|

Środki masowego przekazu uważane są za czwartą
władzę, obok władzy ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej.
Obywatele bowiem tyle wiedzą o życiu kraju i świata, ile dowiedzą
się z prasy, radia, a przede wszystkim z telewizji. Co więcej,
środki te w znacznym stopniu kształtują obyczajowość. Nie
jest więc obojętne, jaki klimat moralny dociera stamtąd do
społeczeństwa.1
Rynek prasy w
Polsce zalany jest obecnie tytułami przeznaczonymi dla młodzieży
i - osobno - dla dziewczyn, sprzedawanymi w milionowych nakładach.
Są to najczęściej produkcje wydawców zagranicznych.2 Jedynie
czasopisma o tematyce religijnej nie posiadają zaplecza stricte
zachodniego i nie są uzależnione, w różnych wymiarach, od
nie-rodzimych wydawców.
"Jakie gazety czyta dzisiejsza
młodzież? Które czasopisma chciał (a) byś polecić swoim rówieśnikom
czy innym osobom? Czego nie polecasz czytać?". Te pytania
zadaliśmy przedstawicielom młodzieży w różnym wieku. (sondaż
przeprowadzono w Krakowie, 24.01.2002).
Piotrek, 26 lat, student Wyższej
Szkoły Zarządzania w Krakowie: "Polecam "List" - miesięcznik
poświęcony odnowie życia katolickiego, zawierający wiele świadectw,
ciekawych artykułów dotyczących liturgii, spraw Kościoła.
Mnie, jako młodemu człowiekowi, daje on zupełnie nowe spojrzenie
na świat i uważam, że jest to czasopismo rewelacyjne. Z innych
to "Miłujcie się" - oparte na samych świadectwach ludzi, którzy
mieli jakiekolwiek problemy związane np. z nałogami i dzielą
się z czytelnikami swoimi doświadczeniami. Natomiast dla młodszych
osób polecam "Drogę", bo to jest czasopismo troszeczkę na
luzie. Tam zawsze można poczytać o jakichś piosenkarzach,
artykuły takie bardziej praktyczne, np. związane z wyjazdami
w góry, wycieczkami. To jest takie fajne czasopismo. A czego
bym nie polecił: wszystkie czasopisma w stylu: "Bravo", "Popcorn",
napisane, bo to jest po prostu dokładne tłumaczenie z czasopism
niemieckich. Jest to przełożenie różnych sytuacji, zachowań
i układów przykładowo z Niemiec na język polski. Ludzie czytając
to myślą, że tak jest w Polsce, że tak powinno być, i że to
jest normalne... "
Bogdan, 4 rok Wydziału Odlewnictwa
AGH: "... są tematyczne gazety, są ogólne - zależy, co Ci
się podoba, to kupujesz. Dla jednych może być fajną gazetą
"Wprost", a dla niektórych to może być kicz, bo nie lubią
polityki. A informacyjno-kulturalne...? Wiadomości te znajduję
w Internecie, nie kupuję takich gazet..."
Raport - Ruch SA
W tej chwili
istnieje w Polsce co najmniej 60 tytułów prasy kobiecej -
tygodników, dwutygodników i miesięczników - o zasięgu najczęściej
krajowym (liczba ta stale się zmienia). Wydawane są w nakładach
od 10 tys. do 1,5 mln egzemplarzy, najczęściej liczące sprzedaż
w setkach tysięcy. Nakłady pism zagranicznych kształtują się
na poziomie od 600 tys. do ponad 1 mln egzemplarzy. Najlepiej
sprzedający się tygodnik polski rozchodzi się w ilości ok.
117 tys. egzemplarzy.3
Miesięczniki mają często ambicje
społeczno-kulturalne, wychodzi też sporo tytułów o charakterze
poradników. Czasopisma te są kolorowe, lakierowane, często
na bardzo wysokim poziomie edytorskim, nie odbiegającym od
poziomu europejskiego.
Według danych z Ruchu
SA, łączny nakład tych pism wynosi ponad 20 mln egzemplarzy,
a wartość sprzedaży (łącznie z prasą młodzieżową) tylko w
tym przedsiębiorstwie przekracza 29 mln złotych miesięcznie.
W populacji Polski jest około 16 mln kobiet powyżej lat 14,
zatem każda Polka może wziąć do ręki co najmniej jeden egzemplarz
pisma kobiecego.4
Część prasy dyskredytuje
obyczaje świąteczne panujące w Polsce opisując je jako obrzędy,
bez zrozumienia ich głębszego sensu kulturowego, nie mówiąc
o religijnym. Odnotowuje się tam święta głównie w kontekście
zwyczajów kulinarnych, zdobienia domu, stołu itd. Częstym
tematem reportaży społecznych są patologie rodzinne. Opisuje
się ze szczegółami wynaturzenia seksualne... Polski mężczyzna
w części prasy jawi się jako alkoholik znęcający się nad żoną,
prymitywny zwyrodnialec gwałcący ją i wykorzystujący seksualnie
swoje dzieci. Opiekuńczość mężczyzny przedstawiona jest jako
"dominacja", a jego oczekiwania wobec kobiety jako "opresja".
Ogromna część prasy kobiecej
zarówno popularnej, jak i przeznaczonej dla bardziej wymagających
czytelniczek, propaguje specyficzny model kobiecości. Kobieta
tam przedstawiona to osoba szukająca własnej przyjemności,
dążąca do zaspokajania własnych potrzeb, poświęcająca wiele
czasu i uwagi swojemu wyglądowi, traktowanemu jako autonomiczny
cel życia. Odrzuca ona rodzinę, miejsce pochodzenia, i nie
zamierza się z nikim wiązać ściślej, bo ograniczyłoby to jej
wolność. Niektóre media lansują zatem model kultury indywidualnej
kariery kobiety, a nie model kultury rodziny.5
Sięgnij po...
Warto sięgać
po czasopisma, które rzeczywiście wniosą coś wartościowego
w nasze życie, które ubogacą nas swymi treściami. Oprócz pism
wymienionych przez młodzież ciekawe i godne polecenia są:
"National Geographic Polska", "Wzrastanie", n.p.m. magazyn
turystyki górskiej, GÓRY, Cogito, magazyn studencki "WUJ"
i akademicki "Plus ratio".
Życzę przyjemnej lektury oraz
obiektywizmu i krytycznego podejścia w stosunku do zalewającego
nas rynku czasopism i gazet, szczególnie młodzieżowych.
Grzegorz Rąpała
Grzegorz Rąpała - mgr teologii Papieskiej
Akademii Teologicznej w Krakowie
Przypisy:
1. Por. Raport o sytuacji polskich rodzin, Pełnomocnik Rządu
do Spraw Rodziny, Warszawa 1998, s. 155.
2. Por. S. Sobol, Temat miesiąca. Prasa młodzieżowa, Raport
Prasowy, nr 2, 1998; Raport o sytuacji..., op. cit., s. 158.
3. Zestawienie informacji na temat prasy kobiecej rozprowadzanej
przez Ruch SA, styczeń 1998.
4. Raport o sytuacji..., op. cit., s. 157.
5. Por. tamże, s. 159.
|