|

Scenariusz akademii upamiętniającej
65. rocznicę zbrodni katyńskiej
Scenografia: z boku brzozowy krzyż,
wśród zeschłych liści palące się znicze, w tle ikona Matki
Boskiej Katyńskiej, napisy: Katyń, Ostaszków, Starobielsk.
Muzyka: Henryk Mikołaj Górecki "III Symfonia
pieśni żałosnych op. 36".
Narrator I
Pochylmy się z szacunkiem nad mogiłami ofiar zbrodni katyńskiej,
uczestnicząc z powagą w akademii ku pamięci ofiar Katynia,
Starobielska, Ostaszkowa. Aby pamięć o tej straszliwej zbrodni
sprzed 65. lat była żywa w pokoleniach polskiego narodu.
Aby zachować pamięć: - o wojsku, które nie poległo, lecz zostało
skrytobójczo zamordowane strzałem w tył głowy; - o wymordowaniu
polskiej inteligencji: lekarzy, naukowców, artystów, duchownych,
dyplomatów.
Narrator II
Przypadająca w kwietniu b.r. 65. rocznica zbrodni katyńskiej
po raz kolejny przypomina o tragicznych losach polskich jeńców.
Wydarzenia z 1940 r. zapisane na kartach historii Polski krwią
i męczeńską śmiercią Polaków należą do najbardziej dramatycznych.
Tam, na nieludzkiej ziemi, zabito wiarę, nadzieję, miłość
Jednym strzałem w tył głowy. (...)
Narrator I
Kiedy 13 kwietnia 1943 roku Niemcy ogłosili, że w lasku pod
wsią Katyń niedaleko Smoleńska wojska niemieckie odkryły masowe
groby oficerów polskich, wziętych do niewoli przez Sowietów
jesienią 1939 roku, początkowo nikt nie uwierzył. W okupowanej
Polsce przypuszczano, że to nowe kłamstwo propagandy Goebbelsa.
Gdy jednak zaczęto publikować zdjęcia odkrytych grobów z tysiącami
ciał równo ułożonych jedno obok drugiego - ludzi z rękoma
spętanymi drutem kolczastym, zamordowanych strzałem w tył
głowy; kiedy zaczęto publikować nazwiska tych, którzy znaleźli
się w sowieckiej niewoli i nagle wiosną 1940 r. zaprzestali
korespondencji z rodzinami; kiedy dowództwo Polskich Sił Zbrojnych
na Zachodzie zaczęło dochodzić, że zamordowani to oficerowie,
których nadaremnie poszukiwano na bezkresnych przestrzeniach
sowieckiego imperium, by powołać ich do służby w pozbawionej
kadr oficerskich armii generała Władysława Andersa - bolesna
prawda dotarła świadomości Polaków. Ale dopiero 13 kwietnia
1990 r. Związek Radziecki oficjalnie przyznał się do popełnienia
zbrodni.
Recytator I
Katyń - to nie tylko dramat niewoli i wymordowania przez NKWD
4,5 tysiąca oficerów polskich, zabijanych pojedynczo strzałem
w tył głowy w lesie katyńskim.
Recytator II
Katyń - to prawda przez długie lata okrywana kłamstwem, przemilczana
przez mocarstwa, do dzisiaj spychana na margines świadomości.
Recytator III
Katyń - to zbrodnia ludobójstwa, z punktu widzenia prawa jedno
z najkrwawszych zbiorowych przestępstw, zbrodnia przeciwko
ludzkości. Zbrodnia nierozliczona, nieosądzona przez żadną
międzynarodową konstytucję.
Narrator I
Zbrodnia katyńska to tylko ułamek GOLGOTY WSCHODU. Ten mord
był starannie przygotowany wiele lat wcześniej. Motywy zbrodni
są jednoznaczne - zadanie ciosu elicie narodu polskiego, aby
łatwiej go zniewolić i wynarodowić.
Narrator II
W obozie w Kozielsku, zlokalizowanym na terenie dawnego klasztoru,
znajdowało się łącznie 4500 jeńców: oficerowie, profesorowie,
lekarze, nauczyciele, literaci, dziennikarze, inżynierowie.
Narrator I
W obozie w Starobielsku na północ od Charkowa przebywało około
3900 jeńców. Blisko połowę tej liczby stanowili oficerowie
wzięci do niewoli po obronie Lwowa. Ponadto byli tam profesorowie,
lekarze, prawnicy, nauczyciele, inżynierowie.
Narrator II
Obóz w Ostaszkowie na północny zachód od Moskwy, podobnie
jak poprzednie, zlokalizowany był na terenach przyklasztornych.
Uwięziono tu około 6500 jeńców: oficerów i podoficerów, duchownych,
pracowników sądownictwa.
Narrator I
3 kwietnia 1940 r. rozpoczęto jednocześnie likwidację tych
trzech obozów. Ewakuacja odbywała się grupami co kilka dni.
Część jeńców z poszczególnych obozów wywożono do leżącego
na północ od Kozielska obozu Pawliszczew-Bór.
Z Kozielska pozostałe transporty kierowały się w stronę Smoleńska,
a ślad po nich zaginął 13 km za Smoleńskiem na stacji kolejowej
Gniezdowo, położonej w pobliżu lasu ciągnącego się do miejscowości
Katyń.
Narrator II
Ze Starobielska wywożono jeńców w stronę Charkowa, gdzie ślad
po nich zaginął. Z Ostaszkowa transporty kierowały się na
północ w stronę Archangielska, i również ślad po nich zaginął.
Recytator IV
Katyń Kozielsk Ostaszków Starobielsk
wiele rodzin nie może zamieszkać
w tej rozpaczy
potwierdzonej londyńską listą
są przy nich resztki świadectw
medalik fotografia papierośnica
z kulą w głowie
świadczą przeciw kłamliwym wyrokom
po drugiej stronie ciszy
Narrator I
Papież Jan Paweł II tak się modlił: "Klękamy przy nieznanych
mogiłach z tą świadomością, że zapłacili oni szczególną cenę
naszej wolności. Dali - rzec można - definitywny kształt tej
wolności, klękamy zwłaszcza przy mogiłach katyńskich.
Prawda Katynia jest stale obecna w naszej świadomości i nie
może być wymazana z pamięci Europy.
(24.12.1993 Modlitwa wigilijna)
Narrator II
Nie może być nigdy wymazana z pamięci Polaków.
MUSIMY PRZEBACZYĆ, ALE NIE WOLNO ZAPOMNIEĆ.
Ksiądz Prałat Zdzisław Peszkowski w książce
Pamięć Golgoty Wschodu pisze:
"Ciągle jednak sprawa katyńska jest próbą sumień. Różne względy,
nawet ekonomiczne, nakazują milczenie. Po co drażnić? Po co
wspominać? To było tak dawno! (...)
Dramat Katynia domaga się od nas klarownej, autentycznej prawdy,
nie zamazać jej, poznać do samego dna, pamiętać - oto nasze
zadanie. Są zbrodnie, które nie ulegają przedawnieniu. Są
doświadczenia, których nie wolno zapomnieć, bo są one lekcją
przyszłości.
Ale jednocześnie nie dążyć do zemsty, przebaczyć, wyciągnąć
rękę do wroga w imię Chrystusa i imię naszej tysiącletniej
kultury chrześcijańskiej".
Narrator I
Przez dziesiątki lat nie wolno było publikować w Polsce wierszy
o Katyniu. A przecież wybitni polscy poeci tworzyli je już
od 1943 r., m.in.: Zbigniew Herbert, Kazimiera Iłłakowiczówna,
Kazimierz Wierzyński, Feliks Konarski.
Te wiersze opowiedzą o okrucieństwie zbrodni katyńskiej.
Recytator V
O Boże!...
Najpierw jechali długo,
wieziono ich wiosenną szarugą.
... Ilu ich było? Dwa? Pięć? Osiem? Dwanaście tysięcy?...
pamiętajmy ich zbrojnych i hojnych,
pamiętamy młodziutkich przed wojną...
... O Boże!... nie myśleć więcej.
Każdy dzień ma swoją pracę,
a tamto - nie powraca.
... A jednak...
O czym myślał, zanim umierał
za szeregiem walący się szereg?
Będziemy to kiedyś wiedzieli,
skoro już wyszli spod ziemi.
Ktoś ocalony cudem,
ktoś schowany przypadkiem w rowie
straszliwą opowieść opowie:
czy szarpały ich ręce brudne?
czy poszli na rzeź bez oporu?
czy konali wiosennym wieczorem?
czy zabito ich w mroźne rano?
O Boże...
Czy im się pożegnać dano?
Czy do końca, aż kat wystrzelił
o niczym nie wiedzieli?
Recytator VI
Tej nocy zgładzono wolność
W katyńskim lesie...
Zdradzieckim strzałem w czaszkę
Pokwitowano Wrzesień...
Związano z tyłu ręce,
By w obecności kata
Nie mogły się wznieść błagalnie
Do Boga i do świata.
Zakneblowano usta!
By w tej katyńskiej nocy
Nie mogły wołać o litość
Ni wezwać znikąd pomocy.
W podartym jenieckim płaszczu
Martwą do rowu zepchnięto
I zasypano ziemią
Krwią na wskroś przesiąkniętą.
By zmartwychwstać nie mogła,
Ni znaku dać o sobie
I na zawsze została
W leśnym katyńskim grobie.
Pod śmiertelnym całunem
zwiędłych katyńskich liści,
By nikt się nie doszukał,
By nikt się nie domyślił.
Tej samotnej mogiły
Tych prochów i tych kości,
Świadectwa największej hańby
I największej podłości.
Recytator VII
Tej nocy zgładzono prawdę
W katyńskim lesie
Bo nawet wiatr, choć był świadkiem
Po świecie jej nie rozniesie...
Bo tylko księżyc - niemowa
Płynąc nad smutną mogiłą,
Mógłby zaświadczyć poświatą
Jak to naprawdę było...
Bo tylko ziemia milcząca,
Kryjąca jenieckie ciała,
Wyznać okrutną prawdę
Mogłaby, gdyby umiała.
Recytator VIII
Tej nocy sprawiedliwość
Zgładzono w katyńskim lesie...
Bo która to już wiosna?
Która zima i jesień?
Minęły od tego czasu,
Od owych chwil straszliwych?
A sprawiedliwość milczy,
Nie ma jej pośród żywych.
Widać we wspólnym grobie
Legła przeszyta kulami...
Jak inni - z kneblem na ustach,
Z zawiązanymi oczami.
Czemu - jeżeli istnieje
Nie wstrząśnie sumieniem świata?
Czemu nie tropi, nie ściga,
Nie sądzi, nie karze kata?
Zgładzono sprawiedliwość,
Prawdę i wolność zgładzono
Zdradzono w smoleńskim lesie
Pod obcej nocy osłoną...
Feliks Konarski
Recytator IX
Wczoraj
wrzucili ciała do dołów
nieruchome zimne
ziemia ich nie ogrzała
bo obca
zdradzili okłamali
nawet w tył głowy strzelali
by nie widzieć twarzy ludzi
świat o nich zapomniał
nie wierzył, że zginęli taką śmiercią
bezbronni
sprzeczali się, kłócili
nawet wobec śmierci nie umieli powstrzymać
języków
Dzisiaj
zrobili im grób
ułożyli ich w mogiłach
obcą ziemię ogrzali zniczami
prawda na światło dzienne
została ukazana
uwierzyli
Jutro
jutro
Bóg da im nowe życie
(Jadwiga Wrońska)
Recytator X
I tylko pamięć została
Po tej katyńskiej nocy...
Pamięć nie dała się zabić
nie chciała ulec przemocy.
I woła sprawiedliwość
i prawdę po świecie niesie...
Prawdę o jeńców tysiącach
Zgładzonych w katyńskim lesie.
Anna Chojnacka
Anna Chojnacka - nauczycielka języka polskiego
w Szkole Podstawowej w Zespole SzkóŁ w Rozdzielu
Literatura:
Golgota Wschodu, Materiały pomocnicze dla nauczycieli, Warszawa
1999
Madajczyk Cz., Dramat katyński, Książka i Wiedza, Warszawa
1989
Katyń - Golgota Wschodu, Podsumowanie Konkursu Szkolnego,
MEN, Warszawa 2001
"Nasz Dziennik", 8-9. 01. 2005
"Nasz Dziennik", 12-13. 04. 2003
Piastowski A., Kalendarium katyńskie, Wyd. Myśli Nieinternowanej

|