|

Narrator
1
Nadszedł dzień, kiedy przyszło nam się pożegnać. Minęły 3
lata odkąd wstąpiliśmy w mury tej szkoły. 3 lata, podczas
których stawaliśmy się dojrzalsi, starsi. Dziś nadeszła pora
rozstania z nauczycielami, przyjaciółmi i beztroskimi latami
młodości, które pozostaną na zawsze w tych murach.
Narrator 2
Każdy z nas pozostawi w tej szkole cząstkę siebie. Tu przeżywaliśmy
nasze sukcesy i gorycz porażek. Tu zawiązały się przyjaźnie,
które teraz będą musiały przejść próbę rozłąki. Chwile spędzone
w szkole będą najmilszym wspomnieniem.
Narrator 3
Dziś serca nasze przepełnia nie tylko radość z otrzymania
świadectwa ukończenia gimnazjum, ale także smutek z powodu
rozstania z tym wszystkim, co stanowiło istotę naszego życia
w ciągu 3 lat. I choć nieraz przysparzaliśmy wielu zmartwień
naszym nauczycielom, pragniemy, aby w ich pamięci pozostały
tylko te najlepsze chwile. Powtórzmy za poetą Konstantym I.
Gałczyńskim:
Ile razem
dróg przebytych?
Ile ścieżek przedeptanych?
Ile w trudzie nieustannym
Wspólnych zmartwień,
wspólnych dążeń?
Chciałbym wszystkie
takie chwile ocalić od zapomnienia.
Narrator 4
Drodzy nauczyciele, koleżanki i koledzy. Patrząc wstecz na
wspólnie spędzone lata przypomina się wiersz Leopolda Staffa
"Most":
Nie wierzyłem
Stając nad brzegiem rzeki,
Która była szeroka i rwista,
Że przejdę ten most,
Spleciony z cienkiej, kruchej trzciny
Powiązanej łykiem.
Szedłem lekko jak motyl
I ciężko jak słoń,
Szedłem pewnie jak tancerz
I chwiejnie jak ślepiec.
Nie wierzyłem, że przejdę ten most,
I gdy stoję już na drugim brzegu,
Nie wierzę, że przeszedłem.
Narrator 5
I nam się wierzyć nie chce, że to już drugi brzeg. Szliśmy
przez te lata szkolnej drogi lekko jak motyl i wtedy były
szczęśliwe dni z czwórkami, piątkami, a nawet szóstkami, ale
i kroczyliśmy ciężko jak słoń, kiedy nie udała się klasówka,
czegoś nie nauczyliśmy się, coś przegapiliśmy.
Czasem był to krok chwiejnego
ślepca, czasem pewnego tancerza, szczególnie wtedy, gdy ktoś
podał pomocną dłoń, zachęcił pochwałą, zrozumiał naszą niemoc.
To, że w końcu dotarliśmy do brzegu wydarzeń złożonych z dni,
miesięcy i lat, zawdzięczamy naszym nauczycielom i wychowawcom.
Narrator 1
Dopiero teraz dostrzegamy, ile wysiłku i trudu włożyliście,
drodzy nauczyciele, by prowadzić nas przez ten, jak mówi poeta
" most spleciony z cienkiej, kruchej trzciny powiązanej łykiem".
Będziemy już pewniej i bardziej zdecydowanie kroczyć dalszą
drogą naszego życia, zdobywając następne brzegi.
Przedziwne i niepojęte
jest życie człowieka.
Z roku na rok, z dnia na dzień,
Poruszasz się pośród ludzi i rzeczy.
Bywają dni, kiedy świeci słońce,
I nie wiesz dlaczego
Jesteś zadowolony.
Widzisz tylko dobre,
piękne strony życia,
Śmiejesz się, jesteś
za wszystko wdzięczny,
Chciałbyś skakać z radości.
Praca idzie ci dobrze.
Wszyscy są dla ciebie mili.
Nawet nie wiesz dlaczego.
A może spałeś dziś dobrze.
Może spotkałeś dobrego człowieka
I czujesz się zrozumiany i bezpieczny.
Myślisz sobie: to powinno trwać,
Ten pokój i głęboka radość.
Nagle, pewnego dnia
wszystko się zmienia,
Jakby chmury zakryły blask słońca -
Popadasz w smutek
i sam nie wiesz dlaczego.
Wszystko znowu ciemnieje.
Wydaje ci się, że inni
nie widzą w tobie nic dobrego.
Wystarczy błahostka,
A zaczynasz narzekać,
zazdrościć, oskarżać.
Myślisz: tak już będzie zawsze,
Ten stan już się nie zmieni.
I właśnie nie wiesz dlaczego.
Może jesteś zmęczony.
Tego też nie wiesz.
Dlaczego tak musi być?
Bo człowiek jest cząstką natury,
Przeżywa wiosnę i jesień,
Doświadcza ciepła lata i chłodu zimy.
Bo człowiek poddany jest
rytmowi jak morze -
Odpływom i przypływom.
Bo ludzkie bytowanie jest
ciągłym powtarzaniem się faz
Życia i umierania.
Jeśli to zrozumiesz,
możesz odważnie i ufnie
Iść dalej przez życie, bo wiesz, że
Po każdej nocy przychodzi poranek.
Jeśli przyjmujesz i uznasz
Fazy przypływu i odpływu -
Poznasz głębię życia
I osiągniesz radość.
Phil Bosmans, "Przypływy i odpływy"
Narrator 2
Nasze głowy wypełnione są jeszcze wieloma, wieloma różnymi
wiadomościami.
Ale jeśli nawet w późniejszym życiu:
- nie potrafimy czasem rozwiązać równania,
- nie potrafimy właściwie prowadzić księgi przychodów i rozchodów,
- jeśli nawet zapomnimy, w którym roku urodził się Sienkiewicz,
- jeśli zapomnimy, na jakiej szerokości geograficznej leży
Warszawa czy Londyn, to myślę, że i tak każda i każdy z nas
będzie wierzył, że być dobrym człowiekiem, to najważniejsze
na świecie, a wtedy ta cząstka świata, w które się żyje i
pracuje - staje się jego lepszą cząstką.
Drodzy Nauczyciele, możecie ze spokojem powiedzieć
dziś do nas: Bądźcie wierni! Idźcie!
(Piosenka z repertuaru Starego Dobrego Małżeństwa pt. "Imperatyw")
Narrator 3
Kiedy nie braknie nam odwagi, aby pozostać sobą, chociażby
kłamstwo i kompromis nas kusiły: tylko prawda uczyni nas wolnymi.
Narrator 4
Kiedy będziemy budować młodość - szanując życie, a w nim człowieka
pośrodku świata egoizmu: będziemy prorokami miłości.
Narrator 5
Kiedy w tym świecie oszpeconym przez złość i przemoc każdemu
dom otworzymy i serce, stworzymy pokój, będziemy solą ziemi.
Narrator 1
Kiedy w naszej wędrówce przez życie będą nam zawsze towarzyszyć
wskazówki i rady naszych nauczycieli oraz odwieczne prawdy
i przesłania moralne - te, które najgłębiej zapadły w nasze
serca, będziemy na co dzień nadawać sens naszemu życiu i wypełniać
je treścią.
Narrator 2
Przychodzi czas kwiatów,
Przychodzi czas żniw,
Przychodzi czas zbiorów,
Przychodzi czas śniegów...
Przychodzi czas powitań,
czas bycia razem,
Przychodzi jednak czas pożegnań.
(Piosenka: Jacka Stachursky'ego "Boże, dzięki
Ci")
Bernarda Skalska
Bernarda Skalska - nauczycielka języka francuskiego
w Zespole Szkół Publicznych im. Jana Pawła II w Łękach Dukielskich
|