|
Od redakcji
Reforma szkolnictwa, której twórcą był m.in.
Mirosław Handke, i ogromna praca wielu ludzi oświaty (sekretarza
i podsekretarzy stanu, pracowników MEN, naukowców i nauczycieli)
rozpoczęła proces zmian konieczny dla polskiej oświaty. Zatrzymanie
tego procesu ze względów ideologicznych (hasło nowej ekipy:
odideologizować szkołę!) godzi w kondycję intelektualną i
moralną przyszłego pokolenia. Zamieszczając list otwarty do
Pani Minister Edukacji Narodowej i Sportu, dr Krystyny Łybackiej
solidaryzujemy się z tymi, którym naprawdę zależy na przyszłości
polskiej szkoły.
LIST OTWARTY
Pani dr Krystyna Łybacka
MINISTER EDUKACJI NARODOWEJ I SPORTU
Jako osoby odpowiedzialne
w latach 1997-2001 za kształt polskiej edukacji, wyrażamy
swoje ogromne zaniepokojenie i protest przeciwko pierwszym
decyzjom nowej ekipy MEN (teraz MENiS). Decyzje te nie mają
charakteru korekty procesu reform, a są wyraźnie próbą cofania
polskiej edukacji do stanu sprzed wprowadzenia reformy. Za
szczególnie niekorzystne, godzące w zasadę demokratycznego
państwa prawa i polską rację stanu uznajemy działania naruszające
zasadę ciągłości państwa i próby tworzenia regulacji prawnych
działających wstecz. Decyzjami tymi stworzono atmosferę wielkiego
napięcia i bałaganu organizacyjnego w szkołach oraz podważono
- co w tym przypadku jest szczególnie ważne - autorytet państwa
w oczach uczniów. Nie ma rządu premiera Buzka czy premiera
Millera - jest rząd Rzeczpospolitej działający dla dobra wspólnego.
Dlatego czujemy konieczność publicznego postawienia Pani Minister
kilku zasadniczych pytań:
- Dlaczego zlekceważono ogromny wysiłek nauczycieli
i dyrektorów, którzy niejednokrotnie w prywatnym czasie
i za własne środki podejmowali różnorodne formy doskonalenia
i przygotowania do pracy w zreformowanym szkolnictwie ponadgimnazjalnym?
- Dlaczego, zmieniając termin tworzenia sieci
szkół ponadgimnazjalnych, naruszona została podstawowa zasada,
że prawo nie działa wstecz, a wysiłek i dorobek samorządów
został całkowicie zlekceważony?
- Dlaczego w szkołach ponadgimnazjalnych próbuje
się odejść od szerokoprofilowego kształcenia, elastycznego
przygotowania do rynku pracy i podejmowania różnorodnych
form edukacji ustawicznej, natomiast planowany jest powrót
do techników i liceów zawodowych, skoro z danych Krajowego
Urzędu Pracy wynika, że prawie 80% bezrobotnych absolwentów
ukończyło właśnie te typy szkół?
- Dlaczego marnotrawi się dziesiątki milionów
złotych wydanych na trwające od 1994 roku przygotowania
Nowej Matury, na programy, podręczniki, informatory, na
doskonalenie i przygotowanie nauczycieli do zmian szkolnictwa
ponadgimnazjalnego?
- Dlaczego w swoich wypowiedziach kierownictwo
MENiS dokonuje bulwersującego podziału uczniów na "dobrych"
- zdających "starą maturę" i "złych" - wybierających nową
formułę egzaminu maturalnego? To jedynie ci ostatni muszą,
w nieprzekraczalnym terminie do końca listopada, złożyć
deklarację o wyborze nowej matury.
- Dlaczego odbiera się uczniom możliwość
zdawania Nowej Matury w latach 2003 i 2004?
- Dlaczego arbitralnie zostały podjęte decyzje,
że matematyka nie będzie obowiązkowo zdawana na egzaminie
dojrzałości, co godzi w dobrze pojęty interes Państwa Polskiego?
- Dlaczego, poprzez odejście od obiektywnego,
rzetelnego i porównywalnego oceniania zewnętrznego, odebrano
podatnikom prawo do informacji o poziomie kształcenia w
polskiej szkole?
- Dlaczego na 5 miesięcy przed egzaminem dojrzałości
zmieniony został zarówno nowy jak i stary regulamin, a wprowadzono
jeszcze inny, nieznany obecnie ani uczniom, ani rodzicom,
ani nauczycielom?
- Dlaczego, pomimo dramatycznie złych wyników
próbnej matury, MENiS nie przedstawia żadnych działań prowadzących
do podniesienia poziomu wiedzy i umiejętności uczniów?
- Dlaczego, pomimo zupełnie innych obietnic,
zwalnia się urzędników w ministerstwie i zapowiada zwalnianie
pracowników merytorycznych w Centralnej Komisji Egzaminacyjnej,
w Okręgowych Komisjach Egzaminacyjnych i w Kuratoriach Oświaty?
Niestety, takich pytań
moglibyśmy postawić znacznie więcej. Te pierwsze decyzje i
zapowiedzi następnych stanowią serię błędów, tworzą bałagan
organizacyjny, są próbą konserwowania starego układu z czasów
PRL. Czy Pani Minister w pełni zdaje sobie sprawę z odpowiedzialności
za konsekwencje tych decyzji, za próbę wstrzymywania nieuchronnych
procesów zmian polskiej edukacji? Przypominamy, że decyzje
dotyczące reformy systemu edukacji, będące kontynuacją dokonań
poprzednich rządów, podejmowane były na mocy demokratycznego
mandatu przez parlament i rząd Rzeczypospolitej. Od następców
oczekujemy, że - w miejsce wąsko pojętych interesów partyjnych
- będą kierowali się działaniem pro publico bono.
W Bukowinie Tatrzańskiej, 11 listopada 2001
Minister Edukacji Narodowej w latach 1997-2000
/ - / Prof. dr hab. Mirosław Handke
Minister Edukacji Narodowej w latach 2000-
2001
/ - / Prof. dr hab. Edmund Wittbrodt
Sekretarz Stanu w MEN w latach 1997-2000
/ - / Irena Dzierzgowska
Sekretarz Stanu w MEN w latach 2000-2001
/ - / Krzysztof Kawęcki
Podsekretarz Stanu w MEN w latach 1997-2001
/ - / Wojciech Książek
Podsekretarz Stanu w MEN w latach 2000-2001
/ - / Lech Sprawka
b. Dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej
/ - / Grażyna Gałka-Ziółkowska
b. Doradca Ministra Edukacji Narodowej
/ - / Jan Jastrzębski
b. Dyrektor Departamentu Kształcenia i
Wychowania
/ - / Edward Janiszewski
b. Dyrektor Departamentu Edukacji dla
Rynku Pracy
/ - / Ryszard Szubański
|