|

Gry komputerowe są jednym z najpotężniejszych
narzędzi mito- i symbolotwórczych. Dotyczy to zwłaszcza produkcji
podejmujących temat historii. Niestety, Polacy w tego typu
realizacjach pojawiają się marginalnie - przykładem jest nasza
nieobecność w Civilization Sida Meiera, komputerowej symulacji
dziejów ludzkości1. To jednak mało istotny problem w kontekście
rozmaitych nierzetelności i przekłamań spotykanych w wirtualnej
rzeczywistości.
Do ulubionych tematów producentów
gier komputerowych należy druga wojna światowa. Na tej płaszczyźnie
dochodzi niekiedy do manipulacji prawdą historyczną - czasami
jest to przemilczanie faktów, innym zaś razem zwykłe insynuacje.

"Codename:
Panzers"
Zacznijmy od gry "Codename: Panzers", która biła w Niemczech
rekordy popularności, podobnie było w Austrii i Szwajcarii.
Sprzedaż jej niemiecko- i anglojęzycznej wersji w Europie
liczono w setkach tysięcy egzemplarzy. Wstępem do gry jest
niemiecki rozkaz do ataku jako reakcja na rzekomą agresję
Polaków. Twórcy "Panzers" usiłują przekonać, że
w 1939 roku
Polacy napadli na Niemców, a oni po prostu musieli się przed
polską agresją bronić. Tym bandyckim aktem terroru był atak
na niemiecką radiostację w Gliwicach.
"To brzmi
jak hitlerowska propaganda, która 1 września 1939 roku obwieściła
przez radio, że wojsko polskie przekroczyło granicę Niemiec,
ale potężny Wehrmacht odparł atak i z sukcesami naciera na
wroga" - stwierdził Hieronim Kroczyński, historyk i dyrektor
Muzeum Oręża Polskiego w Kołobrzegu.
W kolejnych
etapach walki gracz może zdobyć Warszawę. Na drodze stają
mu polscy żołnierze, którzy w scenkach filmowych zostali przedstawieni
jako pijacy zataczający się przed żołnierzami Wehrmachtu.
Polska wersja
gry jest dostępna i u nas. Wydała ją firma Cenega Poland.
Jej szefowie zdawali sobie sprawę z tego, że w "Codename:
Panzers" historia została przekłamana. "Dlatego trochę rzeczy
zmieniliśmy" - tłumaczył przedstawiciel wydawcy. Rodzimi gracze
nie przeczytali więc na początku zabawy, że to Polska rozpętała
wojnę. By mieć pewność, że w "Codename: Panzers" nic drażliwego
dla Polaków się nie ostało, do spolszczenia gry zaangażowano
historyka.
Specjalna
wersja dla Polaków nie zmienia jednak faktu, że w pozostałych
krajach europejskich, w tym zwłaszcza w Niemczech, gra popularyzuje
historyczne kłamstwa. Jednocześnie jest reklamowana jako wiernie
odtwarzająca realia wojny2.
"Battle of Britain"
Bitwa o Anglię należy do tych wydarzeń, które doczekało się
wielu komputerowych "ekranizacji". Jedną z produkcji jest
"Battle of Britain". Gra firmy Rowan Software stanowi połączenie
strategii i symulatora lotu. Rozpoczynając zabawę, można wcielić
się w zwykłego pilota, jak i głównodowodzącego siłami powietrznymi
obu stron konfliktu. Do wyboru jest służba w Królewskich Siłach
Powietrznych (RAF) lub w niemieckiej Luftwaffe. Kampania jest
dynamiczna, co oznacza, że każda misja może wpłynąć na końcowy
wynik batalii.
Niejednokrotnie zachwalano, że gra idealnie
odwzorowuje realia drugiej wojny światowej. Jednak pod tym
względem można się głęboko rozczarować. Gdy ktoś zechce wykorzystać
"Battle of Britain" jako program edukacyjny, dowie się niestety,
że bitwę o Anglię wygrali sami Brytyjczycy. W całej grze,
a także obszernej instrukcji, nie ma ani jednej wzmianki o
tym, że w szeregach RAF-u walczyło bardzo wielu obcokrajowców
(w tym Polaków)3. Czyżby to było ujmą dla Brytyjczyków? Zmarły
w 2003 roku pułkownik Wojciech Kołaczkowski, dowódca Dywizjonu
3034, przewraca się chyba w grobie, słysząc taką wersję historii.
Sam wszak podkreślał, że postawa polskich pilotów budziła
podziw. "Nigdy w historii ludzkich konfliktów tak wielu nie
zawdzięczało tak wiele tak niewielu" - mówił o polskich lotnikach
ówczesny brytyjski premier Winston Churchill.
Któż wie, być może gdyby nie nasi piloci, to na Wyspach mówiono
by dziś po niemiecku
"The Road to Rome"
W kwietniu 2003 roku miała miejsce polska premiera dodatku
do gry "Battlefield 1942" zatytułowanego "The Road to Rome".
Skoncentrowano się w nim na operacjach aliantów na Sycylii
i we Włoszech: operacji Husky, bitwach pod Anzio i Monte Cassino.
W walkach biorą udział oddziały Wolnych Francuzów i Włochów.
Miło jest po latach ponownie zdobyć Monte Cassino, które nasi
rodacy szturmowali w 1944 roku. Dodatek ponoć dobrze oddaje
klimat wojny we Włoszech. No, może poza jednym wyjątkiem:
w wirtualnej bitwie pod Monte Cassino - wbrew historycznej
prawdzie - zabrakło Polaków.
A przecież wysiłek polskich żołnierzy miał
wówczas ogromne znaczenie. Po ciężkich walkach wyparliśmy
Niemców z zajmowanych pozycji. W natarciu zginęło tysiąc naszych
rodaków, a trzy tysiące zostało rannych. Żołnierze 12 Pułku
Ułanów Podolskich wkroczyli do ruin klasztoru. i zatknęli
na murach swój proporzec, a następnie polską flagę. Dopiero
później na wyraźne polecenie gen. Andersa została dodatkowo
wywieszona flaga brytyjska.
"Wyrąbywać" swą przeszłość
Z powyższych rozważań wypływa jeden zasadniczy wniosek: bezpieczniej
jest uczyć się historii z rzetelnych podręczników aniżeli
z gier komputerowych. Wierząc w seryjność idiotyzmów, niektórzy
złośliwcy przewrotnie oczekują na rosyjską produkcję o Katyniu,
w którym to dobre NKWD broni się przed reakcyjnymi polskimi
oficerami5.
Niestety, problem dotyczy nie tylko gier. Również
w innych realizacjach medialnych Polakom ujmuje się chwały
tam, gdzie ich rola była bezsprzeczna (np. złamanie kodu Enigmy
przez naszych matematyków), inne zaś fakty przypisuje się
w sposób nieuzasadniony (np. rzekome "polskie obozy zagłady").
Polacy muszą więc w tej często nieżyczliwej wizji dziejów
krok po kroku "wyrąbywać" swą przeszłość. Nawet jeżeli odnosi
się to do tak banalnego tematu, jak gry komputerowe.
Piotr Tomasz Nowakowski
Piotr Tomasz Nowakowski - doktor nauk humanistycznych
w zakresie pedagogiki; wykładowca Katolickiego Uniwersytetu
Lubelskiego - Wydział Zamiejscowy Nauk o Społeczeństwie w
Stalowej Woli
Przypisy:
1. W grze mamy 19 cywilizacji (Egipcjanie, Grecy, Persowie,
Rzymianie, Amerykanie, Arabowie, Anglicy, Mali, Aztekowie,
Chińczycy, Francuzi, Niemcy, Inkowie, Hindusi, Japończycy,
Mongołowie, Rosjanie i Hiszpanie), niektóre posiadają dwóch
przywódców do wyboru (łącznie jest ich 28).
2. To Polacy rozpętali wojnę, "Głos Szczeciński" 10 sierpnia
2004, http: //wiadomosci. wp. pl/kat, 9923, statp, cG93aWF6YW5l,
wid, 5568001, wiadomosc. html.
3. P. "Youzi" Szynkora, Test: Battle of Britain, "Click! '
18 stycznia 2001, nr 2, s. 20-21.
4. Dowodził nim od 21 listopada 1941 r. do 6 maja 1942 r.
5. M.J. Zabłocki, Goebbels przemawia zza grobu, http://wiadomosci.wp.pl/kat,
1518, statp, cG93aWF6YW5l, wid, 5613715, wiadomosc. html (18
sierpnia 2004).
|