|

Obcując z przyrodą
Trzeba,
ażeby młodość była „wzrastaniem”. Ogromne znaczenie posiada dla tego
obcowania ze światem widzialnym: z przyrodą. Obcowanie to wzbogaca nas
w młodości w sposób inny jeszcze niż sama „książkowa” wiedza o świecie.
Wzbogaca nas w sposób bezpośredni. Można by powiedzieć, iż obcując z
przyrodą przejmujemy w siebie, w nasze ludzkie bytowanie, samą
tajemnicę stworzenia, która odsłania się przed nami niesłychanym
bogactwem i różnorodnością istnień widzialnych, a równocześnie wciąż
zaprasza w stronę tego, co ukryte, co niewidzialne. (...) Dobrze jest
człowiekowi czytać w tej księdze przedziwnej, jaką jest „księga
przyrody”, szeroko otwarta dla każdego. To, co młody umysł i młode
serce w niej odczytuje, zdaje się być głęboko zsynchronizowane z
wezwaniem do mądrości: „nabywaj mądrości, nabywaj rozwagi... Nie gardź
nią, bo ciebie ocali, ukochaj ją – będzie cię strzegła”.
Człowiek współczesny, zwłaszcza w obrębie wysoce rozwiniętej
cywilizacji technicznej i przemysłowej, stał się na wielką skalę
eksploatatorem przyrody, traktując ją często w sposób użytkowy,
niszcząc przy tym wiele jej bogactw i uroków i zanieczyszczając
naturalne środowisko swego ziemskiego bytowania. Tymczasem przyroda
jest dana człowiekowi również jako przedmiot podziwu i kontemplacji,
jako wielkie zwierciadło świata. Odbija się w nim Przymierze Stwórcy ze
swoim stworzeniem, którego centrum od początku znajduje się w
człowieku, stworzonym wprost „na obraz” swego Stwórcy.
Jan Paweł II
Fragment
Listu do Młodych Całego Świata,
31
marca 1985 r.
|