Są dwie koncepcje życia i miłości. Jedna, którą możemy określić jako Życie - Miłość - Odpowiedzialność przyjmuje, że człowiek jako istota rozumna i wolna może zrealizować miłość w pełnym wymiarze swego człowieczeństwa. Sfera cielesna, duchowa, intelektualna i emocjonalna uczestniczą w przeżywaniu miłości i nadają jej ludzki wymiar. Człowiek stawia sobie dalekosiężne cele. Miłość oznacza pragnienie szczęścia nie tylko dla siebie, ale i dla tej drugiej, ukochanej osoby; nie tylko teraz, ale na całe życie, a nawet na całą wieczność. Oznacza także dążenie do tego szczęścia wspólnie z nią. Zakłada odpowiedzialność za drugiego człowieka, za jego dobro. Koncepcja przeciwna, czyli anty-koncepcja, zawęża pojęcie miłości do sfery seksualnej.

Kiedy chłopiec i dziewczyna przyjmują taki punkt widzenia, ich miłość dojrzewa. Najpierw jest to fascynacja tym kimś, kogo się spotkało, czy też na nowo zobaczyło. "Jak Ona się ślicznie śmieje, mrużąc przy tym oczy", "jaki On ma miły głos", "jak dobrze się czuję w Jego towarzystwie", "kiedy Ona wchodzi, od razu robi się fajnie", "jak kapitalnie tańczy", "ależ jest wysportowany". Potem przychodzi pragnienie poznania siebie bliżej. - Powiedz mi coś więcej o sobie - proszą młodzi zakochani. Kiedy mówią sobie nawzajem o sobie, odkrywają przed sobą świat swoich upodobań, pragnień, marzeń. Mają także szansę poznać charakter i świat wartości drugiej osoby.
Jeżeli decydują się, aby razem iść przez życie, jest to decyzja na małżeństwo. Sfera seksualna staje się wtedy sposobem wyrażenia i utrwalenia więzi, które zostały nawiązane wcześniej. Ojciec Święty Jan Paweł II powiedział kiedyś: "Nie można na próbę żyć, nie można na próbę umrzeć, nie można na próbę kochać", dlatego ta koncepcja zakłada wierność.

W swoją miłość angażują także sferę intelektualną. Wiedza z zakresu psychologii umożliwia im zrozumienie, że ich reakcje nie są identyczne, ponieważ jedno z nich jest kobietą, a drugie mężczyzną. Wiedza biologiczna umożliwia rozpoznanie płodności jako szansy na szczęśliwą rodzinę, w której dojrzewanie do roli małżonków jest zharmonizowane z dojrzewaniem do roli ojca i matki. Decyzje o poczęciu dziecka - i wszystkie inne ważne decyzje - podejmowane są wspólnie. Dzieci widzą, że rodzice z szacunkiem i miłością odnoszą się do siebie. Wiedzą, że są kochane i od rodziców uczą się kochać. Każde następne dziecko jest oczekiwane i przyjmowane jako nowy członek rodziny poszerzający krąg miłości. Są to rodziny szczęśliwe, dające wszystkim swoim członkom poczucie bezpieczeństwa i oparcie w chwilach trudnych.

Koncepcja przeciwna, czyli anty-koncepcja, zawęża pojęcie miłości do sfery seksualnej. Doznania seksualne stanowią wartość autonomiczną i nie są zintegrowane z innymi aspektami życia. Celem jest osiągnięcie jak największej przyjemności seksualnej. Kontakt seksualny wyprzedza inne rodzaje kontaktu, a niekiedy jest jedyną więzią między partnerami. Nie stawia się wymagań, wystarczy, by partnerzy porozumieli się jak osiągnąć satysfakcję. Za przejaw odpowiedzialności uważa się użycie prezerwatywy, która - jak wierzą zainteresowani - uchroni ich przed chorobami wenerycznymi i przed dzieckiem. Często propagatorzy takiej koncepcji nie zdają sobie sprawy, jak takie postawienie w jednym rzędzie choroby i dziecka wypacza psychikę młodych ludzi, którzy będą traktować rodzicielstwo jako zagrożenie, a nie jako szansę na rozwój osobowy. Cechą charakterystyczną tej koncepcji jest skupienie uwagi na teraźniejszości. "Gdy idę do łóżka z chłopakiem, nie myślę o konsekwencjach" - wyznaje z całą szczerością młoda dziewczyna.

Te koncepcje stoją do siebie w opozycji. Obie starają się zdobyć młodzież. To, że przemysł antykoncepcyjny lasuje anty-koncepcję, jest sprawą zrozumiałą. Zgodnie z zasadami rynku, stara się zdobyć jak największą liczbę klientów. Im więcej ludzi będzie prowadzić życie intymne na podstawie wiedzy o swej płodności, tym mniejsze będzie zapotrzebowanie na środki antykoncepcyjne. Koncepcja Życie - Miłość - Odpowiedzialność to zagrożenie utratą zysków. Musi jednak niepokoić fakt, że gdy oglądamy programy publicystyczne w telewizji lub czytamy czasopisma przeznaczone dla młodzieży, odnosimy wrażenie, że większość mediów z wielką gorliwością lansuje anty-koncepcję. Robią to niekiedy z wielkim talentem. Podają dane mające udowodnić, że zjawiska niekorzystne, takie jak prostytucja, ciąże młodocianych matek czy aborcje to wynik braku edukacji seksualnej i wrogiej działalności Kościoła i środowisk klerykalnych.

Charakterystycznym rysem zwolenników anty-koncepcji jest metoda uprawiania publicystyki, którą można określić jako rozdzieranie szat. U czytelnika lub widza wywołuje się wrażenie, że nasze dzieci są krzywdzone, bo nie udostępnia im się wiedzy o bezpiecznym seksie - "obiektywnej, wolnej od ideologii", a tymczasem w Szwecji liczba ciąż u nastolatek spada, bo tam wszyscy uświadamiają seksualnie młode pokolenie: szkoła, lekarze, kampanie społeczne, także nakłaniani do tego przez te instytucje rodzice. Nie dodaje się tylko, że właśnie w Szwecji na każdą nieletnią matkę, która urodziła dziecko, przypada statystycznie więcej niż trzy, które dokonały aborcji. Niektórzy autorzy wykazują wielką odporność na rzeczowe argumenty i z gorliwością godną lepszej sprawy utwierdzają młodych ludzi w złudzeniu, że można bez negatywnych konsekwencji po prostu bawić się w seks. Wielu młodych ludzi decydując się na rozpoczęcie aktywności seksualnej nie uświadamia sobie, że działanie spontaniczne, czyli po prostu rezygnacja z myślenia, może ich kosztować utratę kontroli nad własnym życiem. A do takiego podejścia są zachęcani przez fałszywych obrońców wolności.

Przyjęcie koncepcji: Życie - Miłość - Odpowiedzialność wymaga wysiłku, ale stwarza szansę na piękne, szczęśliwe życie. Przyjęcie anty-koncepcji dostarcza przyjemności kosztem życia. Koncepcję pierwszą można porównać do solidnego kursu prawa jazdy, gdzie uczestnik poznaje budowę i działanie silnika oraz zasady ruchu drogowego. Anty-koncepcja to oferowanie samochodów bez kierownicy, ale za to z mocnymi zderzakami.
Polska szkoła w swoich założeniach programowych opowiedziała się za koncepcją Życie - Miłość - Odpowiedzialność. Zajęcia z przedmiotu "wychowanie do życia w rodzinie" dają młodzieży szansę na całościowe widzenie człowieka i rodziny. Czy młody człowiek skorzysta z tej szansy, zależy od jego decyzji. Szkoda tylko, że tak wielu dorosłych angażuje się w propagandę anty-koncepcji, która jest drogą donikąd.

Jadwiga Wronicz

dr hab. Jadwiga Wronicz – pracownik naukowy PAN w Krakowie, współautorka podręczników do przedmiotu „wychowanie do życia w rodzinie“ (Wędrując ku dorosłości)