|

Kobieta
jest przede wszystkim nosicielem życia. Przyjmuje ona postawę
ochraniania życia, trwania przy nim. Koncentracja wokół życia
to nachylenie się nad człowiekiem i jego sprawami. Jest to
kolejna wartość, którą wnosi kobieta. To właśnie kobieta skutecznie
walczy o życie społeczności na przekór sytuacjom politycznym,
społecznym, gospodarczym, moralnym - troszcząc się o rodzinę
i jej istnienie.
Kobieta skoncentrowana na człowieku,
spełniająca się w udzielaniu mu opieki i pomocy między innymi
dzięki swojej bogatej emocjonalności, wytwarza więzi wokół
dobra małżeństwa i rodziny. Obdarzając uczuciem tworzy ciepłą
i serdeczną atmosferę. Kobieta dzięki bogactwu uczuciowemu
wskazuje mężowi wartości, roztacza przed nim szereg nowych
cech przedmiotów i stanów psychicznych, wskazując na ich zmienność.
Samo jej obcowanie na co dzień z mężem stanowi okazję do poznania
"innego" człowieka. Jej zainteresowania drugą osobą, dostrzeganie
nastrojów, potrzeb, dostarcza wiedzy o sprawach, które nie
znajdują się w centrum uwagi mężczyzny. Kobieta otwiera mężczyźnie
oczy na człowieka. W życiu intymnym przez swoje uwrażliwienie
na wartości osobowe, na konieczność występowania odpowiedniego
nastroju, przyzwolenia, uczy poszanowania wolności. Wyzwala
w nim także aktywność na rzecz innych. Kształci wyrozumiałość
i tolerancję, ściera i wydelikaca ostre wymagania.
Cyprian Kamil Norwid skierował
do kobiety takie słowa: Twoje myśli w sercu, twoje serce -
w domu, dom twój bez serca twego byłby tylko próchnem1.
W rodzinach śląskich jest coś,
co wychodzi poza obiegowe stereotypy - to kult, a właśnie
bardzo ważna rola kobiet i matek. Śląska kobieta zawsze brała
w swoje ręce wiele spraw w rodzinie, gdyż spracowany, zmęczony
mąż oddawał jej zarobione pieniądze wraz z zaświadczeniem,
ile zarabia. Kobieta kontrolowała swojego męża. To był swoisty
matriarchat, ale wszystkim było z tym dobrze, mężowi oraz
dzieciom, które miały opiekę i czuły się bezpieczne2. Kobiety
tworzą tu porządek wewnętrzny, gdzie panuje pełna harmonia
i każdy odgrywa swoją rolę bez rywalizacji. Ciekawy jest również
stosunek Ślązaczek do księdza i do biskupa, jak pisze w swojej
książce ks. abp Damian Zimoń, metropolita katowicki. Do programu
Śląskie Śniadanie, nadawanego w niedzielę przez nasze katolickie
radio, często dzwonią kobiety. Niedawno jedna dzwoni i mówi
do księdza prowadzącego audycję: "Księżoszku, ale wyście się
tak dzisiaj za bardzo nie przygotowali do tej audycji". Widać
było, że się zmieszał, gdyż ona miała rację. Właśnie takie
są tutejsze kobiety w stosunku do księdza, z niezwykłą życzliwością
mówią mu prawdę. Bo mężczyzna, jak zaczyna kogoś krytykować,
to z tego robi się awantura. A kobieta bardzo życzliwie i
żartobliwie powie: "Księże, ale ksiądz tak fałszuje, że tego
się nie da słuchać"3.
Maryjność na Śląsku wynika ze
specyficznej i wyjątkowej roli, jaką odgrywa tu kobieta. Jest
to przeniesienie sytuacji rodzinnej na życie religijne, ale
też odwrotnie, życie religijne kształtuje relacje w rodzinie.
Jest to wzajemne oddziaływanie, sprzężenie zwrotne.
W maryjnym sanktuarium na Śląsku,
u Piekarskiej Pani, zaczynamy rozumieć kobiecy geniusz Maryi,
jak również możemy wymodlić odpowiedź na pytanie: "Co Piekarska
Pani ma dzisiaj do powiedzenia kobiecie żyjącej na naszej
śląskiej ziemi, na styku tysiącleci, na Śląsku wolnym i wdzięcznym,
ale przełomowym, czyli nie wolnym od trosk i trudnych wyzwań?"4.
"Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego
słowa" (Łk 1, 38). Miłość Maryi jest miłością tego formatu
i rangi, że powierzony Jej macierzyństwu Syn Boży, stając
się człowiekiem, staje się Człowiekiem najwyższego formatu
i rangi. Jezus jest człowiekiem o niespotykanej równowadze
duchowo-psychicznej. Jest odważny, przejrzysty, prosty, ofiarny,
ale i - jakbyśmy dziś powiedzieli - asertywny, zdolny do głębokich
uczuć i do ich wyrażania, emanujący pokojem i siłą osobowości.
Współczesna antropologia i psychologia
doskonale znają tę zależność: człowiek wyrasta na tak harmonijną
osobowość - jak Jezus z Nazaretu - wówczas, kiedy jest wystarczająco
i głęboko kochany przez swoją matkę. Jeden z największych
teologów XX wieku, kardynał Hans Urs von Balthasar powiada
tak: "Bliskość między istotą matki i jej dziecka jest o wiele
głębsza niż myślano w minionych wiekach. Dziecko poczęte przez
matkę kształtuje się w niej niepodzielnie w istotę duchową,
jako dusza i jako ciało". Odnosząc to do Maryi, możemy powiedzieć,
że Jezus otrzymał od Niej wszystko, co w człowieku odpowiada
wierze, nadziei i miłości w Boga, z którym zawiera przymierze5.
Na określenie miłości jest w górnośląskiej
gwarze piękny czasownik przoć, oznacza tyle, co "kochać",
"miłować" oraz rzeczownik przociel, który oznacza krewnego.
W literackiej polszczyźnie krewny to ktoś związany więzami
krwi. W gwarze śląskiej krewny - przociel to ktoś związany
czymś jeszcze głębszym niż więzy krwi. To ktoś związany więzami
miłości, to ktoś kierymu przaja. Czyli moi krewni, moja rodzina,
to ludzie, z którymi wiąże nas najgłębsza i najważniejsza
z więzi - więź miłości. Wszyscy w rodzinie jesteśmy z miłości,
inaczej nas nie ma. Z przoć są przociele. Tak jest i tak ma
być.
"Rodzina jest Boża i nasza" -
jest to hasło, które się narodziło na Śląsku, i które ma szczególne
znaczenie dla śląskich kobiet. Miłość, z której rodzina powstała,
ma swe źródło w Bogu, jest więc Boża. Ale jest też nasza rodzina,
jej kształt i los, nieuchronnie zależna od zawartości naszego
serca, od naszej miłości. Boża na dobre, nasza na dobre i
złe. Dlatego nie ma nic ważniejszego dla kobiety, jak rozpalać
miłość w rodzinie, którą współtworzy jako matka, kochać bliskich.
Po śląsku - przoć przocielom. Trzeba się skupić na miłości
do tych, których mamy na wyciągnięcie ręki, którzy wypełniają
naszą codzienność, nasz powszedni świat.
Znajdować dla nich zainteresowanie,
czas, dobre słowo, czuły gest, bandaż i bułkę. Iść do Ain
Karim odwiedzić Elżbietę, upomnieć się o radość dla zasmuconych
nowożeńców w Kanie, stanąć pod krzyżem Syna. Zaangażować się
w kłopoty bliskich, być dla nich źródłem życiowej siły, świadkiem
wiary. Przoć przocielom, głównie najbliższym: mężowi, dzieciom.
Bo kochać ich jest być może najtrudniej. Ta miłość bez fajerwerków,
maryjnie "nazaretańska", wystawiona bezbronnie na działanie
czasu i codzienności, jest krzyżem i największą radością.
W kobiece ręce składa Bóg najcenniejsze dzieło Swej Stwórczej
Wszechmocy: ludzi. Ufając, że kobiety będą miłować bliskich
tak mądrze i skutecznie, że wyrosną podobni do Jezusa - w
dojrzałości, w harmonii, w sile osobowości.
Na tym polega geniusz Maryi i
zadanie dzisiejszej kobiety, matki, żony; tu wypełnia się
tajemnica Piekar, która jest również siłą śląskiej rodziny.
Maryja zaprasza do Piekar, by "spulchniać" glebę naszego serca,
by dyskretnie ukazać konfesjonał, by podać Ewangelię rękom
i rozumowi pielgrzyma. Warto Piekarską Gospodynię podpatrywać
w sztuce prowadzenia piekarskiego gospodarstwa, czyli w rodzeniu
Boga dla innych.
W Maryjnej sylwetce duchowej my, kobiety, znajdujemy klucz
do zrozumienia sprawy: co znaczy być kobietą spełnioną dzisiaj?
Być kobietą spełnioną, znaczy zgodzić się, by Bóg mną rozporządzał:
"Niech mi się stanie...". "Spełnić się" znaczy "kochać do
pełna" bezgranicznie, bezbronnie, mądrze i ofiarnie. Każda
kobieta jest odpowiedzialna za obecność Miłości w świecie,
szczególnie za obecność Miłości wśród najbliższych6.
MaŁgorzata Mann
Przypisy:
1. Miłość, małżeństwo, rodzina, WAM, Kraków 1978, s. 266-268.
2. Ciągle tonę i chwytam Jezusa, dz. cyt., s. 11.
3. Tamże, s. 13.
4. Z tej ziemi. Śląski kalendarz katolicki na rok 2002, s.
42.
5. H. Urs von Balthasar, Wieńczysz rok darami swojej dobroci,
tłum. E. Marszał, J. Zakrzewski SJ, WAM, Kraków 1999, s. 166-167.
6. Por. Z tej ziemi, dz. cyt., s. 45-46.
|