieczna" (za: J. Heydecker, J. Leeb "Trzecia
rzesza w świetle Norymbergi - bilans tysiąclecia", Książka
i Wiedza, Warszawa 1979, s. 391).
Po II wojnie światowej, w krajach
obozu socjalistycznego, dyktatorzy komunistyczni wprowadzili
w połowie lat pięćdziesiątych prawną dopuszczalność tzw.
przerywania ciąży. W krajach zachodniej Europy (a także w
USA) doprowadzono do legalizacji aborcji z końcem lat sześćdziesiątych
i siedemdziesiątych ubiegłego stulecia. Zwolennicy "cywilizacji
śmierci" doprowadzili do tych zmian prawnych, posługując się
manipulacją i kłamstwem (porównaj np. wypowiedź dr. B. Nathansona
"Śmiertelne oszustwo - zaplanowana zagłada", "Służba Życiu"
nr 2/1999. Autor uczestniczył w procederze legalizacji aborcji
w USA, przeżył nawrócenie i zdemaskował metody manipulacji
i kłamstwa zwolenników aborcji).
Fakty z historii legalizacji aborcji w Polsce
W naszej Ojczyźnie
po raz pierwszy w sensie prawnym wprowadzono pełną dopuszczalność
aborcji (nazywanej wówczas "spędzaniem płodu") 9 marca 1943
r. Wówczas hitlerowski okupant wydał rozporządzenie (Verordnung),
zezwalające Polkom na nieograniczone żadnymi sankcjami zabijanie
polskich nienarodzonych dzieci, jednocześnie utrzymując zakaz
i podnosząc karę - do kary śmierci włącznie - za zabicie niemieckiego,
nienarodzonego dziecka...
Po zakończeniu II wojny światowej
oczywiście anulowano hitlerowskie rozporządzenia i przywrócono
polskie ustawodawstwo przedwojenne, chroniące życie poczętych
dzieci.
Po raz drugi w Polsce wprowadzono
"prawną" dopuszczalność aborcji 27 kwietnia 1956 roku. W warunkach
terroru komunistycznego (ks. Prymas kard. S. Wyszyński internowany,
tysiące polskich patriotów w więzieniach) ludzie wprowadzeni
do Sejmu (w 1952 r.) przez Stalina, przegłosowali legalizację
aborcji. Ta stalinowska aborcyjna ustawa obowiązywała aż do
1993 roku. Ustawę o planowaniu rodziny i ochronie płodu ludzkiego
przegłosowali w Sejmie 7 stycznia 1993 roku posłowie opcji
centroprawicowej, solidarnościowej, przy zdecydowanym sprzeciwie
postkomunistów i liberałów.
Po wyborach prezydenckich w 1995 r.,
przegranej L. Wałęsy i wygranej A. Kwaśniewskiego, już 14
grudnia - jeszcze przed zaprzysiężeniem prezydenta - grupa
lewicowych parlamentarzystów (głównie z Unii Pracy) wystąpiła
z inicjatywą ustawodawczą nowelizacji ustawy z 7 stycznia
1993 roku, praktycznie pozbawiającą prawnej ochrony poczęte
dzieci. W nowelizacji przewidziano bezkarność zabijania poczętych
dzieci w przypadku, gdy "kobieta ciężarna znajduje się w ciężkich
warunkach życiowych lub trudnej sytuacji osobistej". W uzasadnieniu
- oficjalnym piśmie rozpoczynającym tę procedurę legislacyjną
- lewicowi parlamentarzyści dopuścili się kilku ewidentnych
kłamstw. Niezgodnie z prawdą, napisano m. in.: "Zakaz przerywania
ciąży ze względów społecznych, spowodował szereg zjawisk patologicznych
(...). Znacznie wzrosła liczba przyjęć do szpitali kobiet
z rozpoznaniem poronienia w toku, co wskazuje na próbę dokonania
przerywania ciąży przez same kobiety. Wzrosła liczba porzuconych
noworodków i dzieciobójstw". Z początkiem 1996 roku gdański
Klub Inteligencji Katolickiej skierował pismo do Prokuratora
Generalnego L. Kubickiego o wszczęcie postępowania karnego
wobec posłów, którzy we wniosku o nowelizację podali nieprawdę.
W lipcu 1996 roku wiceprezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony
Życia, w bezpośredniej rozmowie z ówczesnym marszałkiem Sejmu
J. Zychem, zwrócił się z prośbą o wstrzymanie procedury nowelizacyjnej
z uwagi na kłamstwa zawarte w jej uzasadnieniu i skierowanie
sprawy do prokuratury. Marszałek odpowiedział, że regulamin
pracy Sejmu nie przewiduje takiej możliwości... Ostatecznie
zbrodniczą nowelizację, pozbawiającą prawa do życia poczęte
dzieci, przegłosowali w Sejmie postkomuniści i liberałowie,
a prezydent A. Kwaśniewski podpisał ją 20 listopada 1996 roku.
Oto najkrótsza historia tego "prawa", od kłamliwego uzasadnienia
nowelizacji do podpisu postkomunistycznego prezydenta. Tę
zbrodniczą nowelizację zaskarżyli do Trybunału Konstytucyjnego
senatorowie "Solidarności" i Trybunał, decyzją z dnia 28 maja
1997 roku, przywrócił poczętym dzieciom prawną ochronę życia.
Rezolucja Parlamentu Europejskiego jest sprzeczna
z Powszechną Deklaracją Praw Człowieka, Konwencją ONZ o Prawach
Dziecka, Konstytucją Rzeczpospolitej
Fakt naukowy, medyczny,
że życie człowieka zaczyna się w momencie poczęcia, podawany
jest obecnie już nie tylko w opracowaniach naukowych, podręcznikach
dla studentów medycyny, ale także w popularnych poradnikach
medycznych oraz podręcznikach do szkół podstawowych. W świetle
tego faktu łatwo dostrzec sprzeczność rezolucji Parlamentu
Europejskiego z poniższymi aktami prawnymi:
- art. III, "Każdy
człowiek ma prawo do życia, wolności i bezpieczeństwa swej
osoby" (z Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka Narodów Zjednoczonych
- 1948 r.)
- "Dziecko, z uwagi
na swoją niedojrzałość psychiczną oraz umysłową, wymaga szczególnej
opieki i troski, w tym właściwej ochrony prawnej, zarówno
przed, jak i po urodzeniu" (z Konwencji Praw Dziecka Narodów
Zjednoczonych - 1989 r.)
- art. 38. "Rzeczpospolita
Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia"
(z Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej - 1997 r.)
(Zestaw publikacji, wypowiedzi wybitnych polskich
naukowców nt. poczęcia, jako początku życia człowieka, zawiera
nr 2/2000 "Służby Życia. Zeszytów Problemowych".)
Barbarzyńskie praktyki w krajach UE
We wszystkich krajach
członkowskich UE, za wyjątkiem Irlandii, doprowadzono do legalizacji
zabijania poczętych dzieci.
Obrońcy życia są wstrząśnięci nie
tylko samą zbrodnią zabójstwa, ale również faktem bezczeszczenia
zwłok zabijanych dzieci. Krótko, tylko kilka faktów:
- we Francji firmy kosmetyczne wykorzystują
zwłoki nienarodzonych dzieci do produkcji kosmetyków;
- Niemcy wykorzystali do ulepszenia
asfaltu na autostradzie pod Berlinem ok. 50 tysięcy ton odpadów,
z których część stanowiły zwłoki nienarodzonych dzieci;
- Anglicy wprowadzili w latach osiemdziesiątych,
do londyńskich szpitali, rozdrabniarki do odpadów kuchennych,
w celu "rozczłonkowania" ciał zabitych dzieci, ponieważ zwłoki
nienarodzonych, nie poddane tej procedurze, zatykały rury
kanalizacyjne (w Anglii "dopuszcza się" zabijanie dzieci nawet
w 6 miesięcy od poczęcia).
Jak do tej pory, nie było słychać
głosów potępiania tych barbarzyńskich praktyk przez Parlament
Europejski i przywódców UE.
Aktualnie Unia Europejska finansuje ludobójstwo
Obecny prezydent USA
G. Bush, zdecydowany przeciwnik legalności aborcji, uznający
dowody naukowe, medyczne człowieczeństwa każdej poczętej istoty
ludzkiej, doprowadził w marcu bieżącego roku do zablokowania
amerykańskiej pomocy - 40 milionów dolarów - agendom ONZ na
finansowanie programów "planowania rodziny". Pieniądze te
miałyby być wykorzystane m.in. na finansowanie aborcji, w
tym także aborcji pod przymusem, wbrew woli kobiet (komunistyczne
władze Chin, realizując politykę ograniczenia liczby dzieci,
zmuszają - niekiedy wręcz fizycznie, przy pomocy milicji -
Chinki do zabijania nienarodzonych dzieci).
Aktualnie władze Unii Europejskiej,
w trybie ekspresowym, znalazły i przeznaczyły z funduszów
własnych 40 milionów dolarów na finansowanie tych zbrodniczych
planów.
Politykom Unii Europejskiej, i niestety
nie tylko im, należy przypomnieć fragment Konwencji o zapobieganiu
i karaniu zbrodni ludobójstwa (uchwalonej przez Zgromadzenie
Ogólne ONZ, 9 grudnia 1948 r.) art. 2, pkt d, gdzie jako jedną
z form ludobójstwa wymieniono: "narzucanie środków/przedsięwzięć
zmierzających do zapobiegania narodzinom w obrębie grupy"
[narodowej, etnicznej, rasowej lub religijnej] ("imposing
measures intended to prevent births within the group").
Cyklon B - Auschwitz
RU 486 - Unia Europejska
Niemieccy zbrodniarze
- hitlerowcy - realizowali swą politykę eksterminacji narodów
podbitych w obozach zagłady, uśmiercając miliony ofiar. W
największym obozie zagłady Auschwitz we wrześniu 1941 roku,
w podziemiach bloku 11 - bloku śmierci - ludobójcy wykorzystali
po raz pierwszy do masowego zabijania gaz cyklon B produkcji
niemieckiej firmy I. G. Farben. Zgładzono wówczas około 600
jeńców rosyjskich i 200 polskich więźniów obozu. Później cyklon
B hitlerowcy stosowali już masowo w komorach gazowych obozu
zagłady Auschwitz-Birkenau, zaś firma I. G. Farben zarabiała
miliony reichsmarek na produkcji ludobójczego gazu...
Firma Höchst - powstała w wyniku przekształceń
I. G. Farben (trzeba było po klęsce hitlerowskich Niemiec,
ze względów marketingowych, zmienić nazwę) - wprowadziła na
rynki farmaceutyczne całego świata pigułkę poronną RU 486.
Pigułka ta powoduje chemiczną aborcję dziecka do 10-11 tygodnia
jego życia i jest sprzedawana w wielu krajach pod różnymi
nazwami handlowymi. Przekształcona z I. G. Farben firma Höchst,
produkująca ludobójczy środek RU 486, masowo zabija poczęte
dzieci i znów zarabia już nie miliony reichsmarek, ale miliony
euro...
W przywołanej we wstępie tego artykułu
haniebnej rezolucji Parlamentu Europejskiego zawarte jest
też zalecenie wprowadzenia do szkół seksedukacji - oczywiście
permisywnej, liberalnej. Trzeba więc, chociaż bardzo skrótowo,
podać rezultaty tej edukacji w krajach UE. Wystarczy przywołać
tylko dwa przykłady: Wielkiej Brytanii i Francji. W krajach
tych wprowadzono do szkół biologiczną, pozbawioną wartości
duchowych, seksedukację. Później zaczęto w szkołach rozdawać
uczniom prezerwatywy. Działania te nie tylko nie spowodowały
spadku liczby ciąż wśród uczennic, ale doprowadziły do ich
wzrostu. Wówczas zaczęto w szkołach - bez zgody i wiedzy rodziców
- rozdawać nieletnim uczennicom poronne pigułki typu RU 486.
Dzieci zabijały swe nienarodzone dzieci... Ostatnio na szczęście
wstrzymano ten zbrodniczy proceder. Pytanie - na jak długo?
Czy parlamentarzyści Parlamentu Europejskiego
znają te odległe i bliższe wydarzenia z historii Europy i
czy będą mieli także czelność domagać się od Polski, w ramach
narzucanej nam liberalnej seksedukacji, dystrybucji śmiercionośnej
pigułki RU 486?
Alogiczność, niekonsekwencja, nieetyczność
postulatów Unii Europejskiej
Warunkiem przyjęcia
kandydującego państwa do Unii Europejskiej jest zniesienie
w nim kary śmierci nawet dla najgroźniejszych przestępców,
największych zbrodniarzy. To żądanie stawiane jest w imię
szacunku dla życia każdego człowieka.
Jednocześnie ta sama Unia domaga się
od państw kandydujących wprowadzenia pełnej swobody aborcji,
czyli okrutnej kary śmierci - zabójstwa - absolutnie niewinnego
i skrajnie bezbronnego dziecka poczętego!
Jakimi słowami można ten zbrodniczy
absurd określić: alogiczność, niekonsekwencja, schizofrenia
moralno-prawna?
Jak określić postawy etyczne tych
członków Parlamentu Europejskiego, którzy przegłosowali zalecenie
całkowitej bezkarności aborcji - czyli pozbawienia jakiejkolwiek
ochrony prawno-karnej życia poczętych dzieci, a jednocześnie
sami korzystają z prawno-karnej ochrony swego własnego życia?
Zlekceważone ostrzeżenia?
Entuzjaści Unii Europejskiej
często powołują się na chrześcijańskich założycieli tej struktury.
Przywołam słowa Roberta Schumana -
założyciela UE: "Demokracja albo będzie chrześcijańska, albo
jej nie będzie. Antychrześcijańska demokracja jest karykaturą,
która prowadzi do tyranii lub anarchii".
To, co aktualnie dokonuje się w UE,
co proponuje jej parlament, jest nie tylko niechrześcijańskie
ale nieludzkie, mówiąc wprost - barbarzyńskie.
Trzeba też przypomnieć słowa Matki
Teresy z Kalkuty - Laureatki Pokojowej Nagrody Nobla - wypowiedziane
w 1994 roku na międzynarodowej konferencji ONZ w Kairze:
"Wiele razy powtarzałam - i jestem
tego pewna - że największym niebezpieczeństwem zagrażającym
pokojowi jest dzisiaj aborcja. Jeżeli matce wolno zabić własne
dziecko, cóż może powstrzymać ciebie i mnie, byśmy się nawzajem
nie pozabijali?".
To nie przypadek, że najpoważniejsza,
po II wojnie światowej, lokalna wojna w Europie miała miejsce
w Jugosławii. Który z polityków UE chce pamiętać, że komunistyczny
dyktator J. B. Tito wpisał do jugosłowiańskiej konstytucji
(jedyny taki "konstytucyjny" zapis w Europie) "prawo" do aborcji,
oraz że niszczenie życia poczętego przybrało tam masowe rozmiary?
Z końcem lat osiemdziesiątych, w Krakowie,
miałem okazję przeprowadzić osobistą rozmowę z wybitnym niemieckim
obrońcą życia, doktorem medycyny, jednym z przywódców europejskiej
organizacji pro-life, który zmarł kilka lat temu. Powiedział
wówczas, że głęboko słuszne są słowa Matki Teresy z Kalkuty,
w których wskazuje na aborcję jako główne zagrożenie dla pokoju.
Prosząc o dyskrecję, poinformował mnie, że eksperci socjologowie
oszacowali, iż Europa ma kilkanaście lat na wstrzymanie fali
aborcji. Jeżeli tego nie uda się osiągnąć, to grozi Europie
tak straszliwa wojna, że w porównaniu z nią: "Auschwitz war
ein Sanatorium" (Auschwitz to było sanatorium). Te słowa padły
z ust Niemca, który wielokrotnie podkreślał, że Auschwitz
był miejscem niespotykanego ludobójstwa w dziejach ludzkości...
Powiedział także, że właśnie Polacy z racji swego przywiązania
do katolicyzmu i Papieża-Polaka, tradycyjnej miłości do dzieci,
winni być tymi, którzy jako pierwsi w Europie odrzucą zbrodnicze
aborcyjne prawo i zapewnią ochronę życia poczętym dzieciom...
Kilka lat później, 7 stycznia 1993 roku polski Sejm anulował
ustawę z 27 października 1956 roku i wprowadził prawną ochronę
życia dzieci poczętych.
Mój rozmówca miał nadzieję, że zwycięstwo
polskich obrońców życia rozpocznie nowy proces w całej Europie:
przywracanie fundamentalnego prawa człowieka - prawa do życia...
W traktacie Polski z UE muszą być zabezpieczone
prawa rodziny, prawo do życia
Obrońcom życia w Polsce,
dzięki modlitwie i wielkiej pracy Kościoła katolickiego, udało
się w 1993 roku doprowadzić do anulowania ustawy zezwalającej
na zabijanie poczętych dzieci. Polska jest pierwszym krajem
na świecie, który w warunkach demokracji wprowadził ustawę
chroniącą życie.
Światowi przywódcy ruchów obrony życia
wyrażają publicznie podziw i uznanie dla Polaków, okazując
wdzięczność za niepodważalne argumenty "za życiem", jakie
przyniosły lata funkcjonowania ustawy chroniącej życie oraz
za zdemaskowanie wielu kłamstw zwolenników aborcji.
Z licznych głosów uznania i szczerego
podziwu przytoczę tylko wypowiedź dr. J. Willkego - prezesa
Międzynarodowej Federacji Prawa do Życia - który, przemawiając
w auli Uniwersytetu Jagiellońskiego (26.03.2000 r.), powiedział
m.in.:
"Dokonaliście niesamowitej rzeczy.
Jesteście jedynym krajem, który dokonał zwrotu w tej kwestii.
Wykładam w wielu krajach na świecie: podczas ostatnich 10
lat odwiedziłem ich 68. Zawsze podczas wykładów chwalę Polskę.
Mówię, że inne kraje mogą zrobić to, co zrobili Polacy, że
jest to możliwe. Jestem tutaj, aby wam pogratulować".
W sytuacji nasilającej się presji
zwolenników cywilizacji śmierci z kręgów Unii Europejskiej
wszyscy ludzie dobrej woli muszą zmobilizować się i zjednoczyć
w dążeniu do wpisania w traktat akcesyjny Polski i UE artykułów
gwarantujących nam - Polakom, dzisiaj i w przyszłości, niezależnie
od ewentualnych zmian prawa UE, czy też decyzji jej sądów
i trybunałów - suwerenność polskiego prawa w dziedzinie ochrony
praw rodziny, w szczególności prawa do życia od poczęcia do
naturalnej śmierci, zakaz manipulacji genetycznych (np. klonowania
człowieka), prawo rodziców do decydowania o programach i sposobie
nauczania młodzieży przedmiotu "wychowanie do życia w rodzinie".
Takie traktatowe zabezpieczenie jest
koniecznym warunkiem ewentualnego poparcia środowisk obrońców
życia przystąpienia Polski do UE. Jasno trzeba stwierdzić,
że gdy takiego, jednoznacznego zapisu w traktacie akcesyjnym
nie będzie, z całą pewnością obrońcy życia powiedzą: "Nie
dla UE! Jeśli uda się go wynegocjować, to nie oznacza to wcale,
że ruchy obrony życia automatycznie poprą integrację z UE,
zależne to będzie także od innych zapisów przygotowywanego
traktatu.
Pierwszy, podstawowy sprawdzian
Podejmując się oceny
osób, stowarzyszeń, organizacji możemy, a niekiedy wręcz powinniśmy,
stosować różne kryteria, miary i odpowiednio do nich dokonać
oceny. Przyjmowane kryteria mogą mieć różny ciężar gatunkowy.
W związku z analizowanym tematem pragnę
przypomnieć tylko trzy wypowiedzi największego autorytetu
moralnego współczesnego świata Ojca Świętego Jana Pawła II.
Przemawiając na sesji Zgromadzenia
Ogólnego ONZ w Nowym Jorku (2 października 1979 roku), powiedział:
"Troska o dziecko, jeszcze przed jego narodzeniem (...) jest
pierwszym i podstawowym sprawdzianem stosunku człowieka do
człowieka".
Na konferencji Episkopatu Polski na
Jasnej Górze, 19 czerwca 1983 roku stwierdził: "Stosunek do
daru życia jest wykładnikiem i podstawowym sprawdzianem autentycznego
stosunku człowieka do Boga i do człowieka, czyli wykładnikiem
i sprawdzianem autentycznej religijności i moralności".
W czasie pielgrzymki do Ojczyzny,
w czerwcu 1997 roku w Kaliszu, Ojciec Święty mówiąc o obronie
życia podkreślił: "Cywilizacja, która odrzuca bezbronnych,
zasługuje na miano barbarzyńskiej. Choćby nawet miała wielkie
osiągnięcia gospodarcze, techniczne, artystyczne oraz naukowe".
Te fundamentalne kryteria, podane
nam przez Ojca Świętego Jana Pawła II, oceniając Unię Europejską,
każdy katolik powinien zastosować.
Życie zwycięży śmierć!
Na zakończenie przytoczę
jeszcze kilka wypowiedzi Ojca Świętego Jana Pawła II:
-"I życzę, i modlę
się o to stale, ażeby rodzina polska dawała życie, by była
wierna świętemu prawu życia" (Nowy Targ, 8 czerwca 1979 r.).
- "I my znajdujemy
się dziś w samym centrum dramatycznej walki między kulturą
śmierci i kulturą życia. Ale blask Krzyża nie zostaje przesłonięty
przez ten mrok - przeciwnie, na jego tle Krzyż jaśnieje jeszcze
mocniej i wyraźniej, jawi się jako centrum, sens i cel naszej
historii i każdego ludzkiego życia" (encyklika Evangelium
vitae, 50)
- "Walczcie, aby każdemu
człowiekowi przyznano prawo do urodzenia się...
W Chrystusie Zmarłym i Zmartwychwstałym sprawa człowieka otrzymała
już swój ostateczny wyrok: Życie zwycięży śmierć! " (26 lutego
1979 r.).
dr inż. Antoni Zięba
współzałożyciel Krucjaty Modlitwy
w Obronie Poczętych Dzieci
prezes Polskiego Stowarzyszenia
Obrońców Życia Człowieka
(za: "ŹródŁo" 38/2002)
|