|

Osoby:
Maryja i Józef - postaci w strojach właściwych tamtej epoce
Chór - kilkuosobowy
3 Osoby - powitanie
2 Osoby - o szkole, stopniach
1 Osoba - o akcji charytatywnej
Chłopiec z Dziewczyną - o pierwszych uczuciach
Uczeń ze szwedką - o pomocy i szczęśliwych zbiegach okoliczności
1 Osoba - "Młody Ekolog"
3 Chłopcy - o rodzinie i nie tylko
1 Osoba - o współczesnym tańcu
1 Osoba - "Starsza siostra bliźniaków"
1 Chłopiec - zdobywca dyplomu
2 Osoby - o modzie i potrzebie
2 Osoby - o współczesnych środkach łączności
1 Osoba - narrator
Propozycja dekoracji:
Tło sceny podzielone na dwie części: po jednej stronie szkic
panoramy Betlejem (na szarym papierze; miasteczko, droga i
grota Narodzenia Pańskiego). Po drugiej stronie mapa Polski
z zaznaczeniem miejscowości, w której przedstawiane są Jasełka.
Pomiędzy tymi dwoma przestrzeniami - kierunkowskaz: jedno
ramię z napisem Betlejem, drugie - nazwa miejscowości w Polsce.
Postaci Świętej Rodziny na tle mapy Polski.
Kostiumy aktorów:
Maryja i Józef w szatach historycznych. Uczniowie w strojach
współczesnych, codziennych, uzupełnionych ewentualnie jakimś
szczegółem, odpowiednio do roli: np. Ekolog przypina sobie
zielony liść.
Chór śpiewa kolędę "Cicha noc".
Narrator
Gwiazda betlejemska obwieściła niegdyś czas i miejsce: ponad
2000 lat temu, miasteczko Betlejem (czyli "Dom Chleba") w
Ziemi Judzkiej stało się jedynym i niepowtarzalnym miejscem
na ziemi, a Pasterze - zupełnie nieświadomi swojego wyróżnienia
- pierwszymi przedstawicielami Nowego Ludu Bożego, Obywatelami
Nowego Czasu, który rozpoczynał się tak cicho i skromnie,
że gdyby nie ta Niezwykła Gwiazda, być może... pozostałby
niezauważony.
Dzisiaj - po upływie dwudziestu wieków - wyposażeni w całą
wiedzę teologiczną przekazywaną przez Kościół, wiemy że Jezus
Chrystus rodzi się wszędzie, gdzie ktokolwiek oczekuje Jego
przyjścia. Dzisiaj - mocą wyobraźni - przenosimy miejsce pierwszych
odwiedzin ludzi u Świętej Rodziny do Polski, do naszego miasta,
do naszej szkoły, a zamiast pasterzy podejdą do Żłóbka nasi
koledzy i koleżanki. Posłuchajcie sami, co mają oni do powiedzenia
Bożemu Dzieciątku.
Chór
(śpiewa na melodię "Przybieżeli do Betlejem")
I. Do Betlejem nie dojdziemy
przed Świętem,
aby złożyć niski pokłon Dziecięciu.
Razem
Chwała na wysokości,
chwała na wysokości,
a pokój na ziemi.
II. Więc, zaprośmy Świętych Gości
do szkoły,
powitajmy Ich z radosną pokorą.
Razem
Chwała na wysokości...
III. Na pamiątkę tamtej Nocy Przedziwnej,
pobyć chcemy w kręgu Świętej Rodziny.
Razem
Chwała na wysokości...
IV. Jej obecność niech nas dzisiaj uświęci,
Łask obfitych niech udzieli nam Jezus.
Razem: Chwała na wysokości...
V. Dar swój każdy przygotował dla Pana,
bo niedobrze jest "z pustymi rękami".
Razem
Przyjmij, co posiadamy,
przyjmij, co posiadamy,
a dobro w nas zasiej.
Chwała na wysokości...
Następuje powitanie Świętej Rodziny:
I. Witaj, Maryjo z rodu Dawida,
Najświętsza Panno, Matko łask pełna!
Gościć bezdomną Świętą Rodzinę,
to dla nas zaszczyt i radość wielka.
II. Witaj, Jezusie od Boga dany,
z Ducha poczęty Synu Maryi.
Prawdę i Dobro przynosisz światu,
Chcesz go uświęcić przez Swoją Miłość.
III. Witaj Józefie, Mężu roztropny,
Ojczymie Święty, Głowo Rodziny!
Ty tajemnicę Bożego przyjścia
poznałeś pierwszy, wyznałeś czynem.
Narrator
Przyszli tu do Was uczniowie nasi
- jak pastuszkowie niegdyś -
z pokłonem.
Ty ich wysłuchaj, Jezu, z uwagą,
kiedy Ci będą mówić o sobie:
o swych nadziejach i dokonaniach
i również o tym, czego się boją.
Wchodzą Dwie Osoby z wyciętymi z kartonu ocenami
1, 2, 3, 4, 5, 6 i z makietą "Dzienniczka ucznia".
I. Panie Jezu, Ciebie
szkoła ominie.
Ty masz w sobie mądrość
Bożą od zawsze,
ale w szkole się pojawiasz
natychmiast,
gdyby ktoś z uczniów,
będąc w opałach,
Ciebie wzywa pilnie
na pomoc:
"Jezu Święty, jak to
rozwiązać?",
innym razem - przy mapie
świata -
"Jezu, ratuj!... Morze
Sargassowe?"
A zgodnie z obietnicą:
"gdzie dwoje lub troje..."
Jesteś obecny, gdy młodzież się modli,
rozważa treści Twojej Ewangelii,
poszukuje swego miejsca w Kościele.
Razem
Przyjmij w darze nasze oceny.
(składają przy Żłóbku swoje oceny)
II. Ty, który pokój przynosisz światu,
w czasach dzieciństwa, wśród rówieśników,
byłeś na pewno taki przykładny
- nigdy nikomu najmniejszej krzywdy,
zawsze każdemu serca otwartość -
że Twoi mądrzy, święci Rodzice
mogli się zawsze przed ludźmi szczycić,
słysząc wokoło tylko pochwały.
Razem
I choć "Dzienniczek", na dobrą sprawę,
to rzecz poufna, przyjmij go, Jezu,
na dowód skruchy i znak poprawy.
(z głębokim szacunkiem składają pokłon, pozostawiają przy
Żłóbku "Dzienniczek ucznia" i odchodzą)
Wchodzi Postać z makietą monety "1 grosz" w ręce
Panie Jezu, nasza szkoła niedawno
brała udział w akcji dobroczynnej.
Jasna sprawa, że komuś ta nasza ofiarność
pomoże przetrwać zimę, czy
- kupić zeszyty...
co - i komu - to już nie jest ważne.
Ty nas uczysz, Ty nam przypominasz
o potrzebie dzielenia się dobrami z bliźnim
- z poszkodowanym, pominiętym Bratem.
I choć uczniowie - naród niebogaty,
ale - życzliwy i z wyobraźnią,
teraz wiesz, że możesz na nas liczyć.
Pobłogosław ten grosz symboliczny
na szczęśliwy początek przyszłych darów.
(z pokłonem składa przy Żłóbku grosz i odchodzi)
Podchodzą Chłopiec z Dziewczyną. Ona - z jedną
różyczką w dłoni.
Dziewczyna
Panie Jezu, Twoja miłość ogromna
ogarnęła świat cały, ogarnia
nas wszystkich.
To z Niej biorą początek ludzkich
uczuć płomyki.
Razem
Popatrz na nas, stojących
tu dzisiaj przed Tobą:
koleżanka z kolegą. Bardzo się lubimy.
Chłopiec
Ona mi się podoba.
Dziewczyna
On jest bardzo miły. Czasami
go podziwiam.
Razem
Spotykamy się często.
Pomagamy sobie
w lekcjach i różnych pracach,
ale gdyby nas ktoś
przyłapał, to się może narobić
z tego wiele hałasu.
Jedno z nich
... telefony do domu... ostrzeżenia... rozmowy... totalny...
żenujący brak zaufania, czy aby na pewno dbamy o ludzką godność.
Razem
Weź w opiekę nasze serca, Panie!
Strzeż naszych myśli, słów... każdego kroku.
(Dziewczyna kładzie na białej pieluszce Dzieciątka trzymaną
w ręku różyczkę, oboje składają pokłon i odchodzą)
Wchodzi Uczeń niosący kulę ortopedyczną (szwedkę)
Panie Jezu, wybacz, że ze szwedką,
ale życie różnie nas doświadcza.
I mimo wszystko, (tylko Ty się nie śmiej),
dziękuję Ci serdecznie za ten mój szpital,
bo ominęły mnie aż dwa sprawdziany
i najważniejsze, tam poznałem Anię.
A lekarze, to ludzie o wielkim sercu
i gruntownej wiedzy.
Przyjmij ode mnie jako wotum szwedkę.
Anię przedstawię Tobie na Pasterce.
(przyklękając, kładzie przy Żłóbku kulę i wychodzi)
Chór
(śpiewa kolędę, np. "W żłobie leży")
Do Żłóbka podchodzi Młody Ekolog z chlebem
w dłoniach.
Dziecię Boże, Tobie ziemia Ojca
- po ludzku nazywając "Twoja Ojcowizna" -
jest we wszystkim bliska i droga.
Wszystko to, co On stworzył:
drzewa, ptaki i kwiaty polne
i zwierzęta wszelkie i to, co ukrył w ziemi
i w głębinach morza i człowieka -
istotę rozumną i wolną -
Boża Miłość podtrzymuje w istnieniu,
Jego wola pragnie ochronić, zachować
w wiekach.
I chociaż dzisiaj od nas niewiele zależy,
pragniemy Cię zapewnić, Panie Jezu,
że kochamy Waszą-Naszą Ziemię
i że zawsze bronić jej będziemy.
Przyjmij Dar Ziemi-Matki, dar bezcenny,
który - dzięki pracy - stał się Chlebem.
(składa pokłon, całuje Chleb i oddaje go św. Józefowi; odchodzi)
Wchodzą Trzej Chłopcy - raczej poważni, sprawiający wrażenie
dojrzałych.
I. Panie Jezu, Ty - to masz dobrze:
Mama, Ojczym... pełna rodzina.
Poza Tobą - Oni świata nie widzą,
w Nazarecie - macie swój domek,
w którym pokój mieszka i miłość.
Kiedy będziesz rozdawać łaski,
nie pomijaj rodzin zastępczych.
One Twojego światła i mądrego ciepła
potrzebują więcej i częściej.
II. Mój tata wczoraj znów stracił robotę.
Mama bezgłośnie płakała ukradkiem.
On - rozżalony - naglę w stół rąbnął
swoją silną... nieprzydatną pięścią:
"przestań, żono, płakać... jak rany!
No, daj spokój... przestraszysz dzieci.
Mam przeczucie, że znów coś znajdę".
Strasznie szkoda mi mojego taty.
Pomóż mu, bardzo proszę, Panie Jezu!
III. Panie Jezu, wiesz, że piłka nożna
to gra dla twardych chłopców
i pasja milionów.
A mnie na meczu jakiś dryblas obcy
chciał zabrać szalik! Musiałem się bronić!
Jasne, nie wygrał... zgarnęli nas obu!
Ojciec, gdy przyszedł mnie zabrać,
zzieleniał.
Nałożyli mi szlaban na wyjścia z domu
i zatrzymali całe kieszonkowe.
Czuwaj nad kibicami na stadionach!
Razem
Jezu, strzeż nas w chwilach
zagrożeń,
przyjmij w darze gorycz pierwszych
doświadczeń.
Niech człowiek człowieka nie znieważa.
III. (kibic) Przyjmij ode mnie na pamiątkę...
szalik!
(składają pokłon, kibic składa swój dar i odchodzą)
Wchodzi "balowo ubrana" Postać
Panie Jezu, o tańcu już Stary Testament mówi spokojnie, włącza
do obrzędów. Dzisiejsza młodzież tańczy często, chętnie, lecz
oczywiście, zupełnie inaczej.
Moda się szybko zmienia - we wszystkim - i w tańcach! I dziś
nie trzeba wcale specjalnej okazji.
Panie Jezu, spraw, by dyskoteki były miejscem bezpiecznym,
godziwą rozrywką, by ludzka radość i Twoja chwała odnajdywać
się mogły w jednobrzmiącym rytmie, w harmonii ducha i ciała
tak doskonałej, by młodzież trwała w kręgu Twoich błogosławieństw.
(Postać składa w darze płytę gramofonową lub kasetę i odchodzi)
Chór
(śpiewa kolędę np. "Gdy się Chrystus
rodzi")
Pochodzi do Żłóbka Starsza siostra bliźniaków z grzechotką.
Panie Jezu, Ty mnie teraz w kościele
widzisz rzadziej niż kiedyś,
ale Ty się nie gniewaj i nie obrażaj.
Tobie Mama kołysanki śpiewa,
Ciebie Aniołowie zabawiają,
Święty Józef Was Oboje strzeże,
a Bóg Ojciec... sny posyła piękne.
A ja - starsza siostra Wojtka i Kasi -
przecież to moje rodzeństwo,
juz od roku nie mam na nic czasu,
lekcje przeważnie odrabiam "po łebkach",
A w niedzielę...
Trudno być dobrą córką i starszą siostrą
i uczennicą w jednej osobie,
bez Twojej pomocy i Twojej łaski.
Zmienię to, Panie Jezu,
a Ty mi pomóż,
bo bez Ciebie... pewnie
nie potrafię.
Od bliźniaków przyniosłam
Ci w darze grzechotkę.
(składa nieśmiało swój dar i odchodzi)
Postać Chłopca
(ucharakteryzowana na narkomana)
Twoja Gwiazda na wysokim niebie zabłysła niezwykłym blaskiem,
niepodobna do żadnej innej, a tym bardziej, do złudnych iskier
migających czasami w mojej wyobraźni. Boję się złożyć Tobie
obietnicę, że "nigdy więcej", ale popatrz, Jezu, na moje ręce:
nie potrafią już grać
na pianinie...
i modeli samolotów sklejać
jak dawniej...
i n
|