|
|
|
|
Godność
przekazywania życia
z
doktorem Maciejem Barczentewiczem rozmawia Jolanta Tęcza-Ćwierz
|
________________________________________________________________________________________________________
|
Z technikami wspomaganego rozrodu wiąże się
wiele kontrowersji natury etycznej, zdrowotnej, prawnej czy też
finansowej. Pan doktor propaguje metodę, która może stanowić
alternatywę dla zapłodnienia in vitro. Na czym ona polega?
NaProTechnology (Natural
Procreative Technology) czyli technologia naturalnej prokreacji,
reprezentuje katolicką odpowiedź na główny nurt praktyk, procedur i
paradygmatów współczesnej medycyny reprodukcyjnej. Jej twórcą jest
prof. Thomas W. Hilgers (Nebraska, USA), zafascynowany przesłaniem z
encykliki Humanae vitae papieża Pawła VI. W latach 80. XX wieku wraz ze
współpracownikami założył Instytut Pawła VI w Omaha. Wcześniej
opracował Creighton Model Fertility Care System – popularną w Ameryce
metodę naturalnego planowania rodziny, opartą na metodzie Billingsów.
Leczenie według metod NaProTechnology (zachowawcze i chirurgiczne)
bazuje na osiągnięciach medycyny współczesnej.
Jest skuteczne w konkretnych problemach, jak: niepłodność, nawykowe
poronienia, zespół napięcia przedmiesiączkowego, depresje poporodowe,
nawracające torbiele jajnikowe itp. W przeciwieństwie do „nowoczesnej”
medycyny reprodukcyjnej, skierowanej na regulację poczęć poprzez różne
metody antykoncepcji i terminacji ciąży (niszczenia poczętego życia
ludzkiego), a później na zastępowanie naturalnej prokreacji metodami
hodowlano-reprodukcyjnymi (inseminacje) oraz techniki in vitro –
naprotechnologia stawia na dobrą diagnostykę i skuteczne leczenie. U jej podstaw leży
akceptacja godności człowieka jako dziecka Bożego, godności
rodzicielstwa, godności przekazywania życia i godności aktu
małżeńskiego.

Ks. kard. Stanisław Dziwisz i dr Maciej
Barczentewicz, prezes zarządu
Fundacji Instytutu Leczenia Niepłodności
Małżeńskiej im. Jana Pawła II
w Lublinie. Fot. Filip Barczentewicz.
Co przemawia za wyborem tej metody
leczenia?
Ta metoda respektuje
fizjologię, cykl hormonalny, cykl fizjologiczny kobiety. Nie forsuje
niczego w sposób sprzeczny z funkcjonowaniem organizmu, tylko
dopasowuje się do niego. To konkretna diagnostyka oraz ukierunkowana
terapia.
W NaProTechnology chodzi o przywrócenie zdrowia kobiecie, która po
wyleczeniu może znów zachodzić w ciążę w sposób naturalny, natomiast
przy metodach wspomaganego rozrodu zawsze jest to procedura
jednorazowa. Nie zapomina się też o mężczyźnie, któremu przy problemach
z płodnością proponuje się leczenie.
Model Creightona to także bardzo skuteczna metoda rozpoznawania
płodności dla celów uniknięcia poczęcia. Jest skuteczna w różnych
kategoriach podejścia do płodności, i dla kobiet karmiących, i w
okresie przedmenopauzalnym. Naprotechnologia wielokrotnie umożliwia
rezygnację z leczenia środkami hormonalnymi, chociaż takie leczenie
jest jednym z jej elementów.
Jaka jest
skuteczność leczenia niepłodności metodą naprotechnologii?
Najbardziej optymistyczne
wyniki statystyk z Omaha mówią, że można pomóc 60-80% małżeństw, które
zgłaszają się do leczenia z powodu niepłodności. Zależy to oczywiście
od przyczyny i od wieku małżonków. Ostatnia praca z września 2008 roku
mówi o 52% powodzenia (badania przeprowadzone w Irlandii, w Galway
Clinic). Rzetelna statystyka in vitro wynosi 27-31%, zależnie od
ośrodka. Aby urodziło się jedno dziecko po procedurze zapłodnienia in
vitro, ginie siedem zarodków, które nie miały „szczęścia”. To dane ze
statystyk USA z 2001 roku.
Klasyczna diagnoza
lekarska opiera się na badaniu podmiotowym, czyli wywiadzie lekarskim,
informacjach, których dostarcza pacjent, oraz badaniach dodatkowych. A
czym wyróżnia się naprotechnologia?
Pierwszą zaletą systemu jest
zaangażowanie pacjentki (pary małżeńskiej) w proces diagnostyczny i
leczniczy. Przez około 3 miesiące małżeństwo jest przygotowywane przez
przeszkolonego instruktora do pierwszej wizyty lekarskiej. System
zakłada standaryzację nauczania, prowadzenia obserwacji i rejestracji
objawów (biomarkerów) oraz sprawdzania skuteczności. Na podstawie
prowadzonych kart obserwacji cyklu instruktorzy mogą zauważyć pewne
nieprawidłowości, wskazujące np. na zaburzenia hormonalne lub stany
zapalne, które mogą prowadzić do obniżonej płodności lub zwiększonego
ryzyka poronienia samoistnego. Następnie małżeństwo trafia do
wykwalifikowanego lekarza, który prowadzi diagnostykę laboratoryjną,
obrazową czy laparoskopową (ok. 3 miesiące), oraz potrzebne leczenie:
zachowawcze i chirurgiczne (ok. 6 miesięcy).
W metodzie tej obserwacje i zapis objawu śluzu szyjkowego są
skrupulatne i standaryzowane (według kilku skategoryzowanych
właściwości). Stworzono system obiektywnej oceny wydzieliny śluzowej
(ang. Mucus Cycle Sco-re), według którego cykle podzielono na 3 główne
kategorie wydzielania śluzu szyjkowego: cykle suche oraz cykle z
ograniczoną i optymalną wydzieliną śluzową. W diagnozowaniu
niepłodności modelem Creightona analizuje się długość cyklu
menstruacyjnego, długość fazy przed- i poowulacyjnej, występowanie dnia
piku (owulacja), ilość i jakość śluzu szyjkowego, zmienność
występowania krwawienia, obecność plamienia przedmenstruacyjnego oraz
plamienia na końcu krwawienia menstruacyjnego.
Karta obserwacji modelu Creightona dostarcza informacji, których
uzyskanie w inny sposób jest trudne lub nawet niemożliwe. Badania
dodatkowe, takie jak ultrasonografia i badania hormonalne, powinny być
przeprowadzone zgodnie z fizjologią danej kobiety, a nie w sposób
schematyczny, by nie prowadzić do fałszywych wniosków. Prowadzenie
obserwacji w sposób ciągły umożliwia również monitorowanie leczenia.
Małżonkowie w tej metodzie leczenia nie są przedmiotem, lecz
uczestniczą w niej w pełny sposób. To od nich zależą wyniki i
skuteczność leczenia. Oni wielokrotnie podejmują decyzje i stają się
bardziej odpowiedzialni za własne zdrowie.
Naprotechnologia zakłada też odmienne podejście filozoficzne do
leczenia pacjentów z niepłodnością. Postrzega dziecko jako dar, w
przeciwieństwie do uznawania prawa do dziecka, tak jak stwierdza to
instrukcja Donum vitae: „prawdziwe i właściwe prawo do dziecka
sprzeciwiałoby się jego godności i naturze. Dziecko nie jest jakąś
rzeczą, która należałaby się małżonkom, i nie może być uważane za
przedmiot posiadania. Jest raczej darem, i to 'największym',
najbardziej darmowym małżeństwa, żywym świadectwem wzajemnego oddania
się jego rodziców”.
Szacuje się, że w
Polsce około 10-15% małżeństw może mieć problemy z płodnością. Z czego
to wynika?
Najważniejszym czynnikiem w
niepłodności małżeńskiej jest wiek małżonków, bo odkładanie
rodzicielstwa „na później” jest bardzo ryzykowne. Niebezpieczne są
infekcje, choroby przenoszone drogą kontaktów płciowych –
nieodpowiedzialne relacje seksualne zwiększają ryzyko problemów z
płodnością. Obecnie promuje się szczepionkę przeciw wirusom HPV jako
profilaktykę raka szyjki macicy, nie mówiąc o tym, że jedyną skuteczną
profilaktyką pierwotną wszystkich zakażeń wenerycznych (nie tylko raka
szyjki macicy) jest czystość przedmałżeńska i wierność małżeńska.
Trzeba także zwrócić uwagę na skutki antykoncepcji. Po pierwsze, odsuwa
ona decyzję o rodzicielstwie w czasie, a po drugie, nie zawsze
niepłodność spowodowana przez te środki jest odwracalna. Dla osób
używających dwuskładnikowej tabletki antykoncepcyjnej istnieje co
najmniej 30% ryzyka późniejszej niepłodności. Wkładka wewnątrzmaciczna
jest bezwzględnie przeciwwskazana u kobiet, które nie rodziły, z powodu
możliwych problemów z płodnością, a np. po zastrzykach z octanem
medroksyprogesteronu niepłodność może utrzymywać się do 2-3 lat po ich
odstawieniu. Profilaktyką niepłodności jest też rzetelna wiedza kobiety
o własnym cyklu, którą może ona zdobyć prowadząc obserwacje według
dowolnej metody naturalnego rozpoznawania płodności.
Jakie działania
podejmuje się po ustaleniu rozpoznania przyczyny niepłodności?
Etap leczenia przyczynowego
obejmuje dostępne leczenie zachowawcze, precyzyjne leczenie hormonalne,
leczenie chirurgiczne – laparoskopowe, lub klasyczną laparotomię.
Wykorzystuje się nowoczesne techniki laserowe, waporyzację laserową
ognisk endometriozy, chirurgię rekonstrukcyjną jajowodów, specyficzne
postępowanie przeciwzrostowe. Celem leczenia jest uzyskanie poczęcia,
czego oczekujemy przez okres około roku. Jeżeli nie uzyskamy
powodzenia, należy doradzać adopcję.
Niepłodność nie jest jedynym stanem chorobowym, w którego diagnostyce i
leczeniu NaProTechnology może pomóc znacząco lepiej niż dotychczas
stosowane metody. Szczególnym problemem są poronienia nawykowe.
Postępowanie w przypadku poronień nawykowych jest podobne jak w
diagnostyce i leczeniu niepłodności.
Jest to jednak
metoda mało znana w Polsce...
Na świecie jest tylko około 400 lekarzy przeszkolonych w zakresie
naprotechnologii, większość z nich w krajach anglojęzycznych: USA,
Australii, Irlandii, Wielkiej Brytanii, ale również na Tajwanie. W
Europie naprotechnologia „raczkuje”, pojedynczy lekarze z Francji,
Szwajcarii, Niemiec i z Holandii ukończyli szkolenie. WPolsce do
listopada 2008 roku mieliśmy tylko jednego lekarza i jedną nauczycielkę
z naprotechnologii i modelu Creightona. Należy mieć nadzieję, że
Fundacja Leczenia Niepłodności Małżeńskiej im. Jana Pawła II z siedzibą
w Lublinie umożliwi w przyszłości także szkolenia w języku polskim, co
pozwoli na rozwój tych dyscyplin wiedzy w naszym kraju.
Dziękuję za rozmowę.
|