|

Jakkolwiek by rozumieć wychowywanie
młodego człowieka i jakiekolwiek stawiać sobie cele tegoż
procesu, to z pewnością pewnych oddziaływań nie można zaniechać
czy też zaniedbać lub opóźniać. Niestwarzanie możliwości do
słuchania czy używania mowy spowoduje katastrofalne skutki
dla rozwoju dziecka. Podobnie z wychowaniem - niewyuczenie
pewnych nawyków, np. kulturalnych zachowań czy miłowania drugiego
człowieka albo pozostawia niemożliwą (czy też bardzo trudną)
do zmiany strukturę, albo lukę, którą wypełniać zaczynają
treści pozostawiające niejednokrotnie trwale negatywny oddźwięk
(sączy się tą drogą nienawiść, złość, wzorce wykorzystania,
zniszczenia - tak łatwo przyswajalne przez młodych, bardzo
chłonnych ludzi - Aronson, 1995). Czego nie uczynili rodzice
czy wychowawcy, tam mogą wkroczyć z całą premedytacją oryginalne
osoby, nowości czy chwytliwe reklamy.

Nadanie wartościom wymiaru relatywnego
i fakultatywnego w konfrontacji z warunkami konkurencji kapitalistycznej
odebrało wielu młodym ludziom sens podejmowania trudu kształtowania
i doskonalenia cech moralnych na rzecz rozwijania umiejętności
adaptacyjnych i "zdobywczych" (konsumpcjonizm jako styl życia).
Zanegowanie wartości tradycji chrześcijańskiej nie tylko wyeliminowało
sferę duchowości z życia codziennego, ale również osłabiło
dotychczasowy proces wspomagania wychowania. Funkcję transmisyjno-wychowawczą
chrześcijaństwa podkreślał m.in. F. Adamski: "przez wiele
wieków przekazywało chrześcijaństwo pokoleniom wartości etyczne
i moralne, a przyczyniając się przez to do socjalizacji jednostki,
integrowało społeczeństwo wokół jednego systemu wartości.
Zapewniało to stabilność wartości - wzorów wychowania i sposobów
ich realizacji nie tyle przez zewnętrzną kontrolę sprawowaną
przez społeczeństwo, co dzięki indywidualnemu głosowi sumienia
oceniającemu zachowania człowieka przez pryzmat zinternalizowanych
norm etycznych"1.
Wraz z demokratyzacją życia społecznego
rozpoczął się proces jego laicyzacji i relatywizacji, a w
miejsce tradycji i kanonu kulturowego pojawiać zaczęły się
krótkotrwałe mody. W postawach młodzieży zauważalny staje
się zasadniczy brak wrażliwości na wartości, dążenia do odnajdywania
siebie, poszukiwania sensu. Coraz częściej te trudne wyzwania
rozwojowe nie są przez młodych ludzi podejmowane, a konfrontacje
z rzeczywistością weryfikującą doświadczenia kończą się tragicznie
(uzależnienia, zaburzenia osobowościowe - emocjonalne, zachowania,
sekty, samobójstwa, przestępczość). Często efektem skazania
młodych ludzi przez rodziców niemających dla nich czasu na
niemądre dojrzewanie jest poczucie, że życie dzieje się gdzieś
poza nimi, w nierealnym świecie. Bezkrytycznie, bezrefleksyjnie
pozwalają wdrukować w swoją psychikę schematy zachowań konsumenckich
lub nihilistyczne ideologie bez stawiania pytań o tożsamość
czy sens życia. Zygmunt Bauman, charakteryzując tego typu
sytuacje, podkreśla element "rozpadania się projektów życiowych
na kalejdoskop samoistnych epizodów, niepowiązanych ani przyczynowo
ani logicznie"2. Wychowanie w takim kontekście staje się zbiorem
epizodów - samoistnych niejako i niezdeterminowanych. Można
przyrównać jego charakter do specyfiki serialu telewizyjnego.
W każdym odcinku występuje kilka "tych samych osób" oraz kilka
nowych postaci mających do odegrania pewną rolę, by następnie
zniknąć bez potrzeby kontynuacji. Każdy odcinek opowiada pewne
wydarzenie, które w jego ramach czasowych zaczyna się i kończy.
Odcinki można oglądać w dowolnym porządku i w każdym momencie
skończyć. "Każdy w ten sposób uzyskany stan jest tymczasowy
i ma niewielką wartość dla samookreślenia"3 - konkluduje Bauman.
Rodzaj relacji i więzi panujących
w rodzinie określa charakter podejmowanych i realizowanych
w przyszłości ról społecznych oraz jakość interakcji. Pod
wpływem interakcji, poprzez naśladowanie, identyfikację i
przyjmowanie ról dziecko uczy się określonych wzorów zachowania
oraz ich oceniania. Jako pierwsze (i początkowo wyłączne)
środowisko oddziaływań wychowawczych, rodzina stanowi dla
młodego człowieka fundamentalne źródło norm i wzorów postępowania,
gromadzonych poprzez doświadczanie i refleksję.
W polskich warunkach istotne
zmiany związane z wypełnianiem funkcji społecznej przez rodzinę
wygenerował przełom ustrojowy w 1989 roku. Idea wychowania
socjalistycznego zastąpiona została postulatem wychowania
do wolności w rozwijających się warunkach demokratyzacji życia
społecznego. W praktyce wybiórcze traktowanie haseł wolności,
równości i tolerancji rozszerzyło zakres społecznej nieodpowiedzialności,
obojętności i permisywizmu. Rozbiciu uległy próby scalania
celów i działań wychowawczych, a wybory dotyczące wychowania
młodego członka społeczeństwa oddane zostały rodzinie pod
hasłem zwiększania jej autonomii wychowawczej i wolności praw
obywatelskich. Dokonało się to na podstawie zapisu w Konstytucji
RP z 1992 roku oraz regulujących ją ustaw.
Z jednej strony zatem oddaje
się rodzinie znaczną wolność i autonomię (by nie rzec, wszechmocną
swobodę) wychowania, przesuwając wybór celów, metod i środków
wychowawczych w sferę intymnego wyboru. Z drugiej jednak strony,
dziecko musi zostać przygotowane do egzystowania w społeczeństwie
w sposób nie tylko wydolny, ale i twórczy. Zostawia się, co
prawda, prawo interwencji w sytuacjach kryzysowych, jednak
pozostają pytania, w jaki sposób dokonywać rozpoznania, zdiagnozowania
i modyfikowania mniej widocznych, czy wręcz zakamuflowanych
mankamentów wychowawczych rodziny? Jakimi kryteriami kierować
się, oferując pomoc terapeutyczną? Czy dobro jednostki - dziecka
jest priorytetowe wobec dobra rodziny jako całości (również
innych dzieci pozostających w strukturze danej rodziny)? Gdzie
odnaleźć granice między pomocą, interwencją a manipulacją
i przemocą? Dopiero sytuacje, gdy dochodzi do drastycznych
zbrodni dokonywanych przez młodych ludzi, przywołują rodzicom
i pedagogom myśl o wychowaniu młodzieży. W 2002 roku na terenie
województwa małopolskiego, policjanci ujawnili 2562 nieletnich
sprawców, którzy popełnili łącznie 5051 czynów karalnych.
Z ogólnej liczby nieletnich sprawców czynów karalnych, najliczniejszą
grupę wiekową stanowili nieletni między 15. a 17. rokiem życia
- 1530, natomiast 116 nieletnich dokonało 82 czynów karalnych
(statystycznie) przed ukończeniem 13. roku życia. W zdecydowanej
większości byli to chłopcy, dziewcząt było 223. Nieletni sprawcy
to najczęściej uczniowie szkół gimnazjalnych - 1361. W 2002
roku ujawniono 2321 nieletnich zagrożonych demoralizacją.
Ogółem w zainteresowaniu policji pozostaje 11 999 nieletnich,
z tego 5808 to sprawcy czynów karalnych, a 6191 to nieletnie
osoby zagrożone demoralizacją. Ponadto w Małopolsce jest 3249
rodzin, które wykazują cechy patologii (z tego 1813 to rodziny
z problemem alkoholowym).
Czyny te i liczby pobudzają do
refleksji nad stworzeniem "lepszego systemu wychowawczego".
Często zdarza się, że matka dopiero z poradnika dowiaduje
się, jak ma wychowywać dziecko. Brak naturalnej więzi, brak
czasu dla dziecka, jak również nieumiejętność rozmowy o codziennych
jego doświadczeniach powoduje, że z czasem wyrasta młody człowiek,
zaabsorbowany światem wirtualnym, nieradzący sobie z problemami
dnia codziennego, nieumiejący nawiązywać i podtrzymywać więzi
z innymi, czy ponosić trudu dla osiągnięcia jakiegokolwiek
celu, nieumiejący sformułować swoich myśli i przekazać ich
słowami. Obserwowalny przez wychowawców zanik kompetencji
językowych i myślowych u dzieci z pewnością ma swój początek
w braku komunikacji w rodzinie i wegetowaniem w środowisku
wirtualnym.
Jak wynika z badań przeprowadzonych
w bieżącym roku wśród młodzieży szkół średnich dla większości
młodych ludzi dom rodzinny jest miejscem, gdzie - powinno
się znaleźć miłość i zrozumienie (86%) oraz oparcie i opiekę
(13%). Prawie 50% badanej młodzieży za najważniejszy cel w
życiu uznała udane życie rodzinne. Większość pytanych nie
znajduje jednak zainteresowania ich problemami życiowymi u
rodziców (75%).
Poszukując uniwersalnej porady
dla rodziców pragnących zreflektować dotychczasowy proces
wychowania swych dzieci najbardziej skuteczną wydaje się być:
"kochaj bliźniego swego jak siebie samego". Warto tu pamiętać
o pewnych ogólnych zasadach: zainteresowania, akceptacji,
wiarygodności, poszanowania intymności, równych zobowiązań,
stabilności, konsekwencji, otwartości na informacje, humoru
i współdecydowania.
Katarzyna Padło
Katarzyna PadŁo - doktorantka Instytutu Pedagogiki
UJ, pracownik Zespołu Prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji
w Krakowie, kurator sądowy
Przypisy:
1. F. Adamski, Ateizm w kulturze polskiej, Kraków 1994, s.
9.
2. Z. Bauman, Dwa szkice o moralności ponowoczesnej, Warszawa
1995, s. 17.
3. Ibidem, s. 15.
|