Świat bez "wielkich liter" to określenie zaczerpnięte z literatury postmodernistycznej, skrótowo ujmujące takie aspekty naszej rzeczywistości społecznej, jak: zagubienie współczesnego człowieka w świecie wartości, dominacja wartości utylitarnych i lansowany przez mass media "marketingowy" styl życia. Problemy ekonomiczne i gospodarcze sprawiają, że życie większości naszego społeczeństwa to walka o przetrwanie, prozaiczna egzystencja. Taka rzeczywistość to właśnie ów świat bez "wielkich liter". Jak wobec takich problemów mówić o godności nauczyciela, o etosie jego pracy? Jak sam nauczyciel ma doświadczać godności i dawać jej świadectwo? Czy ma poddać się i pisać wszystko z "małej litery" (czyli podporządkować się rzeczywistości)? Godność i Wychowanie (rozumiane jako głęboko przeżywane spotkanie osób) wywodzą się z kategorii pojęć, których nie sposób pisać z "małej litery". Są bowiem takie sprawy, ludzie, cechy i przeżycia, które bez "wielkiej litery" tracą właściwy sens, swą wewnętrzną treść. Takie pojęcia, jak Szacunek, Prawda, Bóg, Miłość, Godność, w świecie bez "wielkich liter" nie będą właściwie rozumiane.
    Pierwszym elementem budowy Godności jest zaangażowanie. Zaangażowanie powstaje wtedy, gdy zainteresowania przeradzają się w zamiłowanie. Idealnym przykładem zaangażowania jest postawa Janusza Korczaka. Jego zaangażowanie spowodowało, że wybrał sposób życia społecznie niepopularny, niezrozumiały i niełatwy do naśladowania. Ale czyż jego życie, osoba, jego Godność nie budzą podziwu?
    Przedmiotem zaangażowania może być działalność wychowawcza, artystyczna, literacka, naukowa, sportowa czy turystyczna. Zawsze jednak wybrana działalność powinna wzbogacać osobowość Nauczyciela, czyli raczej aspirować do wyższej kultury. Rozwój osobowości to przechodzenie od wartości niższych do wyższych, od utylitarnych do moralnych i etycznych.
    Zaangażowanie daje głębokie wewnętrzne uzasadnienie dla bycia Nauczycielem, pomimo uwikłania w problemy współczesności - zyskuje się poczucie własnej Godności, bo przecież robi się coś umiłowanego.
    Dzięki zaangażowaniu Nauczyciela i jego poczuciu godności własnej, owa Godność zaczyna się wpisywać w rzeczywistość świata bez "wielkich liter". Pozornie istnieje tu sprzeczność, bo przecież gdy Nauczyciel żyje godnie, pielęgnuje swe zamiłowania w imię wyższych wartości, to przeważnie nie prowadzi to do sukcesu w rozumieniu współczesności, do sławy i bogactwa, a mimo tego Godność dyskretnie przenika do rzeczywistości bez "wielkich liter". Paradoksalnie, nawet ci, którzy żyją hołdując płytkiej modzie, liberalizacji obyczajów i wartości, i ulegają pokusie "marketingowych" strategii życia - gdzieś w głębi duszy podziwiają owo zaangażowanie. Taki wzorzec, choćby nie powodował powszechnego naśladowania, nieodparcie zyskuje Szacunek. Nauczyciel zaczyna być ceniony, już nie w imię realiów i utylitarnych wartości, ale nawet wbrew nim. Następuje w ten sposób niejako korekta świata bez "wielkich liter". Mówiąc najprościej: zaangażowanie i wynikające z niego wewnętrzne poczucie godności prowadzą do zaistnienia godności w świecie zewnętrznym, społecznym.
    Istnieje jeszcze jedna teza uzasadniająca znaczenie zaangażowania w godnym byciu Nauczycielem. Świat bez "wielkich liter" to świat relatywnych wartości, świat niewiary w możliwość istnienia jakiegokolwiek uniwersalnego sposobu wyjaśnienia rzeczywistości (w tym mieści się też niewiara w obiektywizm nauki). To bardzo pesymistyczny świat. Jednakże jeśli nawet w dyskusji z tym światem bez "wielkich liter" nie można posłużyć się obiektywnymi, racjonalnymi argumentami, to pozostaje odwołanie się do argumentów wynikających z innych struktur ludzkiej osobowości, z pozaracjonalnego poznania. Jednym słowem, godnie być Nauczycielem, to nie znaczy polemizować z tym światem, ale ten świat wychowywać, to jest wpisywać "wielkie litery" tam, gdzie ich brak. Stwierdzenie tego braku i wypełnianie go jest dokonywane na drodze poznania pozarozumowego. Występuje tu podobieństwo do doświadczenia wytworów sztuki, np. "Panoramę Racławicką" nie wystarczy opisać, skatalogować, zarejestrować, czy ustalić fakty historycznego wydarzenia. Trzeba stanąć wobec obrazu, zobaczyć i przeżyć. Nie rozumieć, ale przeżyć. "Mazurków" Chopina nie rejestrujemy rozbierając na takty i nuty, ale po prostu przeżywamy. Dzięki temu, że Nauczyciel może wyzwolić się od obowiązujących standardów życia, a dzieje się to poprzez przeżywanie, czyli zaangażowanie (pasję), staje się on zdolny do doświadczania godności własnej i zaznaczania jej w świecie. Jeśli nie ma reguł mówiących o pisaniu niektórych wyrazów wielką literą, można te reguły stworzyć, albo jeśli takie reguły istnieją w innym języku, można próbować twórczo je zastosować. Przekonanie o potrzebie tych "wielkich liter", bierze się nie tylko z racjonalnego uzasadnienia, lecz i z głębszego pozarozumowego odczucia. Godność Nauczyciela pochodzi ze świata ducha i wartości, i można ją pisać z "wielkiej litery". Być godnie Nauczycielem to znaczy wpisywać "wielkie litery" dzięki zaangażowaniu, czyli pasji przeżywania.

Anna Wnęk

Anna Wnęk - studentka V roku Pedagogiki Uniwersytetu Rzeszowskiego

Literatura:
Homplewicz J. (red): Gdy osobowość horyzontem wychowania. WSP, Rzeszów 1997.
Melosik Z.: Pedagogika poststrukturalna: Jak działać w świecie bez wielkich liter, w: Pedagogika alternatywna - dylematy teorii, Śliwerski B. (red. nauk.), Wyd. IMPULS, Kraków 2000.
Szkudlarek T., Śliwerski B.: Wyzwania pedagogiki krytycznej i antypedagogiki, Wyd. IMPULS, Kraków 2000.
Tchorzewski A.: Doświadczenie wartości samego siebie w procesach edukacyjnych, WSP, Bydgoszcz 1997.
Adamski F., Tchorzewski A. (red.): Edukacja wobec dylematów moralnych współczesności, Wyd. UJ, Kraków 1999.
Adamski F. (red.): Wychowanie na rozdrożu. Personalistyczna filozofia wychowania, Wyd. UJ, Kraków 1999.