|


W procesie uczenia i wielostronnego
formowania człowieka muzyka staje się jedną z dziedzin oddziaływania
na życie uczuciowe, na rozwój umysłowy, samoekspresję i
ukierunkowanie aktywności wychowanka. Dzieci matek, które
podczas ciąży słuchały np. Mozarta, są nieprzeciętnie inteligentne.
Najbardziej sprzyjającym okresem
wychowawczym, służącym również do formowania potrzeb kulturalnych
(w tym muzycznych) jest okres dzieciństwa i młodości. Maria
Gołaszewska pisze, że bez ukierunkowanego oddziaływania
i pielęgnowania wrażliwość człowieka albo wypacza się, albo
całkowicie zanika1. Człowiek przychodzi na świat z zasobem
określonych zdolności, które bez odpowiedniego "treningu"
mogą nigdy nie dojrzeć.
Zadanie wychowania przez sztukę realizuje się poprzez otwartość,
zainteresowanie i kontakt z dziełem oraz aktywność wychowanka
w jego własnej twórczości. Po tak wielostronnie ukierunkowanej
aktywności oczekujemy od ucznia wrażliwości na piękno i
sztukę, a co bardzo ważne, również wielostronnie ukształtowanej
osobowości.
Z dotychczasowych badań wynika, że dzieci i młodzież poszukują
głównie grupowych form kontaktu nie tylko z muzyką, ale
również z innymi przedmiotami swych zainteresowań, które
nie zawsze mają coś wspólnego z kulturą i sztuką. Dzieje
się tak z oczywistych powodów, gdyż ułatwia im to kontakt
z przedmiotem, z innymi uczestnikami, i pozwala swobodniej
realizować swoje zainteresowania w procesie twórczym.
Żeby wykształcić u wychowanka umiejętności analityczno-refleksyjne
wobec dzieła, trzeba nauczyć go aktywnej percepcji dzieła
i skłonić do własnej interpretacji. Odbierane zmysłami dźwięki
nie będą mieć wartości, jeżeli nie włączymy do tego aktywności
umysłowej. To ona, dzięki zdolności rozeznania, ma siłę
przekształcić doznania zmysłowe w pewne postawy wobec doznanego,
poprzez skierowanie człowieka na "drogę" tego, co rozumiemy
jako dobre, szlachetne i godne istoty ludzkiej. Pytanie
o to, jak wykształcić zdolność koncentracji na muzyce, zwłaszcza
godnej zainteresowania, jest też celem pedagogiki i to nie
tylko muzycznej.
Wartościowanie dzieła
muzycznego
Poznawczą interpretację dzieła poprzedza percepcja danego
dzieła, a przede wszystkim zaistnienie sytuacji styczności
człowieka z dziełem.
Wychowanek jest zdany na własne umiejętności wartościowania
oraz na kompetencje wychowawcy. Nieustannie stoimy przed
problemem zróżnicowania i usytuowania w hierarchii wartości
wszystkiego, co nas otacza. Józef Tischner napisał: "Wszelki
spór miedzy wartościami jest sporem o miejsce w hierarchii
i pierwszeństwo w realizacji. Podobny sens ma sporność ideałów
wartości. Co stoi wyżej: piękno czy dobro, piękno czy prawda,
prawda czy dobro? O co człowiek jako istota dramatyczna
powinien zabiegać najpierw: o prawdę, dobro, piękno? Na
te pytania nie ma jednoznacznej odpowiedzi"2. A zatem jak
należy badać dzieło sztuki: wedle wartości artystycznych
czy estetycznych, poznawczych czy etycznych?
O tym nurtującym pedagogów problemie Władysław Tatarkiewicz
napisał tak: "Teoria i historia sztuki zawierają obfity
materiał dla teoretyka wartości, stawiając przed nim wiele
zagadnień. Czy i jakie są odmiany wartości estetycznych,
w szczególności czy wartości artystyczne są różne od estetycznych
sensu stricto? czy dzieła malarstwa czy architektury zmierzają
do tych samych czy innych wartości niż dzieła muzyczne i
literackie? czy istnieje dla sztuk niezmienna hierarchia
wartości, czy też zmienia się ze stylem i prądami? [...
] czy obok wartości estetycznych jest też w sztuce miejsce
na wartości poznawcze i moralne?"3. Zatem każde rozpoznawanie
wartości wiąże się z ich różnicowaniem. Patrząc na dzieło
z tej właśnie perspektywy stwierdzamy nie tylko istnienie
lub brak w nim wartości, ale też staramy się określić, co
jest mniej, a co bardziej lub najbardziej wartościowe. Jest
to zadanie trudne i nie zawsze sądy wartościujące spotykają
się ze zrozumieniem otoczenia, co więcej - budzą kontrowersje
w danym środowisku. Różne są powody dezaprobaty sądów wartościujących,
różne też są powody niezwykłego, czasami wręcz kontrowersyjnego,
wartościowania. Być może ma to związek z odmienną lub zachwianą
hierarchią wartości osoby wartościującej. Może się też zdarzyć,
że kontrowersyjny sąd lub ocena dzieła zostanie przedstawiona
jako bardziej dogłębna i przerastająca daną epokę, dlatego
właśnie spotyka się z niezrozumieniem i dezaprobatą oraz
staje się tematem burzliwych dyskusji. Czy tak naprawdę
wartość dzieła jest prawdziwie wielka, a jego ocena nowatorska
- pokazuje czas.
Mimo braku tak zwanej jednej reguły wartościowania dzieła
(w tym muzycznego), powinniśmy uczyć dzieci i młodzież samodzielnego
podjęcia próby wartościowania na podstawie właściwego rozumienia
wartości estetycznych i pozaestetycznych.
Dzieło muzyczne w aspekcie
wychowawczym
U początków kultury antycznej istniała jedność muzyki ze
słowem i tańcem. Wiązało się to z sakralnymi i użytkowymi
funkcjami muzyki. Zjednoczenie słowa i muzyki pogłębiło
się w okresach późniejszych: w chorale gregoriańskim, w
muzyce renesansu, w późniejszej operze aż do współczesnej
integracji wszelkich sztuk. Na pierwszy rzut oka może wydawać
się, że słowo powiedziane wprost lepiej dociera do odbiorcy,
a muzyka nieco "zaciera tekst słowny utworu. Realny czas
wypowiedzenia słowa nie jest tym samym czasem, którego potrzebujemy
na to, by słowo do nas dotarło. Muzyka, zwłaszcza tradycyjna,
rozumiana jako muzyka skomponowana poprawnie, czyli według
jej właściwych zasad, bierze ten psychologiczny aspekt pod
uwagę. Dlatego wokalne lub wokalno-instrumentalne dzieło
jest skonstruowane tak, żeby słowo we właściwym, odpowiednim
momencie dotarło do odbiorcy.
Twórcy zawsze dążyli do połączenia słowa, które jest nośnikiem
znaczeń, z muzyką, która wspiera słowo swoją emocjonalnością.
Zadaniem pedagogiki staje się wykształcenie wrażliwości
również na wszystko to, co niesie ze sobą sztuka muzyczna:
połączenie brzmienia, czyli dźwięku i wyłaniającego się
z niego obrazu, z treścią słowną (jeśli utwór zawiera tekst
słowny). To one nadają kształt dziełu, zakreślając pewne
granice interpretacyjne.
W kontaktach dzieci i młodzieży z dziełem muzycznym znaczną
rolę należy przypisać czynnikowi werbalnemu. Wszelkie okazje
chłonięcia wrażeń słuchowych, wypływających z integracji
słowa i muzyki, owocują poszerzeniem horyzontów estetycznych
oraz wzbogaceniem ogólnej wiedzy nie tylko o muzyce.
Bez znajomości okoliczności powstania dzieła oraz wizerunku
autora, jego zamiarów jako twórcy utworu niosącego pewne
przesłanie, nie wykluczając również tych o charakterze pouczającym
czy nawet wychowawczym, nie możemy rozpocząć własnej interpretacji.
Warunkiem właściwej interpretacji jest znajomość treści
dzieła i wyczulona wyobraźnia dźwiękowa. W procesie interpretacyjnym
procedura wyjściowa zaczyna się od samego dzieła. Skupiamy
bezpośrednio na nim całą swoją uwagę, wrażliwość i moc intuicji,
wyłaniamy pełnię jego jakości oraz zachodzących zmian nastrojowo-dynamicznych.
Wszystko to razem wzięte pomaga "w dążeniu do uchwycenia
wartości najbardziej istotnych4.
W interpretowaniu dzieła stałym punktem odniesienia powinien
być tekst (literacki i muzyczny) rozumiany jako arche. Zbytnie
odejście od źródła, którym jest samo dzieło, może spowodować
chaotyczną, zbyt rozwlekłą i mało interesującą interpretację.
Pomocnym staje się tutaj wyłonienie wątków ideowych utworu,
myśli przewodnich, komunikatów głównych. Dzięki temu dzieło
stanie się lepiej zrozumiale, a to sprawi, że z większą
precyzją dokonamy interpretacji.
Wielorakie przeżycia ludzkie swoiście różnią się od siebie.
Przeżycie estetyczne, wypływające ze "styczności człowieka
z dziełem muzycznym, sięga jeszcze głębiej, gdy napełnia
duszę ludzką doniosłością swojej treści. Takie rozpatrywanie
dzieła muzycznego staje się pomocne nie tylko na płaszczyźnie
wychowania estetycznego, ale również wychowania integralnego,
dogłębnego.
O tak rozumiane pozytywne wpływy muzyki na proces wychowawczy
właściwie chodzi w pedagogice. Dzieła muzyczne mają zdolność
uzupełniać i wzbogacać proces wychowawczy. Uczenie analizowania
i interpretowania dzieła muzycznego niezbędne jest już od
wczesnych lat przedszkolnych. Skłaniając dziecko do takiego
typu wysiłku, który pobudza wyobraźnię i prowadzi do analizy,
możemy się spodziewać coraz lepszych rezultatów, czyli szerszych
horyzontów myślowych. Oczywiście owa interpretacja musi
odbywać się na poziomie adekwatnym do wieku, wykształcenia
i zdolności wychowanka.
Olga Lachowicz
Przypisy:
1. M. Gołaszewska, Kultura estetyczna, WSiP, Warszawa1979.
2. J. Tischner, Dramat wartości [w: ] Etos sztuki. Materiały
z Ogólnopolskiej Sesji Estetycznej,
red. M. Gołaszewska, PWN, Warszawa-Kraków 1985.
3. Wł. Tatarkiewicz, O pojęciu wartości: co historyk filozofii
ma do zakomunikowania historykowi sztuki [w: ] O wartości
dzieła sztuki: Materiały II Seminarium Metodologicznego
Stowarzyszenia Historyków Sztuki, "Arkady, Warszawa 1968.
4. M. Tomaszewski, Interpretacja integralna dzieła muzycznego:
rekonesans, Akademia Muzyczna, Kraków 2000.
|