Biorę narkotyki!
_____________________________________________________________________________________________


Psychologowie mówią o trzech powodach, które mogą skłonić dziecko do wzięcia narkotyku. Pierwszym z nich jest poszukiwanie nowych, przyjemnych wrażeń. Nastolatek pragnie przygód, lubi ryzyko i nienawidzi nudy. Narkotyk pozornie zaspokaja każdą z tych potrzeb, dzięki niemu może on poczuć się ważny, wtajemniczony i dorosły.

Chęć uwolnienia się od stresu, napięć, problemów – to druga przyczyna narkomanii. Narkotyk na krótką chwilę odrywa od rzeczywistości, rozluźnia, tłumi uczucia.

Nastolatek zażywa narkotyki, bo chce być zaakceptowany przez grupę – to powód trzeci. Chce czuć się silny, pasować do młodzieżowego wzorca człowieka wyluzowanego, silnego, nie przejmującego się problemami, korzystającego z szybkich i łatwych rozwiązań. Kiedy boli głowa – bierze tabletkę, kiedy jest zmęczony, pije „napój energetyzujący” lub łyka „cudowne witaminy”. Kiedy ktoś proponuje, nie odmawia.

Narkotyków przybywa, zwiększa się też liczba chętnych do ich zakupu. Coraz częściej dzieci narażone są na propozycję kupna narkotyku. Część z nich powie zdecydowanie „NIE”, jednak zawsze znajdzie się ktoś, kto zechce spróbować, „jak to jest”. Być może sam chce ocenić, na ile prawdziwe są opowieści kolegów, że po narkotykach lepiej będzie się uczył, napisze dobrze klasówkę, zda egzamin. Być może trudno mu będzie odmówić. Ktoś go namówi, więc spróbuje. Może mu się to nawet spodoba i będzie brał częściej, nie myśląc „dlaczego”?

Czym jest narkomania?

Narkomania to choroba duszy i emocji. U człowieka, który sięga po narkotyki, po pewnym czasie pojawia się przekonanie, że jest to jedyny środek, który pomaga „załatwić” różne problemy i potrzeby.

Narkotyk chwilowo tłumi jedne emocje, a nasila inne. Kiedy przestaje działać, powracają kłopoty i zmartwienia, pojawia się smutek i złość. Ale złapany wnarkotyczną pułapkę człowiek przestaje zauważać, jak krótkie i nieprawdziwe są to zmiany.

Znów chce się poczuć „dobrze”, znów bierze.

Dla nastolatka narkotyk jest środkiem, który „zaspokaja” jego potrzeby. Kiedy czuje się niepewnie – bierze narkotyk, podobnie jak dorosły pije „dla odwagi”. Przewrażliwiony na punkcie własnej osoby, ciągle porównuje się z innymi. Nie zapominajmy jednak o tym, że dzieci to dociekliwi obserwatorzy uczący się od dorosłych podejścia do wielu problemów. Jest duże prawdopodobieństwo, że dziecko sięgnie po narkotyk lub alkohol, jeżeli jego ojciec lub matka nadużywali leków czy alkoholu.

Dzieci, które obserwują ojców lub matki pijących alkohol „dla rozluźnienia” lub „zapomnienia”, uczą się od nich takiego właśnie podejścia do problemów. Uciekają od kłopotów w narkotyki (lub alkohol), zamiast próbować się z nimi zmierzyć.

Nastolatek – rodzice

Kim jest nastolatek? Na pewno nie jest już dzieckiem. Nie ogląda bajek wtelewizji, umawia się na randki i spędza dużo czasu przed lustrem. Coraz rzadziej rozmawia z rodzicami. Nie zwierza się tak jak dawniej, nie pyta o radę.

Nastolatek to ktoś, kto znalazł się na granicy dwóch światów: beztroskiego dzieciństwa i poważnego świata ludzi dorosłych. Ma swoje nowe zainteresowania, swój styl ubierania i nowe problemy. Chce wszystkiego spróbować i przekonać się na własną rękę „jak to smakuje”. Nie wierzy, gdy inni mu coś tłumaczą, zawsze wie lepiej i „wie swoje”. Takie zachowanie często prowadzi do spięć w rodzinie.

Poszukując jakiegoś rozwiązania, wielu rodziców próbuje dogadywać się z nastolatkiem wjego własnym języku. Zaczynają od ustępstw i dużej tolerancji różnych zachowań, nazywając to „partnerstwem”.

W domu wszystko zaczyna się kręcić pod dyktando dziecka, które coraz bardziej wykorzystuje taką postawę rodziców. Tymczasem tego typu partnerstwo nie służy ani dzieciom, ani rodzicom. W większości „partnerskich” rodzin duża swoboda i zaufanie zaczynają być po pewnym czasie nadużywane, a rodzice stają się coraz bardziej bezradni. Nie wiadomo, kto jest rodzicem, kto dzieckiem, kto słucha, a kto wydaje polecenia.

Zdarza się też odwrotnie. Przerażeni rodzice starają się chronić dziecko przed światem tak długo, jak to jest możliwe. Sprawdzają książki, zeszyty, czytają listy i pamiętniki. Chronią syna czy córkę przed kłopotami, wyręczają we wszystkim, biorą na siebie odpowiedzialność za wszelkie problemy.

Czasem chronione dziecko wymyka się spod opieki. Nie sprawdza się system totalnej kontroli, szkody przynosi też zupełna swoboda pozostawiona dziecku. Co więc pozostaje? Miejsce na zrozumienie, zakreślenie granic, ustalenie praw i obowiązków.

Jedno jest pewne: w świecie nastolatka powinien pojawić się Znaczący Dorosły. Nie rodzic−tyran ani rodzic−kumpel. To musi być Dorosły, któremu można zaufać, znaleźć oparcie i wiedzieć, że wysłucha problemów, a nie skorzysta z okazji, żeby zacząć opowieść: „ja w twoim wieku...”.

Jak rozmawiać o narkotykach?

Wielu rodziców ma opory przed taką rozmową: „Po co w dziecku rozbudzać ciekawość” – mówią – „może nic nie wie, a jak zaczniemy o tym rozmawiać, to zacznie się tym interesować”. Należy rozmawiać z dzieckiem, ale nie mogą to być groźby, straszenie, nagonka. O wiele skuteczniejsze będą swobodne rozmowy przy okazji oglądania filmu czy reklamy. Przystępując do rozmowy o narkotykach należy być dobrze przygotowanym, znać fakty dotyczące uzależnienia i narkotyków. Dziecko nie od razu zgadza się z poglądami rodzica, szczególnie jeśli już próbowało narkotyków lub też ma kolegów, którzy biorą różne środki odurzające. Nastolatek bardzo często zna niebezpieczeństwo, jakie płynie z zażywania narkotyków, ale w jego mniemaniu to inni się uzależniają, to inni są wniebezpieczeństw ie, nigdy on sam. Profilaktyka uzależnień opiera się na przekazywaniu pewnej wiedzy dziecku i nauczeniu tych umiejętności, które pomogą rozwiązywać problemy w sposób naturalny.

Ważne jest też, aby sami rodzice stosowali się do głoszonych przez siebie zasad (dziecko nie uwierzy ojcu, który po pracy pije alkohol).

Gimnazjaliści

W życiu nastolatka−gimnazjalisty pojawiają się nowe cele i wartości. Szczególnie ważną sprawą stają się przyjaźnie i dopasowanie do grupy rówieśników. „Nic mi nie będzie” – mówi, wierząc, że jest nieśmiertelny jak superman. To inni przedawkowują, ulegają wypadkom, zawalają szkołę. Inni są słabi, ale nie ja.

Większość nastolatków wierzy w to mocno i naiwnie. Coraz trudniej im odnaleźć się wśw iecie między dorosłymi a dziećmi.

Stąd też niestabilny obraz samego siebie: raz czują się silni i wspaniali, a po chwili bezradni i niepewni. Piętnastolatek nie myśli o raku płuc, marskości wątroby czy głodzie narkotykowym, ale zrobi na nim wrażenie ziemista cera, wypryski na twarzy, pożółkłe zęby, nieświeży oddech, zaniedbany wygląd i obraz wyniszczonego narkotykami chłopca czy dziewczyny.

W tym wieku nastolatek powinien wiedzieć, wjaki sposób narkotyki osłabiają zdolność uczenia się i pamięć, jak wpływają na koncentrację. Wiele osób w wieku gimnazjalnym zaczyna palić marihuanę czy wąchać klej. Robią to, bo tak postępują ich koledzy.


Co można zrobić?

  • Określ jasno zasady dotyczące postawy dziecka wobec narkotyków, papierosów i alkoholu.
  • Poznaj kolegów swego dziecka i ich rodziców.
  • Jeżeli dziecko wychodzi z domu wieczorem, poproś o telefon i adres, pod którym będzie się znajdować.
  • Rozmawiaj z dzieckiem na temat presji i namawiania do wzięcia narkotyków. Rozpatrujcie różne sytuacje (np. namawianie do palenia w czasie imprezy). Ćwiczcie mówienie „nie”.
  • Zadawaj pytania otwarte, skłaniające do dłuższej wypowiedzi, np. Co myślisz o kimś, kto bierze narkotyki? Czy w twojej klasie/szkole są takie osoby? Czy ktoś ci oferował narkotyk?
  • Obserwuj dziecko, w jakim stanie przychodzi z imprezy lub od kolegi.
  • Rozmawiaj na temat uzależnienia fizycznego i psychicznego. Zwróć uwagę na to, jak trudno jest zauważyć uzależnienie, jak wiele osób zaprzecza i próbuje udawać mocnych i pewnych siebie.
  • Wspieraj dziecko w rudnych chwilach, staraj się też rozumieć jego problemy i uczucia.


Nie zostanie narkomanem dziecko, które:

  • czuje silne więzi z rodziną,
  • umie myśleć samodzielnie, nie ulega wpływom otoczenia,
  • zna swoją wartość,
  • jest twórcze, rozwija własne zainteresowania,
  • należy do rodziny, która ma jasno sprecyzowane stanowisko na temat szkodliwości zażywania narkotyków i innych używek,
  • ma kolegów, których rodzice jasno oceniają sprawę narkomanii,
  • potrafi odróżnić narkotyczne mity od faktów.


Beata Kołosińska

BEATA KOŁOSIŃSKA – nauczycielka w Gimnazjum Publicznym w Strachosławiu.

Bibliografia: Marzena Pasek, Narkotyki? Na pewno nie moje dziecko!, Warszawa 1998.