|
System wartości narodowych i rodzinnych w
XIX-wiecznej Wielkopolsce

System
wartości, który był podstawą edukacji społeczeństwa w XIX-wiecznej
Wielkopolsce opierał się przede wszystkim na wielkiej triadzie
wartości, jaką jest miłość Boga, Ojczyzny i ludzi. Nie był
to slogan, ale realny fundament aksjologiczny narodowego systemu
wychowawczego, główny motyw działania wielkiej rzeszy księży-społeczników,
podstawa systemu pedagogicznego Jadwigi Zamoyskiej, fundatorki
szkół gospodarczych dla dziewcząt w Kórniku i Kuźnicach.
Z tego fundamentu wynikało pojmowanie
życia w każdym miejscu i czasie jako służby trzem wielkim
wartościom: Bogu, Ojczyźnie i ludziom. Instrumentem realizacji
tej służby była praca wykonywana w potrójnym wymiarze. Była
to więc praca ręczna (dziś powiedzielibyśmy: fizyczna), praca
umysłowa czyli stałe kształcenie, oraz praca duchowa czyli
stała formacja religijna. Tak pojmowana praca ludzka obejmowała
wszystkie sfery aktywności człowieka i skutkowała stałą mobilizacją
do doskonalenia się.
Osiągnięcie zamierzonych celów pracy
było możliwe poprzez właściwe jej wykonywanie. Na pierwszym
miejscu stawiano uczciwość, która dotyczyła każdej pracy,
także wykonywanej dla zaborcy, bowiem żadne okoliczności zewnętrzne
nie mogły usprawiedliwić nieuczciwości czy oszustwa.
Kolejną cechą pracy była dokładność.
Nie mogło być mowy o żadnym partactwie czy jakichś niedoróbkach;
trzeba było udowodnić swoje umiejętności, solidność, fachowość
i wysoką jakość owoców pracy. I wreszcie chyba najtrudniejsza
cecha: wytrwałość. Pomimo przeciwności i okoliczności (politycznych
czy społecznych) trzeba było iść do przodu i podejmować ciągle
od nowa to, co się nie powiodło. Wszystkie wymienione cechy
obowiązywały oczywiście na wszystkich trzech polach pracy:
ręcznej, umysłowej i duchowej.
Ten prosty i spójny model był realnym
systemem wychowania narodowego, według którego ówczesne rodziny
ziemiańskie, chłopskie i mieszczańskie układały swoje życie.
Model rodziny
Solidarystyczny
system społeczny sprzyjał określonemu modelowi życia, w którym
rodzina była przede wszystkim gniazdem: rodzice czuwali nad
dziećmi i dbali o ich bezpieczeństwo, nawet z narażeniem swego
życia. Przykładem takiej postawy było zachowanie rodziców
w czasie strajków szkolnych. Wtrącani do więzień, znoszący
dotkliwe szykany, trwali przy swych dzieciach, które strajkowały
w obronie wiary i języka. Pojmowanie rodziny jako gniazda
zakładało jeszcze jeden ważny obowiązek: przygotowanie dzieci
do samodzielnego życia we własnych rodzinach. Rodzice poczuwali
się bowiem do pełnej odpowiedzialności za przyszłość swoich
dzieci, za przekazanie im własnego, trwałego systemu wartości.
Dom rodzinny stanowił także twierdzę, której podstawowym zadaniem
było obronić ów system wartości i nie dopuścić do naruszenia
jego spójności. Pielęgnowano przed wszystkim tradycje narodowe
i regionalne, a obrzędowość życia rodzinnego była silnie związana
z kolejnymi okresami roku liturgicznego.
I wreszcie taka rodzina, świadomie
żyjąca wspomnianymi wartościami, była rodziną wielodzietną
(o dzietności wyższej niż w rodzinach niemieckich), co okazało
się jednym z decydujących faktów politycznych w czasie rozstrzygania
kształtu granic odradzającej się Polski. Oczywistym jest,
że źródłem wartości, którymi żyła dawna rodzina wielkopolska
była Ewangelia. To Ewangelia i nauka społeczna Kościoła formowały
naszą odrębność narodową i państwowość, z upływem lat zakotwiczając
Polskę coraz mocniej w chrześcijańskim dziedzictwie cywilizacyjnym.
Współczesne wychowanie
Mając na uwadze historyczną
skuteczność i owoce edukacji narodowej opartej na przedstawionym
systemie wartości, warto zestawić ówczesny fragment tego systemu
czyli triadę: Bóg - Ojczyzna - człowiek, z fundamentem współczesnego
wychowania, który również stanowi triada wartości, ale jakże
odmienna od tamtej: prawda - dobro - piękno.
Porównajmy: pierwsza z nich to wartości
konkretne, realne, namacalne. Druga triada to abstrakty, trudne
do zdefiniowania, odmiennie pojmowane w różnych cywilizacjach,
a przy współczesnym indywidualizmie rozumiane rozmaicie przez
każdego niemal człowieka. Właśnie ta druga triada, wyprowadzana
z bezosobowego pojęcia Boga i innych źródeł, znalazła się
w preambule obecnej konstytucji.
Jakie owoce wychowania według tego
systemu wartości będziemy zbierać za kilkadziesiąt lat? Dziewiętnastowieczny
system wartości nie był rewolucją, nie zrywał ciągłości historycznej,
ale był kontynuacją kilkusetletniej, dobrze sprawdzonej w
naszych dziejach drogi, zbudowanej na wartościach cywilizacji
łacińskiej. Czy możemy to samo powiedzieć o wartościach, które
położono u podstaw obecnego systemu wychowania?
Jeśli dziś tęsknimy do ładu moralnego w życiu rodzinnym i
narodowym, do porządnej pracy, do wzajemnej miłości społecznej,
jeśli przerażeni jesteśmy antypedagogiką, antykulturą i szerzeniem
antywartości, to mamy moralny obowiązek odpowiedzieć sobie
na pytanie o fundamenty i skutki tworzonego obecnie systemu
wychowania młodych Polaków. Szukając tej odpowiedzi nie wolno
nam zapomnieć o wartościach, które sprawdziły się w naszej
ponad 1000-letniej historii, co więcej, stale udowadniają
swoją aktualność. Trzeba tylko uświadomić sobie ich wagę,
trzeba zrozumieć, że są one jedyną drogą naprawy tego, co
już zostało zniszczone i tego, co nadal jest niszczone.
Władysław Chałupka
Prof. dr hab. WŁadysŁaw Chałupka - Inst. Dendrologii
PAN w Kórniku,
vprezes Stow. Rodzin Katolickich Archidiecezji Poznańskiej.
|