|

Mass
media, przeżywające obecnie niezwykle dynamiczny rozwój, nie
bez powodu określane są mianem pierwszej władzy. Stały się
nieodłącznym elementem współczesnej rzeczywistości. Bp Adam
Lepa tak pisze w swojej książce "Pedagogika mass mediów":
"W swoim rozległym funkcjonowaniu media są albo nośnikiem
różnorakiego dobra, kierowanego do jednostki i społeczeństwa,
albo też stają czynnikiem upowszechniającym zło".
Nasuwa się pytanie:
czy istnieje nieograniczona wolność przekazu wszystkich treści?
Czy można domagać się ograniczenia wolności publikacji szkodliwych
i godzących w godność człowieka? Kościół katolicki mówi, że
człowiek jest istotą obdarzona wolnością wyboru. Dzięki niej
jest autorem swych czynów i ciąży na nim odpowiedzialność
za nie. Wolność jest darem, ale jest też zadaniem. Człowiek
jako istota rozumna jest zobligowany do przezwyciężania wszelkiego
rodzaju zniewoleń wewnętrznych. Katechizm Kościoła katolickiego
uczy, że "osoby odpowiedzialne za prasę mają obowiązek przy
rozpowszechnianiu informacji służyć prawdzie i nie obrażać
miłości. Powinny się starać, aby szanować z równą troską istotę
faktów i granice krytycznego osądu wobec osób i nie uciekać
się do oszczerstw" (KKK 2497). Prasa i środki społecznego
przekazu powinny pomagać w kształtowaniu odpowiedzialnej wolności,
szczególnie młodego człowieka. Aby nie doszło do zniewolenia
ludzi, wolność prasy musi oznaczać z punktu widzenia etycznego
służbę ludzkiej indywidualnej wolności. Zatem wolna prasa
ma służyć kształtowaniu wolności osobistej, przeciwstawiając
się wszystkiemu, co niesie ze sobą zniewolenie.
Środki społecznego przekazu
oddziałują na kilku płaszczyznach. Najważniejsze z nich to:
funkcja informacyjna, funkcja edukacyjna, funkcja opiniotwórcza
i funkcja rozrywkowa.
1. Funkcja informacyjna
polega na informowaniu o różnych wydarzeniach. Jest to pewna
forma dialogu miedzy nadawcą a odbiorcą, który ma na celu
odsłonić jakąś prawdę przed drugim człowiekiem, i przez to
zbliżyć się do niego. Na płaszczyźnie tej komunikacji działaniem
negatywnym jest kłamstwo w sytuacji celowego wprowadzenia
w błąd. Kłamstwo celowe jest złem moralnym i dotyka zarówno
szerzącego go, jak również i tego, który go odbiera. Odbiorca
ma prawo oczekiwać prawdy, a co za tym idzie, informacji rzetelnej
i prawdziwej. Niestety, w świecie mediów bardzo często mamy
do czynienia z przekazywaniem prawdy niewystarczająco pełnej,
czyli tzw. półprawdy. Zamierzone podawanie niepełnej prawdy
może rodzić niepotrzebne zafałszowanie obrazu rzeczywistości
(ze zjawiskiem półprawdy mamy do czynienia np. w młodzieżowych
pismach typu "Bravo", "Dziewczyna" w sposobie przedstawienia
miłości - zafałszowanego obrazu miłości, jako przyjemności
fizycznej). Samo podawanie nieprawdy może być obciążone złą
intencją mającą na celu manipulację lub osiągnięcie celu moralnie
złego. Innym problemem dotyczącym mass mediów, a zwłaszcza
prasy, jest pogoń za niezdrową sensacją związaną z życiem
prywatnym sławnych ludzi show biznesu (aktorów, muzyków, artystów,
sportowców). Dziennikarze łamią zasady przyzwoitości "podpatrując"
życie sławnych ludzi, byle tylko zdobyć szokujące zdjęcie
na pierwszą stronę gazety. Z punktu widzenia przekazywania
prawdziwej, rzetelnej informacji nie mamy do czynienia z kłamstwem.
Jednakże dokonuje się ingerencja w prywatność człowieka, a
tego nie można uznać za zjawisko pozytywne i pożądane. Każdy
człowiek ma prawo do intymności, do swoich tajemnic, sekretów.
Nawet prasa młodzieżowa przepełniona jest artykułami "o sławnych
i bogatych", przykładowo: w numerze 17/01 "Bravo" tematyka
ta zajmuje aż 54% całej zawartości czasopisma.
2. Funkcja opiniotwórcza
oznacza, że informacje zawarte w środkach masowego przekazu
mają charakter opiniotwórczy, tzn. kształtują opinię publiczną
w różnych dziedzinach życia. Opinia publiczna polega na wspólnym
i zbiorowym sposobie myślenia oraz odczuwania danej grupy
społecznej, żyjącej w konkretnym miejscu i czasie. Wpływ ten
może być pozytywny lub negatywny i może przybierać postać
manipulowania uczuciami ludzi, a także wpływania na sposób
myślenia i wartościowania. Jednym ze sposobów manipulowania
opinią publiczną jest podawanie nieprawdy jako prawdy, powołując
się przy tym na znane osobistości z życia społecznego, np.
rozpowszechnianie poglądu, że stosowanie prezerwatywy zabezpiecza
w 100% przed AIDS, gdy tymczasem wiadomo, że tak nie jest.
Zarażenie tą chorobą, nawet przy stosowaniu prezerwatywy,
jest możliwe. Poza stosowaniem kłamstwa manipulacja może być
wykorzystywana na różne sposoby i należy być tego świadomym.
W orędziu na światowy dzień środków społecznego przekazu Ojciec
Święty Jan Paweł II wymienia tematy, w których trzeba podjąć
szczególny wysiłek, aby wytworzyć moralnie zdrowa opinię publiczną.
Do nich zostały zaliczone sprawy wiążące się ściśle z dobrem
człowieka, a więc m.in. wartość ludzkiego życia od poczęcia
do naturalnej śmierci, a także rodziny i nierozerwalności
małżeństwa.
3. Funkcja edukacyjna
- jej zadaniem jest przekazywanie i popularyzacja wiedzy.
Niestety, czasopisma młodzieżowe są ubogie w tego rodzaju
wiadomości.
4. Funkcja rozrywkowa
mass mediów to wielki "przemysł rozrywkowy". Jest wielkim
dobrem, ale pod warunkiem, ze proponuje godziwą rozrywkę,
czyli taką, która daje odpoczynek i możliwość regeneracji
sił. Nie wszystkie formy rozrywki liczą się z godnością osoby
ludzkiej tak odbiorców, jak i tych, którzy wytwarzają materiał
rozrywkowy. Jako przykład wystarczy podać pornografię, którą
nasycone są również pisma młodzieżowe.
Jak więc widać, środki społecznego
przekazu są potrzebne współczesnemu człowiekowi i jeśli dobrze
spełniają swoje funkcje, przyczyniają się do poznawania świata,
poszerzania horyzontów, służą człowiekowi i rodzinie. Problemy
zaczynają się wówczas, gdy media nie tylko odtwarzają istniejącą
rzeczywistość, ale dowolnie ją kreują. W takim wypadku mogą
niszczyć tradycyjne wartości (prawda, dobro, piękno, miłość)
i mogą zagrażać rodzinie. Podczas przeglądania prasy młodzieżowej
oferowanej w kioskach ("Bravo", "Bravo-Girl", "Dziewczyna",
"Filipinka", itp.) trudno się oprzeć wrażeniu, że zawarte
w nich treści nacechowane są pustką i relatywizmem moralnym.
Tego typu prasa czytana przez młodzież w trudnym wieku dojrzewania,
zapada głęboko w świadomości i staje się często inspiracją
do podejmowania ważnych decyzji życiowych. Nie bez znaczenia
jest to, co czyta nasza młodzież. Dlaczego zatem młodzi ludzie
kupują i czytają takie, a nie inne czasopisma?
W większości młodzieżowych pism
można wyszczególnić następujące grupy tematyczne: miłość (a
raczej seks), muzyka i film, moda i uroda, reklama oraz rozrywka
(krzyżówki, horoskopy, humor, itp.). Przykładowo: w analizowanym
czasopiśmie "Bravo-Girl" z sierpnia 2001 r. tematyka "miłość"
zajmuje 37%, na drugim miejscu są nowinki (plotki i sensacje)
ze świata muzyki i filmu, plakaty - 35%. Tematyka dotycząca
ludzi show biznesu w 17. numerze "Bravo" z sierpnia 2001 r.
zajmuje aż 75% zawartości gazety.
Stałe miejsce w czasopiśmie
"Bravo" zajmuje rubryka Pierwszy raz, w której młode czytelniczki,
kuszone honorarium w wysokości 50 zł, opisują swój pierwszy
stosunek seksualny. Czy lansowana moda na wczesne rozpoczynanie
współżycia seksualnego nie przyspiesza podjęcia decyzji o
tym wśród młodych, ciekawych świata i nowych doświadczeń czytelników?
Zdarzają się, aczkolwiek rzadko, listy - ostrzeżenia, np.
list dwudziestolatki - Dziewczyny! Nie dajcie się omotać!,
gdzie autorka pisze, że została zgwałcona przez chłopaka,
któremu zaufała. W analizowanym numerze "Bravo" na łamach
stron Dojrzewanie bez tajemnic znalazł się artykuł poświęcony
idolce nastolatków - Christinie Aquilera. Autor pisze, że
"ze słodkiej, niewinnej nastolatki próbuje przeistoczyć się
w śmiałą, wyzywającą kobietę". Zdjęcia pokazują "słodką, niewinną"
Christinę oraz "demona seksu", gdzie piosenkarka, ubrana bardzo
skąpo, dotyka swoich intymnych miejsc. O ile sam artykuł można
jeszcze zaakceptować (autor nie wyraża się zbyt pochlebnie
o artystce i nie szczędzi jej słów krytyki), to opisane zdjęcie
nadaje się do pisma pornograficznego, a nie do młodzieżowej
gazety. W dwutygodniku "Bravo-Girl" (nr 16/01) na stronie
14 i 15 znajduje się test "na wykrywacz uczuć". Młoda osoba
spełnia tu rolę przedmiotu, którym można dowolnie sterować
w zależności od potrzeb, jest pozbawiona rozumu i woli, działa
wg schematu: bodziec-reakcja.
O jakich uczuciach mówi twoja
twarz? ("Bravo-Girl") - można tu przeczytać, że o tym, jak
kochamy, mówią oczy, brwi, nos, policzki czy usta. Na szczęście,
wg autora mamy świetnie opanowaną sztukę kamuflażu - makijaż.
Warto się zastanowić: czy chcemy kogoś uwodzić, czy raczej
zależy nam na szczerej, niezafałszowanej miłości.
Stałe miejsce w analizowanych
czasopismach zajmują fotoopowieści - "historie miłosne" w
formie komiksu, pokazujące w niezbyt wyszukany sposób związki
między młodymi ludźmi. Seks jest motywem przewodnim, młodzi
bohaterowie często zmieniają partnerów seksualnych, a szantaż,
kłamstwo, zdrada i podstęp to metody często wykorzystywane
przez nich dla osiągnięcia celów, np. Aby zdobyć Maksa, Julia
postanawia zastraszyć swoją konkurentkę Sarę - w tym celu
dzięki pomocy kolegi robi fotomontaż, kompromitujący rywalkę.
Analizowane opowiadania nie mówią o prawdziwej miłości, dają
młodzieży fałszywy obraz szczęścia, jego namiastkę. Uczą egoizmu,
prymitywnych zachowań, zaspokajania tylko własnych potrzeb,
nie liczą się z uczuciami innych. Nie ma w nich też miejsca
na szczerą przyjaźń.
Uwagi zamieszczone
w Internecie dotyczące czasopisma "Bravo", które przywędrowało
do nas z Niemiec: Bravo - dlaczego nie?
1. Zachęca do przedwczesnej inicjacji seksualnej.
2. Stwarza pozór normy: wszyscy tak robią.
3. Daje fałszywy obraz drugiej płci; chłopcy myślą i marzą
o współżyciu z dziewczyną, dziewczyna bez "pruderii" powinna
rozebrać się i zrobić to, czego oczekuje od niej chłopak.
4. Współżycie seksualne kojarzy się z "rozkoszną zabawą" niekoniecznie
we dwoje, z nieobowiązującą przyjemnością.
5. Szerzy pogląd, że "w miłości nie ma żadnych reguł, jeśli
kochasz i chcesz tego, to rób to".
6. Wiadomości dotyczące fizjologii i prawidłowości okresu
dojrzewania są w połowie nieprawdziwe (wg dziennikarzy niemieckich
nawet w 75%).
7. Upowszechnia nieprawdziwe dane dotyczące antykoncepcji
i naturalnego rozpoznawania płodności.
8. Uczy przedmiotowego traktowania drugiego człowieka: chłopaka
lub dziewczynę zdobywa się stosując gesty, zachowania i słowa
mające go (ją) podniecić, a randka czy prywatka może skończyć
się wzajemnym współżyciem.
9. Propaguje zachowania i postawy bazujące na emocjach i uczuciach,
bez głębszej analizy postawy miłości i wzajemnej odpowiedzialności
za siebie.
10. Posiada miejscami prymitywny i ubogi język artykułów,
historyjek i listów (w dużej ilości wymyślanych przez dziennikarzy).
11. Kiczowatość.
12. Brak właściwych odniesień i komentarzy do realiów codziennego
życia, kłopotów szkolnych, problemów rodzinnych i domowych.
Jeśli chodzi
o ostatni punkt, to trzeba przyznać, że w prasie młodzieżowej
temat rodziny i spraw dotychczasowych stosunków personalnych
panujących w rodzinie pojawia się niezwykle rzadko. Czasami
mówi się o kłopotach, jakie ma młodzież w kontakcie z rodzicami,
którzy nie potrafią lub nie chcą zrozumieć potrzeb swoich
dzieci.
Miłość przedstawiana na
łamach analizowanych czasopism ma charakter erotyczny i służy
do zaspokajania potrzeb nie tylko na drodze kontaktów heteroseksualnych.
Niewiele mówi się o istocie więzi duchowej, o tym, że miłość
to coś więcej niż uczuciowość, że prawdziwa miłość jest świadoma
i wolna, jest świadomym aktem ludzkim i nie powinna być identyfikowana
ze stanem zakochania i stosunkiem seksualnym. Tymczasem w
gazetach lansuje się pogląd, że momentem najwyższej rangi
jest przyjemność, którą młodzi ludzie powinni osiągać wszelkimi
możliwymi sposobami. Jak w tej sytuacji wytłumaczyć młodym
ludziom, ze powinni dążyć do miłości prawdziwej, wymagającej
poświęceń, zakorzenionej w wartościach i dekalogu? Jak uczyć
pracowitości, uczciwości i odpowiedzialności? Czy młodzież
wychowana na tego typu czasopismach będzie zdolna wejść w
głęboki kontakt z drugim człowiekiem? Młodzi ludzie pytani
o najważniejsze dla nich sprawy mówią o miłości, szczęściu,
małżeństwie i rodzinie. Ale czy propagowanie egoizmu, łatwego
i wygodnego życia, odrzucanie wartości oraz demoralizacja
poprzez pornografię przyczynią się do założenia szczęśliwej,
kochającej się i trwałej rodziny?
Czy zatem jest możliwe
takie wychowanie, aby młodzież potrafiła dokonywać wyboru
prasy bez szkody dla swojego prawidłowego rozwoju i wzrostu?
Młodzi ludzie nie zdają sobie sprawy, jakie spustoszenie w
ich rozwoju emocjonalnym, psychicznym i duchowym może spowodować
czytanie niewłaściwej prasy. Zdarza się, że sami rodzice,
nieświadomi zawartości, kupują dzieciom tego typu prasę. Zadaniem
ludzi, którym leży na sercu prawidłowy rozwój młodego pokolenia
jest nauka krytycznego i refleksyjnego wyboru i odbioru prasy,
wyboru świadomego i wolnego.
Marta Czerwonka
Bibliografia:
1. Kirk Jerry R. dr i in., Szkodliwość pornografii, "Wychowawca",
1998 nr 7-8, s. 70-73.
2. Kosińska Ewa, Wychowanie do wolności, "Wychowawca", 2001
nr 4, s. 7-8.
3. Lepa Adam bp, Pedagogika mass mediów, Łódź 1998.
4. Okarmus Ireneusz ks., Etyka a mass media, "Wychowawca",
2001 nr 3, s. 4-6.
5. Okarmus Ireneusz ks., Moralne zagrożenia wolności prasy,
"Wychowawca", 2001 nr 4, s. 4-5.
6. Szymański Antoni, Ojcostwo a pornografia, "Wychowawca",
2000 nr 1, s. 18-19.
7. Zielińska Irena, Prasa młodzieżowa a wartości rodzinne,
"Wychowawca", 1999 nr 7-8, s. 44-46.
|