|

W żadnej religii
Bóg nie przychodzi do człowieka tak blisko, że sam staje się
człowiekiem. W religii chrześcijańskiej ten najwyższy, nieskończenie
doskonały Bóg objawia się przez Słowo wcielone - Jezusa Chrystusa,
Boga-Człowieka. Bóg, fizycznie obecny, staje się najbliższy
człowiekowi. Przez tę obecność jest najbardziej wychowującym
Bogiem spośród wszystkich religii. Wychowawca, aby mógł wychowywać,
musi być przede wszystkim obecny.

Starożytna szkoła polegała na
tym, że uczniowie wybierali sobie nauczyciela i chodząc z
nim przyjmowali jego nauki, prowadzili dysputy, a następnie
kontynuowali i modyfikowali poglądy swojego nauczyciela bądź
od nich odchodzili.
Jezus także był nauczycielem,
zwracano się bowiem do Niego "rabbi" co w języku hebrajskim
znaczy "nauczyciel" (honorowy tytuł żydowskich nauczycieli
zakonu)1. Była jednak istotna różnica między szkołą Jezusa
a typową szkołą starożytną - to nie uczniowie wybrali sobie
Jezusa za nauczyciela, lecz Jezus sam wybrał uczniów. Wybór
ten był czymś więcej niż tylko wybraniem uczniów, był jednocześnie
ich powołaniem.
Pedagogika Jezusa jest wielopoziomowa.
Obecność - Trzeba pamiętać, że
Jezus jest Bogiem, który wcielając się ukrył swoje Bóstwo
(Flp 2, 5-11). Przyszedł na świat jako najuboższy, wyrzekł
się nie tylko chwały Bożej ale i wszelkich wygód ziemskich:
"Lisy mają nory i ptaki powietrzne gniazda, ale Syn Człowieczy
nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł wesprzeć" (Mt 8, 18-22).
Jezus - Wychowawca wychodzi do swoich wychowanków. Jest obecny
w ich życiu i w ich środowisku, uczestniczy w ich problemach
w związku z tym doskonale ich rozumie2. Każdy wychowawca musi
najpierw poznać swojego wychowanka, jego mentalność, stopień
rozwoju wychowawczego i indywidualność. Musi także sam dać
się poznać wychowankowi, przynajmniej na tyle, by wzbudzić
u niego zaufanie potrzebne do otwarcia się wychowanka.
Nauczanie - Jezus posługuje się
różnymi formami nauczania. Naucza w przypowieściach, poprzez
które ukazuje prawdę o Bogu. Szczególne miejsce w nauczaniu
Jezusa zajmuje Kazanie na Górze. Choć czytając je, możemy
odnieść wrażenie, że Jezus właśnie tutaj występuje jako prawodawca3,
to jednak postulatów tych nie możemy traktować jako Prawa.
Jest to raczej propozycja radykalnej zmiany swojego życia.
Jezus poucza, jakie postawy są wartościowe i dobre, wyznacza
normy etyczne.
Stawia wymagania - Kiedy do Jezusa
podszedł bogaty młodzieniec z zapytaniem "co ma czynić, aby
osiągnąć życie wieczne" Jezus najpierw nawołuje go do przestrzegania
Dekalogu, a następnie stawia wymaganie wyrzeczenia się majątku:
"Jeśli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj to, co posiadasz
i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź
i chodź za mną" (Mt 19, 21). Jezusowi nie chodzi tylko o nienaganne
zachowanie, ale przede wszystkim o wewnętrzne nastawienie.
Jezus sięga zatem swoją pedagogiką do samego wnętrza człowieka4.
Zewnętrzne czyny nie świadczą jeszcze o doskonałości. Jezus
po raz kolejny wskazuje na hierarchię wartości. Bogaty młodzieniec
posiadał majętność i czynił dobrze, ale kiedy miał wybierać,
wybrał dobra materialne.
Jezus stawia wymagania, ale jednocześnie daje rady, jak im
sprostać. Przede wszystkim jednak nie zostawia człowieka samego,
On jako najlepszy wychowawca pomaga w realizowaniu Jego postulatów
etycznych.
Rady - Jezus często udziela rad
wyrażając je krótkimi zdaniami. Każda taka rada wiąże się
z przyjęciem konkretnej postawy życiowej. Przykładem może
być: "Niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa" (Mt 6,
3). Jezus poucza tutaj, że dobry czyn powinien łączyć się
z dobrą postawą, oraz że w czynieniu dobra odpowiednią postawą
jest pokora. Innym przykładem może być zdanie: "Gromadźcie
sobie skarby w niebie... Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie
i serce twoje" (Mt 6, 19-21).
Wszystkie te rady można podsumować jedną radą, którą ewangelista
Mateusz nazywa "złotą zasadą": "Wszystko więc, co byście chcieli,
żeby wam ludzie czynili i wy im czyńcie".
Wyznacza zadania - można powiedzieć,
że właściwie cały Dekalog jest zadaniem, jakie Jezus wyznacza
człowiekowi - swojemu wychowankowi. Jednak Jezus chce jakby
jeszcze czegoś więcej. Kiedy mówi: "Wy jesteście solą ziemi.
Lecz jeśli sól utraci swój smak, czymże ją posolić?" (Mt 5,
13), zwraca się w podobnym duchu jak do bogatego młodzieńca.
Sól cała przeniknięta jest słonością, nie jest tylko posolona
lecz cała jest słona. Postawa człowieka nie tylko ma się przejawiać
w czynach lecz czyny te mają wynikać z głębi człowieka, z
jego wewnętrznego przekonania. Mają odzwierciedlać wnętrze
człowieka i dopiero takie są dobre, dopiero takie czyny mają
wartość dla innych: "Wy jesteście światłem dla świata. Tak
niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli dobre
wasze uczynki" (Mt 5, 14n).
Jezus chce ukształtować człowieka u samych podstaw osobowego
bytu. Nawołuje do przemiany - metanoia, co po grecku oznacza
gruntowną zmianę myśli, odwrócenie myśli, żal, skruchę. Pedagogika
Jezusa niesie ze sobą gruntowne wychowanie, ukształtowanie
u samych podstaw. Jezus pomaga zatem człowiekowi "stawać się"
i realizować, prowadzi go na szczyty doskonałości. Jest zatem
w pełni tego słowa znaczeniu Pedagogiem.
Nawołuje do pójścia za Nim - Jezus
jako najlepszy Pedagog nie tylko przemawia przez przypowieści,
dobre rady, kazania ale przede wszystkim uwiarygodnia swoje
słowo czynem i nawołuje do naśladowania. Radykalizm tego nawoływania
wskazuje, że jest ono czymś więcej niż tylko wzywaniem do
naśladowania: "Jeśli kto chce pójść za mną, niech się zaprze
samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech mnie naśladuje"
(Mt 16, 24). W procesie wychowania chodzi przecież o wzrastanie
o rozwój a nie o zapieranie się siebie samego. Ale Jezus wyjaśnia
dalej: "Bo kto chce zachować swe życie, straci je; a kto straci
swe życie z mego powodu, znajdzie je" (Mt 17, 25). Jezus daje
nowe życie, czyni nowego człowieka. On przecież jest Drogą,
Prawdą i Życiem (Mt 14,5). Pójście za Chrystusem wiąże się
ze wspomnianą wyżej metanoją. Na takie nawoływanie może pozwolić
sobie tylko niezwykły wychowawca, taki który jest ostatecznym
odniesieniem i najwyższą wartością.
Naśladowanie miłości, którą Jezus realizuje, jest dla człowieka
największym zadaniem i jednocześnie najlepszym sposobem zrealizowania
swojego człowieczeństwa.
Dorota Frączek
Dorota Frączek - doktor teologii dogmatycznej
i pedagogiki na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim
Przypisy:
1. Słownik Wyrazów Obcych, PWN, Warszawa 1980.
2. W Ewangelii można zatem dopatrywać się postaw pedagogiki
otwartej.
3. Zob. H. Langkammer, Etyka Nowego Testamentu, Wrocław 1985,
s. 109.
4. Różnego typu wychowawcy, czy też nauczyciele w szkole mają
niejednokrotnie okazję obserwować uczniów, którzy pozornie
nie sprawiają żadnych trudności, są zdyscyplinowani, mili
i posłuszni, jednak po lepszym poznaniu wychowanka okazuje
się, że ma on wiele negatywnych cech charakteru: skąpstwo,
zazdrość, niekoleżeńskość, samolubność, pychę.
|