Osoby:
Tancerka - Magda
Młodzieniec z książką - Tomek
Dziewczyna z parasolką - Sylwia
Sportowiec z piłką - Andrzej
Kontuzjowany o kulach - Paweł
Obserwatorka z lornetką - Basia
Kibic I - Piotrek
Kibic II - Marcin
Mała dziewczynka - Marysia

Liczba występujących jest dokładnie określona: dziewięcioro, natomiast to, jakie postaci mają oni odgrywać, zależy od wieku, charakteru i zainteresowań dzieci. Stroje aktorów: jednakowe czarne getry i koszulki, na które nałożone są pojedyncze elementy ubioru, charakteryzujące daną postać (np. sportowiec ma krótkie spodenki, dziewczyna - mini spódniczkę, a obserwatorka długie, gumowe buty).

Scena pusta.
Rozlega się muzyka - walc.
Po chwili pojawia się Magda, tańczy, jej "partnerem" jest krzesło. Robi kilka kółeczek i stawia krzesło na środku sceny. Nadal tańcząc znika za kulisami, by zaraz wrócić z drugim krzesłem, a następnie z trzecim.
Teraz na środku znajdują się trzy krzesła, a Magda, tańcząc, schowała się za kulisami.
Muzyka gaśnie.
Z lewej wychodzi Tomek, czyta książkę. Dochodzi do środka sceny i potyka się o jedno z krzeseł, książka wypada mu z ręki. Przygląda się niespodziewanej przeszkodzie, ustawia krzesła w równym szeregu. Jest zadowolony z efektu. Podnosi książkę, kładzie się na tej "ławeczce", czyta.
Mija kilka sekund.
Z prawej wychodzi Sylwia. Dziewczyna jest świadoma swoich wdzięków, niedbale wymachuje parasolką. Zauważa Tomka, prostuje się, obciąga spódnicę, poprawia włosy i podchodzi do krzeseł. I teraz następuje to, co musiało - parasolka wypada z rączki Sylwii, książka spada na ziemię, Tomek podrywa się na równe nogi (jest wyraźnie oczarowany dziewczyną), podnosi parasolkę, podnosi książkę i gestem zaprasza Sylwię, aby usiadła.
Na krzesłach siedzą Tomek i Sylwia. Ona bawi się rączką parasolki, on - czyta, jednak co chwilę ukradkiem spoglądają na siebie.
Ponownie kilka sekund.
Za kulisami słychać kilka rytmicznych uderzeń i z prawej wyskakuje Andrzej, odbijając piłkę o podłogę. Zauważa siedzących, zatrzymuje się i kiedy Tomek z Sylwią podnoszą głowy, rzuca piłkę Tomkowi, robi kilka rundek dookoła krzeseł, odbiera swój sprzęt sportowy i siada.
Na trzech krzesłach siedzi troje ludzi. Każdy zajmuje się sobą - zabawą rączką parasolki, czytaniem, popisami z piłką - oczywiście, chłopak nie zapomina o dziewczynie, a ona o nim.
Mija kilka sekund.
Z lewej strony kuśtyka Paweł. Opiera się na kulach, kontuzjowaną nogę unosi w powietrzu, podchodzi do krzeseł. Siedzący udają, że go nie zauważają. Paweł chrząka, brak reakcji, chrząka jeszcze głośniej, dalej nic. Wreszcie zdesperowany uderza kulą Tomka, ten niechętnie schodzi z krzesła i pomaga zająć mu miejsce.
Już siedzą cztery osoby. Paweł odkłada kule, ściąga skarpetkę, masuje stopę.
I znowu mijają sekundy.
Z prawej ukazuje się, idąca tyłem, Basia. Przez dużą lornetkę obserwuje ptaszki, drzewka i inne cuda przyrody. Dochodzi do grupy na krzesłach, potyka się i jak długa pada na kolana siedzących. Ogromne zamieszanie: ktoś spada, inny się podnosi, na podłogę lecą książka, parasolka, piłka, za którą po całej scenie ugania się Andrzej, Paweł szuka skarpetki, Basia patrzy na to wszystko przez lornetkę...
Wreszcie, gdy sytuacja już się uspokoiła, okazuje się, że na trzech krzesłach siedzi już pięć osób: Tomek czyta (i rzuca spojrzenia na Sylwię), Sylwia prostuje teraz pręty parasolki (i spogląda na Tomka), Andrzej zabawia się piłką, Paweł zakłada już skarpetkę, a Basia nadal obserwuje przyrodę.
Następne sekundy.
Z lewej Kibic I, z prawej Kibic II w szalikach miejscowej drużyny, rzucają się sobie w ramiona, cieszą się i podskakują. Zauważają krzesła i siedzących i połączeni wspólnymi przeżyciami, radościami i smutkami, z braku miejsca, wskakują na oparcia z tyłu.
Siedem postaci zajmuje każdy centymetr kwadratowy trzech małych krzesełek. Nikt więcej już się nie zmieści!
I wtedy z lewej strony wybiega mała wesoła dziewczynka z warkoczykami - Marysia. Podbiega do grupy, na chwilę zatrzymuje się, aby po krótkim namyśle wskoczyć siedzącym na kolana.
Tego już za wiele! Wszyscy spadają z krzeseł, które zostają rozrzucone po całej scenie.
Chwila całkowitego bezruchu i ciszy.
Rozlega się cicha, wolna melodia (na przykład "The great gig in the sky" zespołu Pink Floyd), aktorzy powoli wstają, łączą się w pary i w zwolnionym tempie zaczynają się bić:
- Tomek z Sylwią szarpią się za włosy.
- Kibice okładają się pięściami.
- Basia z Andrzejem duszą się nawzajem.
- Paweł bije kulami Marysię, która turla się po całej scenie.
Muzyka cichnie.
Aktorzy budzą się, otrząsają ze złego, głębokiego snu. Kłaniają się przepraszająco i chyłkiem umykają ze sceny.
I ponownie walc! I ponownie pojawia się tańcząca Magda, która wynosi ("wytańcowuje") trzy krzesła.
Scena pusta.
Muzyka milknie.

Piotr Adamczyk