Religia w szkole

Katecheza w szkole
________________________________________________________________________________________________________



Czym są szkolne spotkania katechetów z uczniami?
Czy są to tradycyjne lekcje religii, czy też szkolne katechezy?

Obecność uczniów na katechezie nie zawsze równa się frekwencji na mszalnej liturgii w niedziele. Powyższe zjawisko obserwują rodzice, biskupi, parafialni duszpasterze i szkolni katecheci. Powstaje pytanie - dlaczego tak jest i jak temu zapobiec?

Po kilkunastu już latach obecności katechetów w szkołach można zastanawiać się nad współczesną formą praktycznego przekazywania wiary i kształtowania religijnego ducha uczniów. Czasem rodzi się wątpliwość odnośnie do poprawności przeprowadzania katechezy.

Przyjęta i stosowana forma przekazu nie może być obojętna dla katechety, gdyż ma ona swoje konsekwencje wychowawcze. Od tego, jak katecheta naucza, uzależniona jest praktyka religijnego życia uczniów. Młodzi wzrastając stają się coraz bardziej krytyczni w stosunku do swej dotychczasowej pobożności. Nie zawsze też potrafią otrzymaną wiedzę religijną zastosować w codziennym życiu. Zauważa się brak proporcji pomiędzy trudem katechety a stylem postępowania młodych dziewcząt i chłopców.

Powyższe zjawisko jest prawdopodobnie wynikiem silnego wpływu laicyzacji, jakiemu ulega współczesny świat. Obojętność niektórych rodziców na sprawy religijnego wychowania dzieci jest dość ewidentna. W wielu domach nie przykłada się większej wagi do wspólnego uczestniczenia we Mszy św., czy rodzinnej modlitwy. Niektóre zwyczaje katolickie są w domach pomijane lub zatracają swój sens religijny.

Podobnie dzieje się w szkole. Często katecheza to lekcja, podczas której przekazuje się określoną wiedzę religijną, pomijając potrzebę chrześcijańskiej formacji ducha młodego pokolenia.

Poprawne rozumienie przez uczniów szkolnej katechezy oraz sensu uczestniczenia w niej w znacznym stopniu zależy od samego nauczyciela religii. Jego postępowanie może być przynajmniej podwójne.
Są tacy katecheci, którzy zachowują się podczas szkolnych zajęć z uczniami jak inni nauczyciele. Sprawdzają obecność, wykładają, zobowiązują do robienia notatek w zeszytach, kontrolują i oceniają domowe zadania, robią sprawdziany, żądają usprawiedliwień od lekarza lub rodziców... Czynią dokładnie to wszystko, co inni nauczyciele. Jeśli czymś się różnią, to jedynie treścią przekazu. Można takie zajęcia nazwać lekcjami religii. Ta metoda pracy jedynie rozwija intelekt. Katecheta troszczy się tylko o przekazanie odpowiedniego zasobu wiedzy, dlatego pod groźbą obniżenia stopni, czy uwag z zachowania, domaga się szkolnej dyscypliny.
Taki trud katechety nie przynosi pełnego efektu wychowawczo-pastoralnego. Daje określoną wiedzę, ale nie zawsze zachęca do praktyk religijnych i lepszego życia pod względem moralnym.

Nie jest to jedyny sposób nauczania szkolnego katechety. Istnieje drugi, który wyjaśnia sens spotkania z uczniami na terenie szkoły. Katecheta uświadamia sobie, że spotyka się z młodymi katolikami i parafianami. Oni przez Chrzest Święty należą do Kościoła. Do nich również zostało skierowane Słowo Objawione, które posiada nadprzyrodzoną moc i jest zdolne wpływać na wewnętrzną przemianę każdego młodego człowieka.
Katecheta nie poprzestaje na formalnym przeprowadzeniu lekcji, ale stara się ich poznać, zrozumieć problemy młodych, nawiązać dialog, poświęcić im swój wolny czas, zachęcić do realizowania "mocnego postanowienia poprawy", uczestniczyć z nimi w modlitwie podczas Mszy św., umacniać charaktery, zapalać do składania świadectwa wyznawanej wiary. Jego spotkanie z uczniami nie jest formalną lekcją religii, ale szkolną katechezą.

Katecheta z powołania nie ogranicza się do spotkań z samymi uczniami, ale szuka okazji do porozmawiania z ich rodzicami. Organizuje dla nich spotkania w parafialnej świątyni. Przy okazji przekazuje również im Słowo Boże, gdyż wie, że liczne domy oczekują pomocy w sprawach wychowawczych, bowiem wzmożona fala laicyzacji coraz intensywniej dotyka katolickich rodziców.

Byłoby źle, gdyby szkolna katecheza zatraciła swój charakter i stała się wyłącznie lekcją religii. Dobrą katechezę poznaje się po efektach. Uczniowie w miarę dorastania wiele zapominają z zakresu podawanej wiedzy na lekcjach religii. Jednak gdy oprócz wiedzy zostaną jeszcze dobrze uformowani duchowo, nie tracą zbyt łatwo wiary, ani żywych związków z parafią. Pozostaje u nich potrzeba korzystania z Sakramentów świętych i życia w harmonii z chrześcijańskimi wartościami.

Katecheta z każdym rokiem swej pracy jest bardziej doświadczony i twórczy w stosunku do minionych lat. W społeczeństwie i Kościele wciąż pojawiają się nowe okoliczności, które powinny mobilizować katechetów i rodziców do twórczej pracy wychowawczej w duchu katolickim, by młode pokolenie stawało coraz bliżej Boga.

ks. Leonard Sadowski

KS. LEONARD SADOWSKI - doktor teologii w zakresie pedagogiki chrześcijańskiej na Papieskim Wydziale Teologicznym we Wrocławiu.

 

"