Treści dotyczące wiedzy o życiu seksualnym człowieka, o zasadach świadomego i odpowiedzialnego rodzicielstwa, o wartości rodziny, życia w fazie prenatalnej oraz metodach i środkach świadomej prokreacji, które - z mocy ustawy antyaborcyjnej z dnia 7 stycznia 1993 roku (o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży - Dz. U. Nr 17), realizowane są w szkołach w ramach zajęć "Wychowanie do życia w rodzinie", od lat są obiektem sporów politycznych i ideologicznych. Na tej płaszczyźnie najwyraźniej toczy się bój o człowieka.
Obecne kierownictwo resortu oświaty, zgodnie z przedwyborczymi deklaracjami SLD, od początku kadencji usiłuje wprowadzić do szkół edukację seksualną. Próby zastąpienia treści prorodzinnych liberalną i permisywną edukacją seksualną w podstawie programowej kształcenia ogólnego zostały w znacznym stopniu udaremnione dzięki żywym i jednoznacznym reakcjom Kościoła i prawicowym parlamentarzystom. Włączyły się również liczne organizacje i stowarzyszenia oraz ogromna rzesza indywidualnych osób.

TREŚCI PROGRAMOWE OBRONIONE, ALE...

     W nowej podstawie programowej (rozporządzenie MENiS z dnia 26 lutego 2002 r. - Dz. U. Nr 51) po próbie zmian zostały pewne niespójności i chaos treści w kolejnych etapach kształcenia czy nawet w poszczególnych typach szkół, np.:

1. W zadaniach szkół ponadgimnazjalnych jest m.in. "Promowanie trwałych związków, których podstawą jest więź emocjonalna, efektywne sposoby komunikowania się, wzajemne zrozumienie", natomiast dla tej samej grupy wiekowej w szkołach ponadpodstawowych zadaniem jest "Promowanie trwałych i satysfakcjonujących związków partnerskich, opartych na więzi emocjonalnej, efektywnych sposobach komunikacji, umiejętności zaspokajania potrzeb własnych i partnera".

2. W szkole podstawowej, jako dostosowanie do współczesnej terminologii naukowej zapisano: "ciąża, rozwój płodu, poród…" (termin "dziecko" widocznie uznano za archaizm), ale już w gimnazjum jest: "Rozwój człowieka: faza prenatalna, narodziny…", a w szkołach ponadgimnazjalnych pozostawiono: "rozwój prenatalny dziecka…", natomiast w szkołach ponadpodstawowych ten okres życia człowieka potraktowano wyłącznie w kontekście nieplanowanej ciąży i sposobów szukania pomocy w sytuacjach trudnych.

3. W gimnazjum mamy: "Infekcje przenoszone drogą płciową. AIDS…", w szkołach ponadgimnazjalnych są już: "Choroby przenoszone drogą płciową. AIDS…", wreszcie w szkołach ponadpodstawowych jest powrót do: "Infekcji przenoszonych drogą płciową. AIDS".

4. Do treści programowych wprowadzono nowy zapis dotyczący poradnictwa młodzieżowego i rodzinnego oraz tolerancji wobec odmienności - w tym seksualnych.

NOWY PROJEKT ROZPORZĄDZENIA

    Obecnie jest już gotowy projekt rozporządzenia zmieniającego warunki i sposób realizacji zajęć "Wychowania do życia w rodzinie".

a) ilość godzin
Na realizację zajęć przeznacza się, jak dotychczas, od klasy V szkoły podstawowej 14 godzin w roku, w tym 5 z podziałem na grupy dziewcząt i chłopców. Taką samą ilość godzin i również z podziałem na grupy, przeznacza się w każdej klasie gimnazjum i szkół ponadgimnazjalnych, w technikum, odnosi się to do klasy I, II i III. W wygasających szkołach ponadpodstawowych pozostaje nadal 10-godzinny wymiar zajęć w roku.

b) nauczyciele
Dalece niepokojącym jest skreślenie § 6, w którym były zawarte wymogi kwalifikacyjne stawiane osobie realizującej zajęcia, § 7, gdzie jako koordynatora dokształcania nauczycieli "Wychowania do życia w rodzinie" wskazywano Centrum Metodyczne Pomocy Psychologiczno-Pedagogicznej, a prowadzenie doskonalenia tych nauczycieli było zadaniem placówek doskonalenia nauczycieli a także ust. 4 w § 4, gdzie regulowano sposób potwierdzenia udziału ucznia w zajęciach na świadectwie szkolnym. Wprawdzie rozporządzenie MEN w sprawie szczegółowych kwalifikacji wymaganych od nauczycieli… z 1991 roku mówi o dyplomie ukończenia studiów wyższych z przygotowaniem pedagogicznym o kierunku zgodnym lub zbliżonym z nauczanym przedmiotem... jednak jest duże ryzyko podciągania innych kierunków studiów czy kursów, jako zgodne lub zbliżone (w zależności od wizji tych zajęć - jako edukacja prorodzinna czy tylko seksualna), a taką kompetencję posiada dyrektor szkoły.

    Pojawiają się także sygnały, że program szkoleń nauczycieli oparty o personalistyczną koncepcję człowieka, nie zyskuje akceptacji MENiS. Tym samym przenosi się to na samych nauczycieli, którym sugeruje się, że rzekomo byli źle szkoleni. Dlatego dzisiaj szczególnej wagi nabiera jednoznaczne artykułowanie przeświadczenia, że zdobyte kwalifikacje są rzetelne i pełne, zgodne z wymaganiami prawnymi, a poczynione zmiany programowe zajęć nie uzasadniają zmiany kryteriów kwalifikacyjnych.

PODRĘCZNIKI I PROGRAMY

    Podobnie niepokojące zmiany zostały wprowadzone do trybu dopuszczania do użytku szkolnego programów nauczania, podręczników oraz zalecania środków dydaktycznych. Został mianowicie pominięty wymóg recenzji wychowawczej, co stanowi otwarte wrota dla różnych liberalnych i kontrowersyjnych propozycji, tym bardziej wobec zlikwidowania Krajowego Ośrodka Rozwoju Programów Szkolnych, którym kierował dr Stanisław Sławiński.

SZKOLNY PROGRAM PROFILAKTYKI

    Rozporządzeniem z dnia 31 stycznia br. w sprawie ramowych statutów szkół publicznych (Dz. U. Nr 10, poz. 96) wprowadzono obowiązek opracowania i realizowania szkolnego programu profilaktyki. Wprawdzie realizacja treści zajęć "Wychowania do życia w rodzinie" powinna stanowić spójną całość z pozostałymi działaniami wychowawczymi i profilaktycznymi, a szkolny program profilaktyki ma być dostosowany do potrzeb rozwojowych uczniów oraz potrzeb danego środowiska i uchwalony przez radę pedagogiczną po zasięgnięciu opinii rady rodziców i samorządu uczniowskiego, niemniej jednak ten obszar działalności szkoły wymaga szczególnej czujności i wnikliwej analizy.

Wawrzyniec Kowalski

Wawrzyniec Roch Kowalski - konsultant w Ośrodku Doskonalenia Nauczycieli
i Kształcenia Ustawicznego w Lesznie, b. wizytator (w latach 2001-2002) MENiS