|

"Narody utrwalają swoje dzieje
w opracowaniach, przekazują w różnorakich formach dokumentów,
dzięki którym tworzą własną kulturę. Podstawowym narzędziem
tego sukcesywnego tworzenia jest język. Za jego pomocą człowiek
wypowiada prawdę o świecie i o sobie samym i pozwala innym
mieć udział w owocach swoich poszukiwań w różnych dziedzinach.
Komunikuje się z innymi, a to służy wymianie myśli, głębszemu
poznaniu prawdy, a przez to samo również pogłębianiu i gruntowaniu
własnej tożsamości".
Jan Paweł II, Pamięć i tożsamość, Wyd. Znak, Kraków 2005,
s. 81.
Powyższy
cytat podkreśla ogromne znaczenie, jakie ma język dla kultury
i tożsamości narodowej. Tymczasem w Polsce od lat mamy do
czynienia z narastającym kryzysem języka, który obejmuje wiele
dziedzin życia. Zarówno w sferze publicznej, jak i w kontaktach
prywatnych zbyt często posługujemy się słowami, które pozbawione
są właściwego im znaczenia. Poszczególne środowiska zawodowe
rozwijają własne języki, ignorując powszechnie przyjęte znaczenie
poszczególnych słów i lekceważąc normy języka polskiego. Równocześnie
obserwuje się beztroskie przenoszenie terminów fachowych do
języka potocznego, w obrębie którego słowa te z konieczności
mają nieokreślone znaczenie. Ogromnemu wzrostowi liczby słów
emitowanych przez środki masowego komunikowania się towarzyszy
nieuchronna w tych warunkach dewaluacja słowa. Lawinowo narasta
też zachwaszczenie języka sloganami, pustymi formułami i błędami.
Z pewnością ważną przyczyną kryzysu
języka jest również to, że w sferze życia publicznego słowo
częściej służy dziś manipulacji niż komunikacji, częściej
jest narzędziem reklamy niż dialogu, częściej ma zasłonić
prawdę niż ją ukazać. Można odnieść wrażenie, że posługiwanie
się słowem, zwłaszcza w sferze życia publicznego, przestało
podlegać normom etycznym, a słowa nie muszą już odpowiadać
żadnej realnie istniejącej rzeczywistości.
Erozja języka niszczy także nauki
pedagogiczne, a zwłaszcza współczesny język oświaty. Ciąży
to na funkcjonowaniu całego systemu edukacji, bo najważniejsze
kwestie dotyczące nauczania i wychowania muszą być wyrażane
w języku. Kryzys języka wywiera także ogromny, destruktywny
wpływ na wychowanie, ponieważ nie można budować prawidłowych
sytuacji wychowawczych posługując się językiem, który bardziej
zamazuje niż odsłania sedno spraw i problemów dziecka oraz
jego otoczenia.
Szukając sposobów podtrzymania
i rozwijania wielkiego dziedzictwa języka polskiego nie warto
jednak koncentrować uwagi głównie na zjawiskach negatywnych.
Znacznie ważniejsze jest bowiem pytanie, co może być impulsem
wyzwalającym odrodzenie ojczystej mowy, co jest naszą szansą
i źródłem nadziei na przezwyciężenie kryzysu? Dlatego trzeba
zwrócić uwagę na oddziaływanie osoby i nauczania Jana Pawła
II.
Polszczyzna Jana Pawła II może dla nas stanowić bezcenny wzorzec
- zarówno wtedy, gdy mówi o najbardziej skomplikowanych problemach,
jak i podczas swobodnej wymiany zdań z młodzieżą. Jest to
język na wskroś współczesny, ale równocześnie wolny od typowych
dla dzisiejszego języka słabości, ścisły i precyzyjny, ale
bez niepotrzebnego komplikowania, piękny, ale bez zbędnych
upiększeń, emocjonalny, ale bez sentymentalizmu, a przede
wszystkim zawsze pełen treści, całkowicie wolny od pustych
frazesów i sloganów.
Jan Paweł II jest autorem wielu
dzieł literackich, naukowych a także dokumentów papieskiego
nauczania, które i powinny być czytane z uwagą, także jako
teksty wyznaczające współczesne standardy języka polskiego.
Jednakże dziedzictwa językowego, które pozostawił Jan Paweł
II, nie sposób ograniczyć tylko do słowa pisanego. Być może
w jeszcze większym stopniu niż słowo pisane, na kulturę naszego
języka będą mieć wpływ słowa przez Niego wypowiadane, poprzez
które trafiał do najszerszego kręgu odbiorców.
Na tle codziennego ubóstwa słowa,
które dominuje w środkach masowego przekazu, często także
w szkołach i wielu innych miejscach, w których gromadzą się
ludzie, głos Jana Pawła II zawsze brzmiał pełnią wyrazu, poruszając
serca i umysły odbiorców. Powstaje więc pytanie o miejsce
słów Papieża Polaka w szkolnym programie nauczania i wychowania.
Ważne jest także pytanie o sposób obcowania polskich nauczycieli
z tym dziedzictwem.
Szczególną rolę język odgrywa
w edukacji szkolnej - przecież nauczyciel w znacznej części
wykonuje swoje zadania posługując się językiem. Jego praca
to nie tylko objaśnianie materiału lekcji, ale także codzienne
komunikowanie się z uczniami, rozmowy o tym, co ma się dziać,
co i dlaczego powinno się robić, a czego nie, co jest dobre,
a co złe.
Równocześnie jednym z najważniejszych
zadań szkoły jest kształcenie w zakresie języka ojczystego,
poprzez które dziecko wrasta w dziedzictwo kultury narodowej.
Właściwie pojęta odpowiedzialność szkoły za kształtowanie
języka to nie tylko dobre "lekcje polskiego", których ogromna
rola nie podlega dyskusji, ale także wielka staranność językowa
nauczycieli pozostałych przedmiotów. Wyraża się ona nie tylko
w dbałości o poprawność własnych wypowiedzi, ale również w
stawianiu uczniom odpowiednich wymagań w tym zakresie.
Znamienne, że dziś część nauczycieli łatwo zapomina o tym
obowiązku. Dlatego potrzebna jest wielka mobilizacja, żeby
kwestię jakości używanej w szkole mowy ojczystej, jako podstawowego
czynnika sprzyjającego pogłębianiu i gruntowaniu własnej tożsamości,
uczynić sprawą pierwszoplanową. Znaczenie tej sprawy rośnie
w miarę zacieśniania współpracy międzynarodowej i nasilania
się procesu globalizacji.
Jednakże współczesna polska szkoła
nie funkcjonuje w wyizolowanej przestrzeni. Kryzys języka
przenika do życia szkolnego z zewnątrz i sami nauczyciele,
nawet gdy rozumieją swoją powinność, nie są w stanie przeciwstawić
się narastającej fali destrukcyjnych zjawisk językowych. Dlatego
troska o nasz język musi cechować nie tylko nauczycieli, ale
wszystkie grupy społeczne.
Warto więc wspólnie zastanawiać
się nad tym, jak możemy zahamować degradację języka? Co mogą
zrobić w tym zakresie sami nauczyciele, co mogą środowiska
wyższych uczelni, a co dziennikarze? Jaką rolę w tej sprawie
mają do odegrania ludzie teatru, filmu i literatury? Na czym
polegają zadania duchownych? Jaka jest w tym zakresie odpowiedzialność
władzy publicznej i jakie są jej możliwości wpływania na poprawę
sytuacji? Można mieć nadzieję, że wstrząs duchowy, który przeżyliśmy
żegnając Jana Pawła II, wyzwoli w nas nowe energie i że między
innymi poprzez odnowę naszego języka z czasem nastąpi tak
potrzebne dziś odrodzenie duchowe i materialne w naszej Ojczyźnie.
dr StanisŁaw SŁawiński
Referat wygŁoszony na Sympozjum dla nauczycieli
"Odpowiednie dać rzeczy sŁowo, Częstochowa, 1 lipca 2005
roku.
|