|

Najprostsze, nie przegadane, sugestywne, na
pozór mało atrakcyjne hasła zostają w naszej pamięci na długi
okres. Nawet po kilku latach jesteśmy w stanie je sobie przypomnieć,
gdyż szczególnie przypadły nam do gustu i "chwyciły za serce".
Chodzi oczywiście o hasła reklamowe... Taki też cel przyświeca
agencjom reklamowym, by oferowany produkt utkwił w świadomości
człowieka jak najdłużej.
Agencja
reklamowa Testardo reklamowała Telekomunikację Polską SA,
do 2001 r. monopolistę telekomunikacyjnego na polskim rynku,
w postaci krótkich haseł reklamowych: "6 wiejskich jajek
za telefon do Mikołajek", "Gadka z Gdańskiem za
oscypki tatrzańskie", "Lubelskie mleko sięga daleko",
"Długa rozmowa za bajgle z Krakowa". W podobnym
stylu zrobiła reklamę dla "Żywca". Wiele osób jeszcze
do dzisiejszego dnia pamięta niejedno z tych haseł.
Paweł Niezgoda - grafik i projektant
z Agencji reklamowej Testardo sam podkreśla, że "w reklamie
o to chodzi, żeby być oryginalnym i wszyscy o to się starają...
W reklamie "Żywca" środki wyrazu zostały ograniczone do minimum.
Na białym tle czarnymi, grubymi literami napisane jest hasło
i sfotografowana butelka piwa; hasło bardzo krótkie: "Niech
Żywiec nam". Do mnie to przemawia i mimo że zawodowo powinienem
unikać wpływu reklamy na moje życie codzienne, to jednak wybieram
"Żywca" właśnie chyba pod wpływem tej reklamy...".
Każdy z nas ma osobiste zdanie
na temat reklamy: z plakatów wywieszanych na tablicach czy
"słupach" ogłoszeń, przekazywanej przez radio, w telewizji...
I bardzo dobrze - tak powinno być i jest to naturalne. Poznaliśmy
stanowisko człowieka z branży na temat reklamy - pana Pawła...
Ale zobaczmy, co myślą o reklamie inni. (sonda uliczna w Krakowie,
24.01.2002).
Katarzyna 19 lat, I rok filologii angielskiej UJ
"Reklama na pewno wpływa na człowieka,
chociaż wiele osób buntuje się przeciwko temu, ale na dłuższą
metę myślę, że się nie da przed nią uchronić. Ze zbyt dużą
częstotliwością jesteśmy atakowani przez reklamę. Pozytywny
wpływ jest informujący, ale mimo wszystko jest to manipulacja,
mało jest obiektywizmu w tym wszystkim. Najbardziej od reklamy
uzależniają się dzieci, np. ostatnio byłam w kinie i tuż przed
filmem puszczano przez 10 czy 15 minut reklamy. Tuż po seansie
dzieci "porwały" swoje mamusie i zaczęło się strasznie wielkie
naciąganie, ale wiadomo, że dzieci są bardziej łatwowierne
i mniej rozumieją. To wszystko zależy chyba od nastawienia
i od świadomości, od człowieka, i od tego, w jakim stopniu
jest selektywny, czy potrafi sobie poradzić z zamętem przekazywanej
informacji..."
Piotrek 26 lat, student zarządzania
biznesem w Wyższej Szkole Zarządzania w Krakowie:
"... Ja mam uczucia bardzo mieszane,
bo na przykład reklama Coca-coli to jest coś naprawdę rewelacyjnego,
natomiast zdarzają się żenujące reklamy dobrych renomowanych
firm. Czy na mnie reklama wpływa? Reklamę Coca-coli oglądam,
ale Coca-coli nie piję. Można powiedzieć, że reklama jest
w pewnym sensie zniewoleniem, ograniczeniem, ale też jest
gwarancją sukcesów we współczesnym świecie". Reklama wyrobów
tytoniowych, alkoholowych dla mnie jest nie do przyjęcia,
jestem przeciwnikiem tego typu reklam. A największe wady reklamy
to nieodpowiedni dobór ludzi do reklamy, zły podkład muzyczny,
niewłaściwy ilość czasu przeznaczona na prezentację konkretnego
celu reklamy, to do kogo ona jest skierowana, beznadziejne
wykonanie graficzne, gra aktorów w reklamie... Natomiast za
pozytywny czynnik należy uznać fakt, że jest dobra muzyka,
jest to zrobione dynamicznie, konkretnie, jasno widać o co
chodzi... To czy reklama do nas trafi myślę, że wszystko zależy
od człowieka jaki on jest. Najlepiej na nas działają rzeczy
wizualne i to co lubimy. Gdy zobaczymy na telebimie reklamę
wizualną, czy w radio usłyszymy głos osoby, którą lubimy i
która jest dla nas jakimś tam idolem, to na nas na pewno zadziała.
Jeżeli natomiast będą to osoby lub muzyka, która raczej nam
nie podchodzi, to reklama przyniesie zupełnie odwrotny skutek.
A gdy chodzi o uzależnienia od reklamy, to w naszym społeczeństwie
jest to bardzo widoczne - to co jest reklamowane to ludzie
starają się kupować".
Dwaj funkcjonariusze Policji (z
radiowozu policyjnego):
"Jest bardzo dużo reklam ruchu
drogowego dotyczących przestrzegania przepisów. Ale na przykład
dzisiaj na tym skrzyżowaniu mamy 14 młodzieńców ukaranych
za to, że widząc czerwone światło dla ruchu pieszych nie stosują
się do sygnalizacji świetlnej i mimo wszystko te przepisy
łamią. Reklamy związane z problematyką przeciwko narkotykom,
alkoholizmowi chyba nie docierają do ludzi, którzy mają coś
z tym wspólnego, czyli narkomanów, alkoholików, a reszta myślę,
że nie zwraca na to uwagi... to zależy od człowieka, jak podchodzi
do tego tematu - jeśli on chce tego naprawdę spróbować z ciekawości,
to na pewno tego spróbuje i sama reklama nie zniechęci go.
Jeżeli by to miało dotrzeć do tych 2% ze 100% narkomanów i
alkoholików, to taka reklama ma sens... wiadomo, wszystkich
nie ustrzeże, ale im więcej ustrzeże tym lepiej...".
Bogdan 4 rok Wydziału Odlewnictwa
AGH:
"Myślę, że ludzie nie zwracają
uwagi na reklamy, zwłaszcza te w Internecie. W jakimś sensie
reklama jednak oddziałuje na człowieka. Jeżeli na ekrany kin
wchodzi nowy film albo pojawia się nowa, potrzebna i pomocna
rzecz, to reklama jest jak najbardziej wskazana...".

Z powyższych wypowiedzi
jasno wynika, że w gruncie rzeczy wszystko sprowadza się do
tego, czy człowiek potrafi obiektywnie, z pewnym dystansem
podejść do przedstawianych w reklamie spraw, czy też nie...
Pozytywnym skutkiem reklam jest ich charakter informacyjny,
szczególnie gdy dotyczy on przekazu informacji z dziedziny
kultury, organizowanych spotkań, wyjazdów, promocji itd. Niemniej
jednak, jak zauważa także współczesna młodzież, reklama uzależnia,
wypacza ukształtowane od pokoleń, a utrzymywane w ramach dobrego
smaku zachowania, wpływa destrukcyjnie na kształtowany szczególnie
u dziecka i młodego człowieka charakter, model zachowań, na
obyczaje... Znajduje to później swoje przełożenie na konkretne
życie, zachowania, postępowanie, a także na kształt i model
powstających rodzin. Działająca ze szczególnym natężeniem,
oddziałująca szczególnie na podświadomość reklama zawsze znajduje
w konkretnym człowieku swój punkt zaczepienia, który z biegiem
czasu zmienia zapatrywanie danej osoby na wiele spraw. Reklama
jest najlepszym środkiem dotarcia do człowieka. I właśnie
tutaj odkrywa się przed ludźmi "dobrej woli" wielkie pole
manewru. Reklama może bowiem posłużyć do przekazywania wartościowych
rzeczy, do kreowania i kształtowania w człowieku właściwej
hierarchii wartości, stylu i sposobu bycia, zachowań. Nie
należy jednakże zapominać, że każdy człowiek jest żywą "reklamą",
która oddziałuje na otaczających nas ludzi, dzieci i młodzież.
Relacja "reklama - człowiek, człowiek - reklama" zależy od
nas samych, od tego, jaki jest i będzie nasz stosunek do przekazywanych
treści, do reklam, czy będziemy przyjmować je bezkrytycznie,
czy też podchodzić do nich z dozą obiektywizmu, wybierając
to, co wartościowe i chroniąc się przed tym, co błahe i płytkie.
Grzegorz Rąpała
Grzegorz Rąpała - mgr teologii Papieskiej
Akademii Teologicznej w Krakowie
|