|

Arcybiskup prof. dr
hab. ks. Józef Życiński podczas konferencji o wychowaniu prorodzinnym
powiedział, że nie ma nic przeciw pragmatyzmowi, jeśli nie
przeciwstawia się on osobie ludzkiej, humanizmowi i refleksji
teoretycznej. Bez wizji antropologicznej wychowanie staje
się przyswajaniem techniki i treningiem, a środowisko człowieka
to jest świat osoby ludzkiej, hierarchii wartości, sensu -
to świat refleksji i pytań stawianych przez kolejne pokolenia.
Osoba ludzka czy czysty pragmatyzm
w wychowaniu seksualnym - taki był temat wystąpienia abpa
Życińskiego. Podawał przykłady pragmatycznych rozwiązań, które
kończyły się fiaskiem, zostały odrzucone i zapomniane.
Systemy totalitarne XX wieku wywołały
niechęć do ideologii. Nie pytając, o jaką ideologię chodzi,
szuka się rozwiązań w pragmatyzmie i usiłuje znaleźć szybkie
i proste odpowiedzi. Stąd pytania o życie ludzkie - stawiane
pragmatycznie, z punktu widzenia tego, co się opłaca - sprowadzają
się np. do odpowiedzi, że opłaca się eutanazja, bo w ten sposób
społeczność szybko rozwiązuje problem.
Takie odpowiedzi mogą tworzyć świat
półinteligentów. W świecie pozbawionym refleksji teoretycznej,
w społeczeństwach, gdzie abstrahuje się od osoby ludzkiej
i nie uczy dla niej szacunku, mogą rosnąć tylko populiści,
skłonni do radykalizmu, wynajdowania kozłów ofiarnych i odpowiadających
na najbardziej absurdalne eksperymenty - a dlaczego nie spróbować?
Rozwój kultury europejskiej opierał
się tymczasem na refleksji teoretycznej, odwoływaniu się do
pytań o zasady ludzkiego bytu: dlaczego warto być uczciwym;
co to jest hierarchia wartości? W każdym wieku zastanawiano
się: czym jest osoba ludzka? Jaki jest sens życia? Co to jest
miłość?
Wspólnym zadaniem - zwracał uwagę
arcybiskup prof. dr Józef Życiński - jest wychowanie osoby
ludzkiej, a nie kształtowanie mentalności demagogów. Szkoła
powinna odwoływać się do antropologii, musi brać udział w
wychowaniu osoby ludzkiej. Wielu nauczycieli czyni to w sposób
godny szacunku i uznania. (KM)
|