Pojęcie przemocy w rodzinie obejmuje wszelkie odmiany złego traktowania tych członków rodziny, którzy nie są w stanie skutecznie się bronić. Najczęściej ofiarami różnych form przemocy padają dzieci, osoby okresowo lub trwale niedołężne ze względu na starość czy chorobę, a także kobiety. Złe traktowanie dzieci obejmuje zjawiska związane z zaniedbywaniem dzieci, fizycznym i moralnym znęcaniem się nad nimi oraz popełnianymi w stosunku do dzieci nadużyciami seksualnymi.

Maltretowaniu dzieci sprzyja społeczna akceptacja bicia dzieci oraz akceptacja rozwiązywania problemów przy użyciu przemocy, czy nawet norma subkultury gloryfikująca przemoc. Na podstawie badań przeprowadzonych przez psychologów USA, wyłania się następujący obraz osoby maltretującej dzieci: w dzieciństwie sama była ofiarą przemocy; ma nierealistyczne wymagania w stosunku do dziecka; ma obniżoną tolerancję na stres; żyje w izolacji społecznej, ma trudności w komunikowaniu swoich uczuć i nie umie zwracać się o pomoc; zmaga się z poważnymi problemami życiowymi, może wywodzić się ze środowiska, gdzie przemoc jest akceptowana; może mieć specyficzne trudności dotyczące kontroli emocji.

W Polsce znęcanie się nad dziećmi najczęściej obserwowano w rodzinach alkoholików. Alkoholicy pochodzą z rodzin, w których również się piło, i jako dzieci byli ofiarami przemocy i zaniedbania. Alkoholizm może prowadzić do uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego, w ślad za czym idą poważne trudności w kontrolowaniu emocji i kontroli poznawczej nad otoczeniem, w tym realistycznej oceny możliwości swych dzieci (rodzice są często przekonani, że dziecko, które nie chce wykonać zadania lub polecenia jest złe lub głupie, ponieważ nie biorą pod uwagę, iż szereg jego zachowań wynika z ograniczeń związanych z wiekiem). Dzieci wychowujące się w rodzinie alkoholika mogą wymagać szczególnej opieki i troski ze względu na problemy zdrowotne i psychiczne związane z brakiem warunków koniecznych dla prawidłowego rozwoju. Rodzina alkoholika jest grupą wysokiego ryzyka, gdy chodzi o prawdopodobieństwo stosowania przemocy.

Znęcanie się nad dzieckiem stanowi zanegowanie jego osobowości. Znęcaniu fizycznemu towarzyszą na ogół eksplozje werbalnej agresji, obelgi, poniżanie, próby zniszczenia poczucia własnej wartości i godności. Ofiary tej rodzinnej przemocy mogą głęboko uzewnętrznić przeświadczenie, że są złe, odrażające, głupie - ich osobowość kształtuje się jako odbicie tego wyobrażenia, jaki mają o nim rodzice. Kiedy mówimy: "Ty leniu, weź się do roboty", bardziej prawdopodobne jest, że dziecko uzna się za lenia, osobę trwale niezdolną do spontanicznego wysiłku, niż weźmie się do roboty. Ktoś atakowany za to, że "do niczego się nie nadaje", może później do niczego się nie nadawać; ktoś bity za to, że jest "złym człowiekiem".

U dzieci, które są maltretowane przez swoich rodziców, obserwuje się złamania, blizny, siniaki, ślady po oparzeniach, wybite zęby, wyrwane włosy. Najczęściej pobite bywają dzieci do czwartego roku życia i w tej grupie wiekowej najczęściej dochodzi do zgonów i trwałych ubytków zdrowia.

Zachowanie maltretowanego dziecka jest na tyle charakterystyczne, że zaleca się wykrywanie przypadków znęcania się nad dziećmi przez obserwację tego zachowania. Typowe cechy zachowania dziecka maltretowanego to: lękliwość w stosunku do dorosłych, oczekiwanie kary za błahe przewinienia, brak reakcji na ból, bezsenność, niska samoocena, obojętność na płacz innych dzieci, ale także zachowanie agresywne. Dzieci krzywdzone często wykazują małą umiejętność rozwiązywania problemów oraz niski poziom empatii.

Nie wszystkie dzieci stykające się z przemocą domową odczuwają ją znacząco na swojej psychice. Dzieci w jakiś sposób chronione przed efektami negatywnych oddziaływań często rozwijają się równie dobrze jak ich rówieśnicy nie doświadczający przemocy. Badania przeprowadzone na dzieciach w środowiskach, gdzie przemoc występuje często, wykazują, że najistotniejszym czynnikiem ochronnym jest silna, pozytywna więź dziecka z rozumnym i troskliwym dorosłym. Dziecko narażone na przemoc potrzebuje szczerej rozmowy o swoich lękach z umiejącym okazać współczucie dorosłym. Większość dzieci liczy na to, że w sytuacji kryzysu lub emocjonalnych przemian taką pomoc otrzyma od jednego z rodziców, jednak gdy przemoc trwa długo, zwykle nie są oni w stanie tego zapewnić. Rodzice żyjący pod presją ciągłej przemocy mogą być emocjonalnie zobojętniali, przygnębieni, zirytowani lub niekontaktowi, a przez to niedostępni. Krzywdzona matka może nie być emocjonalnie otwarta na potrzeby dziecka, gdy sama przeżywa akty przemocy albo cierpi na wywołaną przez nie depresję. Badania wykazują, że takie matki są skłonne do stosowania kar i częściej wykazują agresywne zachowania w stosunku do dzieci. Podobnie ojcowie, którzy są sprawcami przemocy, są mniej otwarci wobec dzieci, mniej skłonni do racjonalnych rozmów z nimi i mniej uczuciowi niż ojcowie, którzy przemocy nie stosują. Wciąż jednak potrzeba więcej badań dotyczących tych zagadnień.

Jeśli dziecko nie znajduje oparcia w rodzicach, może mu pomóc bliska więź z troskliwym dorosłym związanym z rodziną lub szkołą. Ważne jest, aby osoby czy instytucje (nauczyciele, wychowawcy, policja, ośrodki pomocy społecznej, służba zdrowia, sądy rodzinne, Kościół czy inne osoby) podejmujące w stosunku do dziecka maltretowanego interwencję, nie stanowiły dodatkowego źródła lęku, czy naruszały poczucia jego wartości.

Dziecko musi mieć pewność, że pomagające mu osoby staną się jego sojusznikami, ale nie wynika z tego, że osoby te mogą demonstrować niechęć czy pogardę do jego rodziców.

Potrzebne są jednak głębsze badania, by rozpoznać, jakiego typu pomoc jest w związku z tym najpotrzebniejsza, i w jakich sytuacjach. Dzięki bardziej wnikliwym badaniom osoby pracujące z dziećmi będą mogły opracować lepsze strategie zapobiegania i interwencji.

dr Marian Łakomski
dr Marian Łakomski - doktor nauk humanistycznych w zakresie filozofii