|

Wyraz
wielkiego zaintereso wania problematyką rodzi ny i jej miejsca
w świecie dał Sobór Watykański II w wielu dokumentach. Papież
Jan Paweł II w adhortacji Familiaris consortio (1981) przedstawia
liczne zadania, które stoją przed chrześcijańskimi małżeństwami
we współczesnym świecie. Ich pierwszym i podstawowym zadaniem
jest wychowywanie dzieci. Wychowywanie dziecka jest jakby
dalszym ciągiem rodzenia - rodzenia natury duchowej, czyli
kształtowania psychiki dziecka, gdyż: "rodzicielstwa
godnego osoby ludzkiej nie można zawężać do rodzenia w znaczeniu
fizycznym i należy pojmować je także (...) w sensie moralnym
i duchowym", mówił Ojciec Święty w czasie mszy św. w
Prato. Rodzice dając nowe życie, współpracują z Bogiem, wychowując
je kontynuują tę współpracę. Zatem "w najwyższym stopniu
są zobowiązani do wychowania potomstwa i dlatego muszą być
uznani za pierwszych i głównych wychowawców" (Familiaris
consortio). Właściwym wychowaniem będzie: "(...) kształtowanie
osoby ludzkiej w kierunku jej celu ostatecznego, równocześnie
dla dobra społeczności (...) przez harmonijne rozwijanie wrodzonych
właściwości fizycznych, moralnych i intelektualnych"
(DWCH1).
Kościół niezmiennie naucza, że prawo
rodziców do wychowania dzieci jest:
pierwotne
i mające pierwszeństwo w stosunku do zadań wychowawczych innych
osób;
główne
- z racji miłości rodzicielskiej, wyklucza zastępstwo;
niezbywalne
- nie może być przekazane lub zawłaszczone przez innych;
wypływa
z faktu przekazania życia
Sami rodzice nie są
w stanie zaspokoić szeroko pojmowanego procesu wychowawczego.
Wszyscy inni uczestnicząc w tym procesie działają poniekąd
w imieniu rodziców, w oparciu o ich zgodę, czy na ich zlecenie.
Szkoła winna starannie kultywować intelektualne, twórcze i
estetyczne zdolności człowieka; jego wolę i uczuciowość, wspierać
poczucie wartości, sprzyjać powstawaniu słusznych postaw i
mądrych zachowań, zapoznawać go ze spuścizną kultury dziedziczoną
po poprzednich pokoleniach, przygotowywać do życia zawodowego
i wzbudzać w uczniach ducha koleżeństwa. Każdy, kto bierze
udział w tym procesie wszechstronnego kształtowania człowieka
jest wychowawcą, szczególnie zaś nauczyciele, którzy pracę
tę uczynili zawodem. Sobór Watykański II szczególnie wysoko
ceni rolę nauczyciela jako wychowawcy. Pracę nauczyciela nazywa
powołaniem, gdyż służąc prawdzie i dobru nauczyciel przedłuża
misję Jezusa Chrystusa - dobrego Nauczyciela. Misja - to zadanie
centralne, najważniejsze, biorące człowieka w posiadanie.
Nauczyciel powołany - tzn. wyjęty spośród zwyczajnych ludzi
i posłany do nich na służbę przez Chrystusa. Wezwany i posłany,
a równocześnie zobowiązany do walki o wytrwanie w "inności
życia, do postawy wierności, w której człowiek ciągle może
zdobyć się na więcej i może dawać siebie innym aż do ostatniego
tchu. Niewyczerpanym źródłem indywidualnego i zbiorowego przekraczania
samego siebie jest naśladowanie nauczyciela Dobrego - doskonałego
- Jezusa Chrystusa. Nauczyciel - wychowawca, wierny koncepcji
chrześcijańskiej człowieka uzmysłowi uczniom, że człowiek
w pełni żyjąc życiem świeckim posiada godność, godność dziecka
Bożego. Zatem nauczyciel realizuje swą misję w Kościele, przeżywając
w wierze swe powołanie w ramach szkoły. To jemu rodzina powierza
swój największy skarb - dziecko. Od niego oczekuje się pracy,
która nieustannie podnosi poziom kulturalny i moralny społeczeństwa.
Tożsamość nauczyciela-wychowawcy nieuchronnie
nabiera cech ideału, którego realizacji przeciwstawiają się
liczne przeszkody, zarówno uwarunkowań osobistych jak i szkoły
czy społeczeństwa. Na nauczycielu spoczywa rozpoznanie istniejących
trudności i jednoczesne stawianie im czoła ze zdrowym optymizmem,
nadzieją i odwagą. Nauczyciel kieruje całość wysiłków ku integralnemu
kształtowaniu człowieka, któremu ukazuje wspaniałe horyzonty.
Udziela uczniowi odpowiedzi na temat sensu istnienia człowieka,
jego życia, historii i świata. Odpowiedzi te daje uczniowi
w oparciu o najgłębsze przekonania i wiarę, a zarazem z najwyższym
i subtelnym szacunkiem dla sumienia ucznia. Nie ma tu miejsca
na teorię i beznamiętność. Jest to rzeczywistość przyjęta
całą swą istotą i stanowi cząstkę własnego życia.
Spójne, krytyczne i oceniające przekazywanie
kultury, obejmuje przekazywanie prawdy i wiedzy. Stąd nauczyciel
musi zawsze starać się ukazywać powiązania między kulturą
i wiarą, aby ułatwić uczniom dokonywania ich syntezy. Im bardziej
życie wychowawcy będzie zgodne z przedstawionym ideałem człowieka,
tym bardziej będzie on przekonujący i godny naśladowania,
bowiem uczeń będzie nań patrzył jako na ideał rozumny, godny
realizacji, bliski i dostępny. W tym zakresie świadectwo życia
i wiary nabiera wagi szczególnej w bezpośrednim i osobistym
kontakcie z uczniem. Stanowi także źródło poznania ucznia
przez nauczyciela, które to poznanie winno dokonywać się na
płaszczyźnie dialogu i nigdy nie może być monologiem. Rodzina
jest pierwszą i podstawową szkołą uspołeczniania (por. FC
37), zatem nauczyciel powinien powinien inicjować i podtrzymywać
kontakty z rodzicami. Jest więc rzeczą niezbędną, aby nauczyciel
obserwował środowisko społeczno-kulturalne, gospodarcze i
polityczne szkoły.
Nauczyciel-wychowawca musi przeżywać
swą pracę naprawdę jako osobiste powołanie. Powołanie, w którym,
będzie zdążał do łączenia bezinteresowności i szlachetności
intencji z obroną swych praw. Jest rzeczą pożądaną, by każdy
wychowawca był w najwyższym stopniu świadom wagi, bogactwa
i odpowiedzialności, jaką nakłada to powołanie i starał się
uczynić zadość jego wymogom.
Janina Kraj
Janina Kraj - nauczycielka w Szkole Podstawowej
w Radlinie
BIBLIOGRAFIA:
1. Jan Paweł II, Adhortacja apostolska, Familiaris consortio
(FC), 1981.
2. Jan Paweł II, List do rodzin, 1994.
3. Deklaracja o wychowaniu chrześcijańskim (DWCH), Gravissimum
educationis, 1965.
4. Kongregacja do Spraw Wychowania Katolickiego, Katolik świecki
świadkiem wiary w szkole, 1982.
5. Janina Kraj, Rodzice pierwszymi świadkami wiary dla swoich
dzieci w świetle adhortacji apostolskiej Familiaris consortio,
Lublin 1999 (praca magisterska).
|