|

Jesteśmy
porażeni i zażenowani treścią rozdziału 3.1 Edukacja, w opublikowanym
przez rząd premiera Millera raporcie "Bilans otwarcia". W
rozdziale tym znajdujemy wyłącznie ogólnikowe hasła - stwierdzenia
nie poparte choćby śladowo faktami. Wydaje się, że jedynym
celem tak przygotowanego materiału jest pokazanie, że zastało
się "spaloną ziemię", a to upoważnia do:
- zahamowania, a gdzie to możliwe, cofnięcia
reformy edukacji,
- przeprowadzenia radykalnych czystek
kadrowych w ministerstwie i kuratoriach (co jest praktycznie
finalizowane),
- dokonania niespójnych i przeprowadzonych
w ekspresowym tempie zmian w istniejącym prawie oświatowym
pozorując własną aktywność,
- łatwego i prostego wytłumaczenia znaczących
cięć wydatków na edukację w projektowanym budżecie.
Na zawarty w raporcie
zbiór praktycznie pustych haseł najlepiej odpowiedzieć faktami.
W dniu 1 września 1999 roku, po ponadrocznej ogólnonarodowej
dyskusji, rozpoczęło się wdrażanie reformy polskiego systemu
edukacji. Stary system, o czym zapominamy, został wprowadzony
w 1953 roku i praktycznie pozostał nie zmieniony (nie licząc
usunięcia ewidentnych kłamstw z podręczników) po upadku komunizmu.
Reforma została wprowadzona na mocy demokratycznego mandatu
rządu RP prof. Jerzego Buzka. Jeżeli mamy być państwem prawa
(pacta sunt servanda), reforma powinna być kontynuowana (co
nie znaczy nie poprawiana), a nie zawracana.
W ramach reformy we wszystkich z prawie
3 tysięcy gmin i powiatów powstały nowe szkoły lub podjęto
ważne inwestycje edukacyjne. W wyniku tych działań ok. 75%
gimnazjów znalazło samodzielne nowe lub wyremontowane gmachy.
Ten ogromny wysiłek samorządów na kwotę ok. 2 mld zł został
dodatkowo wsparty kwotą 1 mld zł z budżetu państwa.
W minionej kadencji powstały programy
doposażenia szkół w pracownie komputerowe. Zakupiono ze środków
budżetowych będących w dyspozycji MEN ok. 70 tys. komputerów
wraz z oprogramowaniem oraz stworzono system dokształcania
nauczycieli informatyki. Obecnie wszystkie gimnazja mają pełne
10-stanowiskowe pracownie komputerowe z dostępem do internetu!
Państwo przekazało gminom 700 (o wartości ok. 200 tys. zł
każdy) nowych i bezpiecznych autobusów szkolnych. Właśnie
weszły w życie nowe przepisy drogowe dotyczące tych uprzywilejowanych
pojazdów.
Uruchomiliśmy dodatkowy system pomocy
stypendialnej dla uczniów ze wsi, którzy wybierają szkoły
maturalne, a także uruchomiono znaczne środki na dożywianie,
zakup podręczników, wypoczynek letni czy zwykłą pomoc materialną.
W ramach tak istotnej reformy programowej
(określonej w Raporcie jako "fasadowa reforma programowa")
wymienione zostały wzorcowe programy nauczania dla nowych
trzyletnich cyklów kształcenia (zintegrowane, blokowe i przedmiotowe
gimnazjalne) w obowiązkowym systemie szkolnym. Programy te
zostały wsparte o nową i różnorodną ofertę podręcznikową.
Reformie towarzyszył ogromny wysiłek
legislacyjny (17 projektów ustaw i ponad 200 rozporządzeń
wykonawczych) oraz organizacyjny (Centralna i Okręgowe Komisje
Egzaminacyjne, system informowania o reformie, grantowy system
finansowania doskonalenia zawodowego nauczycieli, nowy system
podziału subwencji oświatowej, itd.).
Wdrożono nowy system awansu zawodowego,
z którym związane były znaczne podwyżki płac (wyższe niż planowano,
co stało się powodem dymisji ministra), które w roku 2000
wynosiły średnio na etat nauczyciela 22%! Tak wysokiej skali
podwyżek dla nauczycieli nie było od roku 1990, tj. od czasu
indeksacji płac przeprowadzonej przez rząd premiera Mazowieckiego.
Tyle wybrane fakty, do których trzeba
dodać także ważne zmiany w szkolnictwie wyższym, a o których
"Bilans otwarcia" nawet nie wspomina, tak jakby nie było ono
istotnym elementem ani systemu edukacji ani systemu nauki.
Przypomnijmy chociażby o wprowadzonym nowym systemie pomocy
materialnej dla studentów, o uruchomionych nowych typach szkół
wyższych, o integracji małych uczelni w duże uniwersytety,
o ponad trzykrotnym wzroście nakładów na inwestycje w szkolnictwie
wyższym, o utworzeniu Państwowej Komisji Akredytacyjnej, która
będzie dbała o jakość kształcenia, o wprowadzeniu nowego systemu
wynagrodzeń w szkolnictwie wyższym.
W tej sytuacji mówienie w raporcie:
o dekompozycji systemu edukacji, o pogorszeniu warunków kształcenia
na wszystkich szczeblach edukacji, o wzroście bariery dostępu
do edukacji, o różnicowaniu jakości kształcenia w miastach
i na wsi itd. itp., jest gołosłowne. Jest próbą całkowitego
podważenia ogromnej pracy tysięcy ludzi bardzo zaangażowanych
w proces reformowania polskiej edukacji.
Warto przypomnieć obecnej ekipie rządowej,
do jakich dramatycznych wskaźników cywilizacyjnych - szczególnie
w odniesieniu do polskiej prowincji - doprowadziło ponad 40
lat rządów polską edukacją poprzedników SLD i PSL. Według
danych GUS: wykształcenie wyższe i policealne posiada 13,1%
dorosłych mieszkańców miast i tylko 3,2% na wsi, średnie wykształcenie
30,9% (miasto) i 14,2% mieszkańców wsi, zasadnicze zawodowe
24,6% mieszkańców miast i 28% wsi, zaś podstawowe i niepełne
podstawowe 31,2% mieszkańców miast i aż 54,6% mieszkańców
wsi. Te wskaźniki aż krzyczą o potrzebie radykalnych i natychmiastowych
zmian w edukacji!
Nasz Kraj nie ma czasu na tłuczenie
przysłowiowych termometrów, gdy wyniki próbnej matury z matematyki
nie są po myśli rządzących. Polska nie ma czasu na pozorną
reformę ponadgimnazjalnego kształcenia zawodowego (ostatnie
decyzje de facto konserwują status quo ante), gdy około miliona
bezrobotnych (1/3 wszystkich) to absolwenci obecnych szkół.
Liczą się fakty (także w polityce), a nie ich stronnicze interpretacje.
Polsce potrzeba czynu, a nie postawy rodem z piosenki: "nic
nie robić, tworzyć słowa...". To jest formuła wygodna politycznie,
ale na krótką metę. Nie dopuśćmy, aby za brak poczucia odpowiedzialności
za możliwe najlepsze wykształcenie społeczeństwa zapłaciły
przyszłe pokolenia.
Sprawy edukacji narodowej powinny
być poza doraźną grą polityczną.
Mirosław Handke
(Minister Edukacji Narodowej
w latach 1997-2000)
Edmund Wittbrodt
(Minister Edukacji Narodowej
w latach 2000-2001)
Irena Dzierzgowska
(Wiceminister Edukacji Narodowej w latach 1997-2000)
Wojciech Książek
(Wiceminister Edukacji Narodowej w latach 1997-2001)
Styczeń 2002 r.
|