Dekoracja - transparent z hasłem - "Ludzi zdobywa się otwartym sercem, a nie zaciśniętą pięścią"
Ks. Jerzy Popiełuszko

Muzyka - podkład - Henryk Mikołaj Górecki "III Symfonia pieśni żałosnych op. 36. "
Pieśń "Ojczyzno ma... "

Narrator 1
Na nasze jutro musimy patrzeć przez nasze wczoraj.
Gromadzimy się dzisiaj 13 XII 2003 r. na apelu, aby oddać hołd wszystkim Ofiarom represji stanu wojennego.
(Fragment pieśni Ojczyzno ma)

Recytator 1
Tamtej grudniowej nocy zabito wolność w naszej umęczonej Ojczyźnie. Dzień 13 grudnia 1981 r. nie powinien mieć miejsca w historii Polski!

Narrator 1
22 lata temu - 13 grudnia 1981 r. gen. Wojciech Jaruzelski wprowadził na terenie naszej Ojczyzny stan wojenny. Było to zło wymierzone przeciwko narodowi polskiemu, a reżyserzy stanu wojennego winni są rozlewu krwi górników z kopalni "Wujek", śmierci niewinnych, internowania i niszczenia godności tysięcy Rodaków.

Narrator 2
Przed północą w sobotę 12 XII ruszyła machina wojenna: sprawnie działały wyznaczone do realizacji swych zadań: wojsko, MO, SB, ZOMO, ORMO i inne jednostki specjalne. Zablokowały drogi, budynki partii i władz administracyjnych, przerwały łączność. Na ulice miast i osiedli wytoczono czołgi i wozy pancerne. Zaroiło się od patroli. Rozpoczęła się rozprawa z "Solidarnością", postanowiona już w dniu podpisywania porozumień sierpniowych. Komuniści bowiem nigdy nie uznali powstania "Solidarności".
Na ciągle aktualizowanych listach już od 31 grudnia 1980 r. widniało 12 900 nazwisk, a 26 lutego przygotowano dla internowanych - 13 600 miejsc w więzieniach.

Narrator 1
Wszystko odbyło się zgodnie z planem. Do domów działaczy "Solidarności" i innych niezależnych organizacji udały się grupy specjalne, wyposażone w broń i łomy do wyważania drzwi. Główne uderzenie miało miejsce w Gdańsku, gdzie w sobotę 12 XII do późnych godzin nocnych obradowała Komisja Krajowa "Solidarności".
Akcją internowania objęto także wielu intelektualistów.

Narrator 2
Ograniczono swobodę poruszania się, wprowadzono godzinę milicyjną (od 22.00 do 6.00 rano), cenzurę korespondencji, przerwano łączność telefoniczną. Zakazano wszelkiego rodzaju zgromadzeń, rozpowszechniania wydawnictw, czasopism, zakazano strajków i akcji protestacyjnych, przerwano naukę w szkołach (do 3 I 1982 r.) i na wyższych uczelniach.

Narrator 1
O wprowadzeniu stanu wojennego naród polski dowiedział się w niedzielę 13 XII 1981 r. O godz. 6.00 przemówił w radiu i TV gen. Armii Wojciech Jaruzelski (ówczesny I sekretarz PZPR, prezes Rady Ministrów i minister obrony narodowej) jako przewodniczący nowo utworzonej kilka godzin wcześniej Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego (WRON-u).
Mówił o internowaniach, zawieszeniu "Solidarności" oraz innych organizacji zawodowych i społecznych, o zakazie strajków i zgromadzeń publicznych, o surowych, ale "niezbędnych" rygorach stanu wojennego, wprowadzonych, aby "oczyścić wiecznie żywe źródła naszych (ich) idei", "chronić uniwersalne wartości socjalizmu", no i aby zapanował "ład i porządek", zburzony rzekomo przez strajki i akcje protestacyjne.

Pierwszą reakcją narodu na wypowiedzianą mu wojnę był szok, przerażenie, niepewność jutra. Atmosferę grozy potęgowały komunikaty radiowe i TV, obecność czołgów na ulicach, uzbrojonych patroli MO, ZOMO.

Recytator 4
Tamtej grudniowej nocy sponiewierano, upokorzono i sparaliżowano Polskę zabrano wolność, zabito entuzjazm i nadzieję narodu. Zmarnowano tyle lat! Koniec z odnową, koniec z "Solidarnością".
(Fragment pieśni Ojczyzno ma)

Recytator 5
"13 grudnia"
To ciało gwoździe w dłoniach ma,
Nad ciałem krąży czarna wrona.
Jak całun jest grudniowa noc.
O patrz! Ojczyzna twoja kona.

Bagnetem mu przebili bok,
Cierniowa jego jest korona.
Mieliśmy jeden polski rok.
O patrz! Ojczyzna twoja kona.

U grobu wojsko trzyma straż,
Flaga łopocze mu czerwona,
A na niej śmierci mroczna twarz.
O patrz! Ojczyzna twoja kona.

Z naszej przelanej w grudniu krwi,
Z naszych popiołów ulepiona,
Ona w tym grobie o nas śni.
O patrz! Ojczyzna nasza kona.
(J. M. Rymkiewicz, Grudzień 1981)

Narrator 2
Zapytajcie dziadków lub rodziców, oni dobrze pamiętają lata osiemdziesiąte, grozę niedzielnego poranka 13 XII 1981 r., puste półki w sklepach, kartki na żywność, kartki na buty, przepustki na wyjazd do innego województwa.

Narrator 1
W okresie stanu wojennego Kościół odegrał ogromną rolę - niestety - dziś często zapomnianą. Pogrążonym w smutku, lęku i niepewności ludziom dawał poczucie więzi i braterskiej miłości oraz konkretną, materialną pomoc. Za tę działalność władze komunistyczne szykanowały księży.

Narrator 2
Prymas Polski podkreślał, że Kościół uczyni wszystko, aby obronić swoich wiernych przed rozlewem krwi i utratą życia. Na drugi dzień rano w radiu odtworzono przemówienie Prymasa Józefa Glempa i słowa: "Jeśli będzie trzeba, to na kolanach błagać będę, aby nie doszło do rozlewu krwi".
Za prawo do godnego życia 16 XII 1981 r. w kopalni "Wujek" w Katowicach zginęło "na placu boju" 6 górników, (3 innych zmarło wkrótce od ran postrzałowych).

Recytator 6
Idą pancry na "Wujek"
Przyszli nocą w uśpiony dom,
Wyciągali nas chyłkiem, jak zbóje,
Drzwi zamknięte otwierał łom -
Idą, idą pancry na "Wujek".

A gdy opadł i strach i gniew -
Jeden wybór: kopalnia strajkuje,
Choć staniała bardzo nasza krew,
Idą, idą pancry na "Wujek".

W tłumie przy bramie, do matek i żon
Z płacht na murach klejonych zlatuje
Czarną treścią komunikat WRON
Idą, idą pancry na "Wujek".

Kilof, łańcuch ściska nasza dłoń,
Wózków szereg bieg czołgów
wstrzymuje,
Już milicja repetuje broń,
Idą, idą pancry na "Wujek".

Płoną znicze ku zabitych chwale,
Ale zgasła nadzieja na potem.
Gdzie twe czyste ręce, generale?
Zawracają pancry z powrotem.

Narrator 1
Wysłuchaliśmy wiersza napisanego następnego dnia po pacyfikacji kopalni "Wujek" przez Macieja Bieniasza - grafika i malarza, prof. krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, podpisujący swe teksty kryptonimem "Katowiczanin".

Recytator 7
"Dnia siódmego"
Piszę do Ciebie
w siódmym dniu stanu wojennego
w wilczej jamie godziny policyjnej
w noc ciemną
której nie umiałeś sobie wyobrazić

a to takie proste:
budzisz się z nożem wbitym w serce
po rękojeść
i żyjesz

z duszą ściętą
mrozem
w żarze siedmiu lampek górniczych
przybitych do krzyża

byłeś tam
na zrytym śniegu
i zanim strażnik piekieł warknął:
przechodzić
podniosłeś z ziemi śmierć
jak kromkę chleba
piszę
bo telefon milczy
a listy się otwiera
jak żyły
piszę
w mowie niewolników
jak źródlana krew.

Narrator 2
Ten wiersz napisany został w kilka dni po tragedii na "Wujku" przez śląskiego poetę Feliksa Netza, a zadedykowany internowanemu wówczas reżyserowi Kazimierzowi Kutzowi.

Narrator 1
Przez cały okres stanu wojennego do Polski napływały dary z całego świata. Ich rozdzielaniem zajmowała się przede wszystkim Komisja Charytatywna Episkopatu Polski. W bardzo wielu kościołach odbywały się modlitwy i Msze św. za Ojczyznę, uczestniczyły w nich tłumy wiernych, ale również przysłani "z urzędu" agenci Służby Bezpieczeństwa, zadaniem których było pilne śledzenie tego, co dzieje się w świątyniach i nagrywanie kazań.

Narrator 2
Nie wolno pogodzić się z "logiką" stanu wojennego. Nie wolno powtarzać za mediami, że "był to wyjątkowo łagodny zamach stanu - najłagodniejszy w XX w. ".

Recytator 10
Tamta grudniowa noc przypomina nam, że "Polska nie jest pustą kartą, na której każdemu wolno wypisywać, co mu się żywnie podoba. Kto nie szanuje przeszłości, ten nie jest godzien teraźniejszości ani ma prawo przyszłości" (J. Piłsudski).
Tamta grudniowa noc nie powinna mieć miejsca w historii Polski!

* * *

Do opracowania scenariusza wykorzystano artykuły:
- Krystyny Sajdok, Niedziela nr 49/2001,
- Marii Wrzeszcz, Niedziela nr 50/ 1996 i nr 49/2001,
- Piotra Chmielińskiego, Niedziela nr 49/2001,
- Modlitwy i rozważania dla studentów, oprac. ks. Józef Jachimczak, Warszawa 1987.
Anna Chojnacka